10. kadencja, 50. posiedzenie, 3. dzień (23-01-2026)

24. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz niektórych innych ustaw (druk nr 2121).

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Sławomir Pałka:

    Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Mam zaszczyt w imieniu ministra sprawiedliwości, upoważnionego do tego przez Radę Ministrów, przedstawienia projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz niektórych innych ustaw, druk nr 2121.

    Proszę państwa, rozpad rodziny wywołany trwałym i zupełnym rozpadem pożycia małżeńskiego jest zjawiskiem jednoznacznie negatywnym. Stał się jednak niestety trwałym elementem społecznej rzeczywistości. Tak jak regulacje dotyczące zawarcia małżeństwa, tak i przepisy dotyczące rozwiązania małżeństwa na stałe wpisały się do polskiego prawa. Prawa, które wraz ze zmieniającą się rzeczywistością i z upływającym czasem wymaga zmian, dostosowania i reform. W obecnym stanie prawnym do rozwiązania małżeństwa przez rozwód może dojść jedynie w postępowaniu przed sądem okręgowym w I instancji i apelacyjnym w II instancji. Rocznie do sądów w związku z tym wpływa ok. 60 tys. pozwów o rozwód. Projektowana i przedstawiana dzisiaj Wysokiemu Sejmowi ustawa ma wprowadzić do polskiego prawa nową instytucję - możliwość rozwiązania małżeństwa przez czynności podejmowane przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego.

    Jest to wyraz licznych postulatów dotyczących dostosowania regulacji prawnorodzinnych w tym zakresie do zmieniającej się rzeczywistości społecznej oraz podejścia akcentującego autonomię jednostki. Dzięki ustawie mają zostać spełnione co najmniej dwa cele. Jeden zasadniczy, a drugi uboczny, choć też ważny.

    Po pierwsze, jest to cel zasadniczy: uproszczenie postępowania rozwodowego w razie zgodnej woli rozwodu u małżonków nieposiadających wspólnych małoletnich dzieci, gdy żadne szczególne względy już prima facie, a więc na pierwszy rzut oka, nie przemawiają za utrzymywaniem małżeństwa wbrew woli małżonków. Po drugie, jest to cel pomocniczy, choć ważny: odciążenie sądów od prowadzenia spraw o niespornym charakterze. Należy podkreślić, że za rozwiązaniami projektu stoi w tym zakresie przekonanie, że jeżeli inne ważne przesłanki nie stoją na przeszkodzie, należy ograniczać zakres kognicji sądów jedynie do tych spraw, gdzie między stronami istnieje rzeczywisty spór.

    Jak wskazałem, rocznie do sądów okręgowych wpływa ok. 60 tys. spraw o rozwód, z czego nawet 24 tys. spraw to sprawy, w których małżonkowie nie mają dzieci, a więc ponad 40%. Te liczby pokazują skalę spraw, które mogłyby zostać załatwione poza sądem szybciej i taniej. W tym czasie sądy będą mogły poświęcić czas na sporne, bardziej skomplikowane sprawy. W naszym przekonaniu nie warto poświęcać czasu sędziów - wysoko kwalifikowanych, dobrze opłacanych pracowników o wysokim statusie zawodowym i wysokim osadzeniu w strukturze państwa - do rozpoznawania spraw niespornych, gdzie w grę nie wchodzi konieczność wymierzania sprawiedliwości, bo sporu wymagającego ingerencji organu państwowego po prostu nie ma.

    Należy podkreślić, że rozwiązanie małżeństwa przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego możliwe będzie w ściśle limitowanych przypadkach. Po pierwsze, muszą chcieć tego oboje małżonkowie, a więc rozwód w tym trybie nastąpić może tylko za zgodą kobiety i mężczyzny. Po drugie, rozwód w tym trybie dotyczyć może jedynie małżonków, którzy nie posiadają wspólnych małoletnich dzieci. Wyklucza to ryzyko naruszenia dobra dziecka w tym postępowaniu. Po trzecie, rozwód w tym trybie dotyczyć może jedynie małżeństw z co najmniej jednorocznym stażem, co przeciwdziałać ma pochopnemu występowaniu o rozwód w tym trybie.

    Ustawa, ułatwiając rozwiązywanie małżeństw za zgodą stron, przewiduje jednocześnie szereg rozwiązań zapobiegających pochopnym, nieprzemyślanym decyzjom małżonków, realizując w ten sposób konstytucyjny obowiązek ochrony małżeństwa wyrażony w art. 18 konstytucji.

    Po pierwsze, ustawa pozostawia wymóg zupełnego i trwałego rozkładu pożycia małżonków jako podstawy i warunków rozwodu. Ten rozpad to zerwanie wspólnoty ekonomicznej, emocjonalnej i fizycznej między małżonkami.

    Po drugie, ustawa wprowadza wspomniany wyżej wymóg rocznego stażu małżeńskiego.

    Po trzecie, ustawa wprowadza rozwiązania proceduralne wykluczające pośpiech czy pochopność. I tak jest to wymóg jednoczesnego dwukrotnego, osobistego stawiennictwa małżonków przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego - najpierw by złożyć pisemne zapewnienie o przesłankach do rozwiązania małżeństwa w drodze rozwodu pozasądowego. Zapewnienie to składa się pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywego oświadczenia. Następnie, nie wcześniej niż po miesiącu i nie później niż do 6 miesięcy od złożenia zapewnienia, znowu małżonkowie chcący w ten sposób się rozwieść będą musieli stawić się przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego celem złożenia oświadczenia o rozwiązaniu małżeństwa.

    Postępowanie jest więc dwuetapowe, rozłożone w czasie, a zgodna wola stron konieczna jest na każdym etapie postępowania i na każdym etapie tego postępowania może być wycofane.

    Po czwarte, ustawa zobowiązuje kierownika urzędu stanu cywilnego do pouczenia małżonków o doniosłości związku małżeńskiego. To jest to samo pouczenie, które kierownik składa przy wejściu w związek małżeński. To pouczenie kierownik ma przedstawić małżonkom zarówno przed odebraniem zapewnień potwierdzających występowanie przesłanek rozwiązania małżeństwa, jak i później, przy odbieraniu od nich oświadczeń o rozwiązaniu małżeństwa. To pouczenie jest więc dwukrotne, aby z całą pewnością było zrozumiałe dla zainteresowanych. Co więcej, kierownik urzędu stanu cywilnego ma obowiązek powiadomić małżonków, pouczyć ich o możliwości skorzystania ze wsparcia w kryzysie małżeńskim dostępnego na terenie gminy. Projekt przewiduje więc, jak państwo widzą, szereg regulacji przeciwdziałających nieprzemyślanym decyzjom o rozwodzie.

    Kierownik urzędu stanu cywilnego jako organ publiczny będzie miał obowiązek odmówić odebrania zapewnień i oświadczeń dotyczących rozwodu pozasądowego od małżonków, jeżeli w jego ocenie istnieć będą przeszkody wyłączające rozwiązanie małżeństwa, czyli nie zostaną spełnione te wszystkie kryteria, o których mówiłem wcześniej. Małżonkom pozostaje wtedy tradycyjna droga postępowania sądowego. Od tego oświadczenia, od tej czynności administracyjnej kierownika urzędu stanu cywilnego nie będzie przysługiwała żadna droga odwołania. Po prostu małżonkowie w sytuacji odmowy będą musieli skorzystać z tradycyjnej drogi sądowej. Oczywiście trzeba też podkreślić, że tryb rozwodu pozasądowego nie zastępuje, nie wyklucza w żadnym wypadku trybu sądowego. Małżonkowie spełniający kryteria do zastosowania procedury rozwodu pozasądowego, a więc bezdzietni, zgodni i mający co najmniej roczny staż małżeński, będą mieli pełną swobodę wyboru, czy rozwodzić się przed kierownikiem USC, czy tradycyjnie w postępowaniu sądowym.

    Celem zabezpieczenia się przed sytuacjami, gdy do rozwodu pozasądowego doszło mimo braku przesłanek, projekt przewiduje powództwo o unieważnienie rozwodu pozasądowego. Będzie mógł je wnieść każdy z małżonków oraz prokurator. Co ważne, wprowadzenie do tej procedury prokuratora dodatkowo będzie zabezpieczać interesy każdej ze stron. Wniesienie takiego pozwu będzie możliwe w sytuacji, gdy małżonkowie w chwili rozwodu mieli wspólne małoletnie dzieci, ale tę okoliczność np. zataili, i gdy oświadczenie o rozwiązaniu małżeństwa zostało złożone z błędami, było obarczone wadami, tzn. zostało złożone w stanie wyłączającym świadome lub swobodne podjęcie decyzji i wyrażenie woli, pod wpływem groźby lub pod wpływem błędu.

    Proponujemy, aby ustawa weszła w życie po upływie 12 miesięcy od dnia ogłoszenia. Czas ten pozwoli odpowiednio przygotować się kierownikom urzędów stanu cywilnego do nowych obowiązków.

    Wysoki Sejmie! Przedstawiony projekt szanuje konstytucyjną zasadę ochrony małżeństwa, ale wychodzi też naprzeciw zmieniającej się rzeczywistości społecznej. Ma za zadanie ułatwić bezdzietnym małżonkom, pewnym i świadomym swojej decyzji o rozstaniu, przeprowadzenie formalnej procedury rozwodu bez konieczności uciekania się do często długotrwałej i kosztownej procedury sądowej. Ubocznie nowa ustawa odciąży sądy od prowadzenia postępowań, w których wymiar sprawiedliwości nie jest konieczny, bo nie ma sporu stron. Dlatego proszę Wysoką Izbę o przyjęcie projektu w przedstawionej w druku nr 2121 postaci. Dziękuję za uwagę. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia