10. kadencja, 50. posiedzenie, 3. dzień (23-01-2026)
4. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi:
- o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa oraz o zmianie niektórych ustaw,
- o przedstawionym przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu ochrony polskiego rolnictwa,
- o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa oraz o zmianie niektórych ustaw.Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki:
Szanowny Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Rado Ministrów! Szanowni Państwo! Chciałbym zabrać głos, reprezentując tutaj stanowisko pana prezydenta, jeszcze przed głosowaniami, a więc przed tym, kiedy państwo będziecie decydować o poprawkach, ale także o całej tej ustawie.
Na początku chciałbym zwrócić uwagę, że pan prezydent Nawrocki zgłosił projekt tej ustawy w ciągu pierwszego tygodnia swojego urzędowania. Państwo zgłosiliście ten projekt jako rząd rządzący od 2 lat dopiero w grudniu. To pokazuje różnicę działania i sprawczości. W zasadniczej kwestii zgadzaliśmy się, że należy wydłużyć o 10 lat zakaz sprzedaży nieruchomości Zasobu Rolnego Skarbu Państwa. Przede wszystkim chodzi o polską ziemię i tutaj była zgoda. Wcześniejszy projekt Prawa i Sprawiedliwości jeszcze z kwietnia leżał wiele miesięcy, projekt prezydencki leżał ponad 150 dni. Można powiedzieć, że na ostatniej prostej państwo wyciągnęliście te trzy projekty. Nie chciało się wszystkim państwu posłom przyjść na posiedzenie komisji i przegraliście głosowanie jednym głosem, tak że projekt prezydencki stał się wiodący. Jak rozumiem, nie mogliście tego znieść i dlatego zaczęliście przy tym projekcie niestety kombinować w taki sposób, żeby pozbawić go istoty.
Dlaczego tak mówię? Dlatego że prezydent oprócz tego zakazu sprzedaży ziemi proponował, żeby w jednej z najważniejszych ustaw, która jest w polskim porządku prawnym, a więc tzw. konstytucji rolnej, ustawie o kształtowaniu ustroju rolnego, zmienić preambułę. Po co? Po to, żeby państwu, rządowi przekazać instrument skuteczniejszej odpowiedzi na zagrożenia, głównie zagrożenie związane z umową Mercosur.
Odczytam treść preambuły, którą zaproponował prezydent. Więcej, będziecie głosować nad poprawką, chociaż państwa jest dalej idąca... Preambuła, jak się wydaje, nie powinna budzić żadnych zastrzeżeń żadnego polskiego patrioty ani żadnej osoby, która w istocie i tak naprawdę jest za tym, żeby umowa Mercosur nie funkcjonowała...
(Poseł Małgorzata Pępek: Debata już była.)
...i jest za tym, żeby chronić gospodarstwa rodzinne jako te, które są podstawą ustroju rolnego. Proszę posłuchać.
W poczuciu szczególnej odpowiedzialności za przyszłość polskiego rolnictwa i bezpieczeństwo żywnościowe obywateli, dostrzegając pogłębiające się trudności gospodarcze w Europie oraz rosnące zagrożenia płynące z napływu produktów rolnych spoza granic Unii Europejskiej, w przekonaniu, że polskie rolnictwo oparte na gospodarstwach rodzinnych wymaga realnej ochrony i wsparcia, kierując się wspólną wolą polityczną i społeczną obrony krajowej produkcji rolnej jako fundamentu niezależności, bezpieczeństwa i dobrobytu Rzeczypospolitej, uznając, że obowiązkiem władz publicznych jest podejmowanie konsekwentnych i systemowych działań służących trwałemu wzmocnieniu krajowego rolnictwa i obronie interesów polskich rolników, przyjmując, że niniejsza ustawa stanowi jeden z elementów realizacji tej polityki oraz narzędzie służące ochronie polskiej produkcji rolnej jako całości, uchwala się niniejszą ustawę.
Odpowiedzcie polskim rolnikom, co wam się w tej preambule nie podoba, pod którym zdaniem, pod którym wyrazem, pod którym sformułowaniem nie chcecie się podpisać. Kieruję to pytanie przede wszystkim do Platformy Obywatelskiej, bo to z tego środowiska...
(Głos z sali: Nie ma takiej partii tutaj.)
Koalicji Obywatelskiej. Zmieniliście nazwę, ale nic się nie zmieniło. To nie ma żadnego znaczenia. (Oklaski)
A więc dlaczego Koalicja Obywatelska nie chce, aby taka preambuła, która daje instrument rządowi, znalazła się w ustawie? Dlaczego nie chcecie wskazać, że trzeba chronić polskie rolnictwo przed napływem produktów rolnych spoza granic Unii Europejskiej, a więc chodzi o Mercosur i Ukrainę. Jeżeli zagłosujecie za tym, żeby tej preambuły nie było, to znaczy, że w istocie jesteście za tym, żeby te gospodarstwa nie były chronione i uprawiacie teatr polityczny. Premier wychodzi i mówi, że prezydent nie dopełnił swojego obowiązku. To wasza rodzina polityczna, liberałowie i socjaliści, przesądziła o tym, że Mercosur wszedł w życie. Jedno państwo nic tutaj nie zmienia. To Ursula von der Leyen, która widziała premiera Tuska na fotelu premiera, do tej umowy brnęła.
(Poseł Krystyna Skowrońska: A Meloni?)
To jest wasza odpowiedzialność. (Oklaski)
Szanowni Państwo! Oczywiście namawiam do tego, żeby ta preambuła znalazła się w tym projekcie - w projekcie prezydenckim, bo on jest dzisiaj wiodący. Chcecie państwo to skreślić.
Jeszcze jedna rzecz: niebezpieczna poprawka dotycząca tego, żeby możliwość decyzji o tym, czy ziemia będzie sprzedawana, czy też nie, przenieść z ministerstwa rolnictwa do regionalnych ośrodków wsparcia rolnictwa - już do 5 ha. Dlaczego to robicie? Panie premierze, czemu to ma służyć? Przecież to funkcjonuje, to dobrze chroniło polską ziemię. Być może chcecie to rozparcelować i do 5 ha sprzedawać bez kontroli ministerstwa, bez nadzoru. Na to nie ma zgody pana prezydenta. (Oklaski)
Panie Marszałku! Korzystając z okazji, żeby już nie zabierać Wysokiej Izbie czasu... Są jeszcze co najmniej dwa projekty, nad którymi będzie dzisiaj głosowanie. Pierwszy to projekt ustawy o kryptoaktywach. Pamiętamy to słynne posiedzenie z 5 grudnia, kiedy pan premier razem z panem marszałkiem postanowił utajnić to posiedzenie, żeby nie było wiadomo, co na tym posiedzeniu jest mówione. Opowiem państwu, jak to w rzeczywistości wyglądało, nie zdradzając tych informacji. Mimo utajnienia posiedzenia z 5 grudnia pierwsza informacja do prezydenta przyszła 12 grudnia, a dopiero 11 grudnia Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zrobiła w tym zakresie notatkę. Gdzie były służby i dlaczego prezydent nie miał tych informacji? Ale to nie jest koniec tej sprawy, dlatego że z tej notatki, która wpłynęła do prezydenta, nie wynikają te informacje, które premier Tusk przekazywał Wysokiej Izbie. To nie jest ten sam zakres. Nie ma nowych informacji. Co więcej, nawet wasi koalicjanci w wyniku pewnej dobrej refleksji postanowili zgłosić poprawki do ustawy o kryptowalutach. I co się okazało? Że nawet tę jedną poprawkę z czterech, która przeszła, też chcecie dzisiaj odrzucić. Czyli poszło zamówienie czy rozkaz od Donalda Tuska: ani kroku wstecz. Chce iść na wojnę z prezydentem, bo chce przedłożyć dokładnie taką samą ustawę, jaką prezydent zawetował.
(Głos z sali: Do rzeczy!)
Dlaczego to robicie? Tylko po to, żeby walczyć z prezydentem. Tylko po to, żeby spierać się politycznie, zamiast poprawić tę ustawę. W Senacie było zgłoszonych 15 poprawek. Nie przyjęliście ani jednej. Mówię z tego miejsca, że ta ustawa zjedzie do Wysokiej Izby szybciej niż pan premier na nartach w Dolomitach - bez podpisu pana prezydenta. (Oklaski)
(Głos z sali: Brawo!)
(Poseł Konrad Frysztak: Zbyszek, jak rozmawiamy o nartach, to przedzwoń do Andrzeja.)
Pan poseł Frysztak tutaj nawiązuje... Panie pośle Frysztak, naprawdę na pana wystąpienia najlepiej spuścić zasłonę milczenia. (Oklaski)
(Poseł Konrad Frysztak: Bolało?)
Miłosierną zasłonę milczenia spuszczam na pana wystąpienia. Nawet się zrymowało, widzi pan.
(Poseł Konrad Frysztak: Pare razy jeszcze zaboli.)
Szanowni Państwo! Może jeszcze wrócę do kryptoaktywów. Dlaczego pan premier Tusk dał wam taki rozkaz? Dlatego że w momencie, kiedy prezydent zawetował ustawę ukraińską, musieliście się cofnąć. Przegrał Donald Tusk, ale wygrali Polacy, bo przyszła lepsza ustawa.
(Głos z sali: Dobra, już.)
(Poseł Joanna Borowiak: Grzeczniej.)
W momencie kiedy pan prezydent zawetował ustawę o zasobach ropy i gazu, musieliście się cofnąć. Przyszła lepsza ustawa. Premier Tusk przegrał, ale Polacy wygrali. Kiedy była kolejna ustawa, dotycząca wiatrakowych wrzutek lobbystycznych, prezydent ją zawetował, mimo że szantażowaliście go tym, że jeżeli nie podpisze tej ustawy, to nie wejdą osłony dla Polaków. Prezydent zawetował tę ustawę, nie dał się szantażować. Poprawiliście ją. Wygrali Polacy, przegrał Donald Tusk. (Oklaski) I teraz jest takie ciśnienie, bo premier Tusk nie chce znowu przegrać, tylko chce, żeby przegrali Polacy. Nie ma na to zgody prezydenta Nawrockiego.
(Poseł Konrad Frysztak: Chodzi o to, by Polaków pieniądze były bezpieczne.)
Ustawa o Krajowej Radzie Sądownictwa. (Poruszenie na sali)
(Głos z sali: Do rzeczy!)
Minister Żurek opowiada o tym, jak chce przywracać praworządność, a w tym samym czasie jego prokuratorzy - pytanie, jak obsadzeni, bo ja nie mam wątpliwości, że nie mają do tego legitymacji - prują szafy pancerne w Krajowej Radzie Sądownictwa. Tak wygląda demokracja walcząca w waszym wykonaniu. (Oklaski)
(Głos z sali: Ale to nie jest ta ustawa.)
Jedno mówicie z tej mównicy, a co innego robicie. Co więcej, jak rozumiem, ten projekt ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa nie mówi o zwierzchniej roli narodu. To naród, szanowni państwo, jest suwerenem, art. 4, a państwo czy minister Żurek chcecie wrócić do tego, żeby sędziowie wybierali sędziów bez żadnej kontroli. Ale, uwaga, nie wszyscy sędziowie, tylko ci, którzy będą głosować po myśli waszej i ministra Żurka, bo ci, którzy nie mają 10-letniego stażu, ci, którzy nie są 5 lat na stanowisku, a więc wszyscy ci, którzy zostali obsadzeni na stanowiskach sędziowskich, zgodnie z prawem i konstytucją, przez nową Krajową Radę Sądownictwa, w istocie mają być wykluczeni. Czyli kasta - tak, Polacy - nie. Nie ma na to zgody prezydenta Nawrockiego. (Oklaski)
(Głos z sali: Brawo!)
Nie wiem, czy jest pan minister Żurek, bo nie widzę go w ławach sejmowych...
(Poseł Witold Zembaczyński: Panie marszałku, ale to jest nie na temat.)
...ale taka jest różnica między panem ministrem Żurkiem a panem prezydentem Nawrockim, że pan prezydent został wybrany przez naród, przez Polaków...
(Głos z sali: My też.)
...a pan minister Żurek został wybrany przez Donalda Tuska. (Oklaski) Jak się znudzi Donaldowi Tuskowi, to nie będzie pana Żurka, tak jak nie ma już pana Bodnara, taka jest prawda, a prezydent będzie stał na straży konstytucji.
Szanowni Państwo! Ostatnia rzecz to już taki mój apel do pana marszałka. Niektórzy z pana ludzi mówią, że jestem bulterierem prezydenta Nawrockiego.
(Głos z sali: Ha, ha, ha!)
Wszyscy, którzy mnie znają, wiedzą, że jestem człowiekiem o wyjątkowo spokojnym usposobieniu, aczkolwiek konsekwentnym. (Oklaski) Jeżeli trzymać się, panie marszałku, tych porównań, to bliżej mi do owczarka podhalańskiego. Po pierwsze, bo to polska rasa. A po drugie, bo zaświadczam, panie marszałku, zaświadczam państwu...
(Głos z sali: A co nas to obchodzi?)
...że będę strzegł polskich interesów. będę bronił tych polskich interesów, tak jak broni ich pan prezydent Nawrocki przed tymi, którzy jak wilki chcą na te interesy dybać. Dziękuję bardzo. (Burzliwe oklaski)
Przebieg posiedzenia