10. kadencja, 50. posiedzenie, 3. dzień (23-01-2026)

20. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych o rządowym projekcie ustawy o wygaszeniu rozwiązań wynikających z ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa oraz o zmianie niektórych innych ustaw (druki nr 2172 i 2182).

Poseł Dariusz Matecki (tekst niewygłoszony):

    Polska okazała Ukrainie i Ukraińcom wielkie serce. Otworzyliśmy domy, szkoły, szpitale, rynek pracy. Państwo polskie i polscy podatnicy ponieśli ogromny wysiłek finansowy i organizacyjny. Pomoc humanitarna dla ludzi uciekających przed wojną jest odruchem cywilizacyjnym i nikt przyzwoity tego nie kwestionuje.

    Ale jest granica, której nie wolno przekraczać: godność państwa polskiego i prawda historyczna. Nie może być tak, że Polska ma bez końca dokładać miliardy, a równocześnie w przestrzeni publicznej Ukrainy wciąż brakuje jednoznacznego, państwowego potępienia kultu osób i formacji odpowiedzialnych za ludobójstwo na Polakach na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Nie może być tak, że my finansujemy państwo, które toleruje oddawanie czci sprawcom mordów na naszych rodakach, a od polskiej strony oczekuje się wyłącznie cierpliwości i milczenia.

    To jest pytanie fundamentalne: Dlaczego polscy podatnicy mają utrzymywać i wspierać państwo, które nie potrafi jasno powiedzieć, że sprawcy zbrodni wołyńskiej byli zbrodniarzami? Dlaczego wciąż słyszymy uniki, relatywizacje, półsłówka, zamiast prostych słów: to było ludobójstwo, to byli zbrodniarze, oddawanie im czci jest hańbą? Jak długo Polska ma znosić sytuację, w której po naszej stronie są maksymalny wysiłek i solidarność, a po drugiej stronie brakuje elementarnej uczciwości wobec ofiar?

    Wysoka Izbo! Polska polityka nie może opierać się na emocjonalnym szantażu ani na strachu przed stawianiem warunków. Pomoc - tak. Ale pomoc nie może oznaczać rezygnacji z prawdy i z interesu narodowego. Jeżeli polskie państwo ma angażować kolejne środki publiczne, to polskie państwo ma pełne prawo wymagać rzeczy absolutnie podstawowych.

    Dlatego stawiam jasny postulat: wsparcie finansowe i instytucjonalne dla Ukraińców powinno być powiązane z konkretnymi, mierzalnymi działaniami w sprawie zbrodni wołyńskiej i kultu sprawców. Nie w formie ogólnych deklaracji, tylko faktów, terminów i decyzji.

    Jakie warunki powinny być spełnione?

    1. Jednoznaczne, publiczne potępienie zbrodni wołyńskiej jako ludobójstwa oraz potępienie osób i formacji odpowiedzialnych za mordy na ludności polskiej - bez relatywizacji i bez ˝symetryzmów˝.

    2. Zgoda na pełne ekshumacje i godne pochówki polskich ofiar - bez blokad administracyjnych, bez przeciągania spraw latami. Rodziny mają prawo do grobów. Państwo polskie ma prawo do prawdy.

    3. Zakończenie gloryfikacji sprawców w przestrzeni publicznej: nazwy ulic, pomniki, tablice, patronaty - to nie jest ˝wewnętrzna sprawa˝, gdy dotyczy ludzi, którzy mordowali Polaków. Normalne relacje buduje się na uczciwości, nie na kulcie zbrodniarzy.

    4. Wspólna, stała komisja historyczna z realnymi kompetencjami i harmonogramem działań, a nie ciała fasadowe, które służą tylko do przeczekania tematu.

    Edukacja i polityka pamięci oparte na faktach: uznanie cierpienia ofiar, wskazanie sprawców, uhonorowanie Sprawiedliwych, którzy ratowali Polaków - a nie budowanie tożsamości na przemilczeniach.

    To nie są postulaty antyukraińskie. To są postulaty propolskie i proprawda. Normalne państwo stawia warunki, gdy wydaje pieniądze swoich obywateli. Normalne państwo nie pozwala, by jego historia była poniżana, a jego ofiary spychane na margines.

    Chcę to powiedzieć bardzo wyraźnie: nikt nie ma prawa wymagać od Polaków, by finansowali państwo, które nie potrafi odciąć się od kultu zbrodniarzy mordujących Polaków. Pomoc nie może być biletem do dalszego upokarzania Polski. Jeśli ktoś chce partnerskich relacji, musi zacząć od elementarnego szacunku.

    Wysoka Izbo! Polska ma być państwem poważnym. Pomagamy, bo jesteśmy solidarni. Ale solidarność nie jest naiwnością, a partnerstwo nie polega na tym, że jedna strona daje wszystko, a druga nie daje nawet prawdy. Dlatego wzywam rząd: przestańcie udawać, że nie ma problemu. Wprowadźcie zasadę warunkowości w relacjach finansowych i instytucjonalnych. Pomoc - tak. Ale pod warunkiem realnych działań: ekshumacje, prawda, potępienie sprawców i koniec państwowego przyzwolenia na ich gloryfikację. Tylko wtedy to będzie uczciwe. Tylko wtedy to będzie partnerskie. Tylko wtedy Polska przestanie być traktowana w sposób poniżający - jak państwo, które ma płacić, milczeć i nie wymagać niczego w zamian. Dziękuję.


Przebieg posiedzenia