10. kadencja, 50. posiedzenie, 3. dzień (23-01-2026)

21. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz ustawy - Kodeks wyborczy (druki nr 2108 i 2177).

Poseł Sławomir Ćwik:

    Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Po raz kolejny procedujemy nad zmianą ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa i - tym razem - Kodeksu wyborczego, po to żeby przywrócić rangę Krajowej Radzie Sądownictwa i przywrócić stan zgodny z założeniami konstytucji.

    Konstytucja poświęca Krajowej Radzie Sądownictwa dwa artykuły w dziale: sądy i trybunały - art. 186 i art. 187. Najważniejszy jest oczywiście art. 186 ust. 1, który mówi wyraźnie, że Krajowa Rada Sądownictwa ma stać na straży niezawisłości i niezależności sędziowskiej. To jest jej podstawowe założenie, po to powstała jako organ. Ma pilnować niezależności trzeciej władzy w ramach trójpodziału władz - władzy sądowniczej. Opowieści ze strony Prawa i Sprawiedliwości, jakoby to kasta sędziowska zawłaszczyła Krajową Radę Sądownictwa i uniemożliwiała właściwe funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości w Polsce, uderzają w trójpodział władzy. Bo Prawo i Sprawiedliwość, a szczególnie politycy związani ze Zbigniewem Ziobrą, chciało upolitycznić wymiar sprawiedliwości. Chcieli oni podporządkować sobie organ mający stać na straży niezawisłości i niezależności sędziowskiej, politykom, którzy w momencie powoływania członków KRS-u mają większość w Sejmie. Mało tego, oni nawet złamali konstytucję określającą kadencję Krajowej Rady Sądownictwa i skrócili kadencję wcześniej prawidłowo powołanych członków Krajowej Rady Sądownictwa.

    Dzisiaj państwo są przeciwko naprawie błędu, zwracam się do polityków Prawa i Sprawiedliwości, do którego sami się przyczyniliście. I nie możecie dostrzegać tego, że ten problem jest. Byliście przestrzegani przez autorytety prawa przed tym, że wprowadzenie zmian upolityczniających wybór członków Krajowej Rady Sądownictwa przez Sejm spowoduje chaos i spowoduje ryzyko podważania orzeczeń sądowych wydawanych przez tych sędziów, którzy zostali w tym trybie powołani przez neo-KRS. Wiedzieliście o tym, mimo to brnęliście w ten problem, a dzisiaj nie chcecie współpracować przy próbie jego naprawy.

    Niektórzy zarzucają, dlaczego ten Sejm wcześniej za wszelką cenę nie zajął się ustawą o KRS-ie, po to żeby jak najszybciej dokonać tej zmiany. Ale proszę zwrócić uwagę - pomijając kwestię, że już drugi raz procedujemy nad tą ustawą - że nawet procedując nad nią, nie zamierzamy skracać kadencji Krajowej Rady Sądownictwa, która jest, mimo że uważamy, że jej skład został powołany niezgodnie z duchem konstytucji i z zapisami konstytucji. Mimo to nie łamiemy zasady kadencyjności tej Krajowej Rady Sądownictwa.

    Chcemy, żeby wybory na kolejną kadencję Krajowej Rady Sądownictwa dokonały się właściwie. Państwo jako podstawę swojego działania wskazujecie, że to sędziowie mają wybierać kolejnych sędziów i mają oceniać ich pracę. Ale tak stanowi konstytucja. I nawet w sytuacji, w której wy przewidzieliście w swojej ustawie łamiącej konstytucję, że tych sędziów będą powoływali politycy, to nadal są sędziowie, tylko już teraz nie wybierani swobodnie spośród sędziów przez wszystkich sędziów, przez blisko 10 tys. osób pracujących w wymiarze sprawiedliwości na rzecz Rzeczypospolitej, gruntownie wykształconych na koszt państwa, które składały przysięgę służby na rzecz Rzeczypospolitej, tylko - jak spowodowaliście - wybierani przez grupę polityków mających w danym momencie większość na sali sejmowej. Chcieliście wziąć na polityczny pasek tych sędziów, którzy będą w KRS-ie, po to żeby byli wam przychylni, żeby blokowali tych, którzy są niewygodni, żeby awansowali tych, którzy są spolegliwi wobec władzy. Doprowadziliście do tego, że ci, którzy są w KRS-ie, nawzajem podpisywali sobie listy poparcia, po to żeby później politycy Prawa i Sprawiedliwości wybrali ich na kadencję w Krajowej Radzie Sądownictwa. Czy nie jest wam wstyd, że doprowadziliście do sytuacji, że polska KRS została wyrzucona z europejskiej sieci krajowych rad sądownictwa, że europejskie trybunały zajmują się orzekaniem, że w Polsce brak jest praworządności, i że wyroki sądowe są podważane wskutek tego, że są ci nieosędziowie? (Dzwonek)

    Polska 2050 będzie oczywiście popierała tę ustawę i wnosimy o jej przyjęcie. Apeluję też w tym miejscu do pana prezydenta, żeby jej nie wetował w ramach walki politycznej, tylko żeby miał na względzie interes Rzeczypospolitej. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia