10. kadencja, 50. posiedzenie, 3. dzień (23-01-2026)

20. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych o rządowym projekcie ustawy o wygaszeniu rozwiązań wynikających z ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa oraz o zmianie niektórych innych ustaw (druki nr 2172 i 2182).

Poseł Paweł Hreniak:

    Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoki Sejmie! Tytuł projektu ustawy brzmi: o wygaszeniu rozwiązań wynikających z ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy. Ten tytuł niestety jest mylący i nieadekwatny do treści ustawy. Już pobieżne zapoznanie się z zapisami pokazuje, że jest to nie pełne wygaszenie, lecz przeniesienie wielu rozwiązań do innych aktów prawnych, z wydłużeniem niektórych terminów, które miały wygasnąć w marcu 2026 r. Proponowana przez was nazwa to zabieg PR-owy ze strony rządzących, by uspokoić opinię publiczną. Uczciwiej byłoby, panie ministrze, zatytułować tę ustawę nie o wygaszeniu, tylko o kontynuacji niektórych rozwiązań wynikających z ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy. Taka nazwa byłaby zgodna z prawdą i z treścią projektu przedłożonego przez rząd.

    We wrześniu ub.r. podczas debaty nad nowelizacją rząd obiecał, że Ukraińcy będą podlegać tym samym regułom co inni cudzoziemcy. W naszej ocenie zostało to zrealizowane tylko w pewnej części. W jakimś tam zakresie to realizujecie, ale panie ministrze, niestety nie do końca. Dlaczego? Bo w pewnych obszarach próbujecie wydłużyć czas obowiązywania przepisów, które są dedykowane wyłącznie obywatelom Ukrainy, np. legalizacja pobytu do marca 2027 r., zakwaterowanie do czerwca 2026 r. czy edukacja do września. Nie pozwalacie, by beneficjenci, którzy do tej pory byli objęci specustawą, przechodzili na standardowe tytuły pobytowe. Rozumiem, że specustawa z automatu wygasa 4 marca 2026 r. i bez niej Ukraińcy weszliby w normalny tryb prawa, które obejmuje wszystkich cudzoziemców, a to prawo dziś nie jest dostatecznie przygotowane do tej zmiany. Ale nie mówcie, panie ministrze, że w pełni wygaszacie specustawę, bo część jej zapisów przerzucacie do innych ustaw, a finansowanie do innych ministerstw poza Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji. Trzeba było modyfikować ustawę o ochronie czasowej z 2003 r., a nie podejmować zabiegi PR-owskie.

    Owszem, zauważamy, że uwzględniliście niektóre postulaty naszego klubu, o których mówiłem we wrześniu, np. ograniczenie opieki zdrowotnej tylko do ubezpieczonych, czyli przede wszystkim osób pracujących, czy podtrzymanie wypłaty 800+ wyłącznie dla osób aktywnych zawodowo. To faktycznie ogranicza koszty z 8-9 mld zł rocznie do ok. 3,5 mld zł, ale część kosztów pozostaje. Likwidujecie Fundusz Pomocy, ale część starych wydatków wpisanych w specustawę przenosicie gdzie indziej, np. zakwaterowanie do ministra właściwego do spraw zabezpieczenia społecznego, a w art. 50 projektu czytamy o limicie 350 mln zł dla MSW na lata 2026-2035. Ustawa być może idzie w dobrym kierunku, bo ogranicza wydatki. Pytanie tylko, czy jest to krok wystarczający. Pytanie, czy tak powinno wyglądać, panie ministrze, wygaszenie. Mieliście bardzo dużo czasu na to, aby wygasić miejsca zbiorowego zakwaterowania, wyjątkową procedurę legalizacji pobytu czy też inne kwestie, które wydłużacie w tym projekcie. Mimo że minęło pół roku, nic z tym nie zrobiliście. Panie ministrze, wygaszacie specustawę, ale wpisujecie część jej zapisów do innych ustaw. To dość dziwna forma likwidacji. Osobną sprawą jest to, w jaki sposób ta ustawa jest procedowana. Być może gdyby odbywało się to w normalnym trybie, bez szaleństwa, można byłoby ją naprawić poprawkami. Ale niestety przyjęliście sposób procedowania, który jest absolutnie nie do przyjęcia. Projekt wpłynął na skrzynki posłów przed północą 20 stycznia, a głosujemy nad nim już 23 stycznia. Niepełne 3 dni na 200-stronicowy skomplikowany i techniczny dokument. Zresztą prace w komisji spraw wewnętrznych pokazały, że ta ustawa jest bardzo słaba i zła pod kątem legislacyjnym. Prawie do każdego artykułu legislatorzy z Biura Analiz Sejmowych mieli swoje uwagi, i to bardzo często o dużym znaczeniu, bardzo poważne. O tym, że zmiany są potrzebne, wiedzieliście, panie ministrze, co najmniej od września 2025 r., pół roku temu, a posłowie dostali projekt niecałe 3 dni przed głosowaniem. Trudno w tym trybie pracy do końca przewidzieć, co tam jeszcze ministerstwo zaszyło. (Dzwonek)

    Podsumowując, klub Prawa i Sprawiedliwości widzi dziś ustawę słabą, która tylko częściowo rozwiązuje problem ujednolicenia zasad, które mają dotyczyć wszystkich cudzoziemców, w tym obywateli Ukrainy. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia