10. kadencja, 50. posiedzenie, 3. dzień (23-01-2026)
24. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz niektórych innych ustaw (druk nr 2121).
Poseł Klaudia Jachira:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Nie ma żadnej potrzeby, by państwo zmuszało ludzi do trwania w niechcianych związkach i utrudniało im zakończenie niechcianego małżeństwa. Przecież to, że nie chcą już być dłużej razem, powinno być tylko i wyłącznie sprawą tych dwojga ludzi. Dlatego wszelkie inicjatywy ustawodawcze mające na celu zmniejszenie traum, jakie wiążą się z rozwodami, są oczywiście godne pochwały. Wyobraźmy sobie, o ile świat będzie prostszy, gdy zamiast ciągać się po sądach, małżonkowie będą mogli w zgodzie podjąć decyzję o rozwodzie poza sądem, w urzędzie stanu cywilnego, a potem żyć szczęśliwie, już po swojemu.
Koledzy i Koleżanki! Pomyślcie, ile ta niewielka zmiana w prawie może zaoszczędzić nerwów, kłótni, pieniędzy i czasu tym, którzy gdyby nie ta możliwość musieliby wkroczyć na drogę sądową. Rozwody, wbrew temu, co tutaj zostało powiedziane, nie mają barw politycznych. Zdarzają się równie często po lewej stronie, w centrum czy po prawej stronie, chociaż akurat prawa strona chciałaby je często ukryć. A więc tym bardziej zastanówcie się nad tym, czy poprzeć właśnie te pozasądowe rozwody, bo być może łatwiej będzie wam to ukryć przed opinią publiczną. (Dzwonek) Życie jest za krótkie, by je marnować w nieudanych związkach. Niech ta furtka prawna będzie alternatywą dla tych, którzy chcą i potrafią z niej skorzystać. A reszta niestety dalej będzie musiała męczyć się w sądach. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia