10. kadencja, 50. posiedzenie, 3. dzień (23-01-2026)
24. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz niektórych innych ustaw (druk nr 2121).
Poseł Michał Połuboczek (tekst niewygłoszony):
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Stoimy dziś przed projektem ustawy, który rząd próbuje sprzedać jako deregulację, ułatwienie życia obywatelom i odciążenie sądów. Ale jeżeli spojrzymy na niego uczciwie i w szerszym kontekście, to zobaczymy coś zupełnie innego. Zobaczymy kolejny krok w stronę państwa, które zamiast wzmacniać trwałość rodziny, systemowo ułatwia jej rozpad. A to dzieje się w kraju, który znajduje się w katastrofalnej sytuacji demograficznej.
Szanowni Państwo! Polska ma dziś jeden z najniższych wskaźników dzietności w Europie. Mamy rekordowo mało urodzeń, starzejące się społeczeństwo, załamanie struktury pokoleniowej. Każdy rząd, który myśli poważnie o przyszłości państwa, powinien zadawać sobie jedno podstawowe pytanie: Jak wzmocnić trwałość rodzin i stabilność związków?
A co robi ten rząd? Zamiast inwestować w mediacje, wsparcie małżeństw w kryzysie, realną politykę prorodzinną, zamiast skracać kolejki do psychologów, terapeutów i poradni rodzinnych rząd idzie dokładnie w przeciwnym kierunku: upraszcza, przyspiesza i normalizuje rozwód. Bo nie oszukujmy się: ta ustawa nie jest neutralna światopoglądowo. Ona wysyła bardzo czytelny sygnał społeczny: małżeństwo to kontrakt, który można szybko rozwiązać przy okienku w urzędzie. Tak, formalnie dotyczy to tylko par bez dzieci, ale każde prawo kształtuje kulturę społeczną. Jeżeli państwo mówi: to jest proste, szybkie, administracyjne, bez sądu, bez głębszej refleksji, to wysyła sygnał: nie warto walczyć, nie warto naprawiać, nie warto próbować.
Bo bez tego nie będzie ani demografii, ani stabilnego systemu emerytalnego, ani zdrowego społeczeństwa, ani silnej Polski.
Ta ustawa to nie jest drobna zmiana proceduralna. To jest kolejny element długiego marszu w stronę społeczeństwa tymczasowości, nietrwałości i rozpadu więzi. Dlatego jako Konfederacja mówimy jasno: w czasach demograficznej zapaści państwo powinno wzmacniać małżeństwa, a nie ułatwiać rozwody.
Ten projekt idzie w złym kierunku i z tego powodu nie możemy go poprzeć. Dziękuję bardzo.
Przebieg posiedzenia