10. kadencja, 51. posiedzenie, 3. dzień (12-02-2026)

24. i 25. punkt porządku dziennego:


   24. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu (druk nr 2110).
   25. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy - Przepisy wprowadzające ustawę o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu (druk nr 2111).

Poseł Jarosław Sachajko:

    Pani Marszałek! Panie Ministry! Ministrowie! Wysoka Izbo! Ekscelencje! (Gwar na sali, dzwonek) Chciałbym państwa ekscelencje poinformować, że w polskiej historii bardzo źle się odbija to, kiedy obcy ambasadorowie pilnują uchwalania ustaw. (Oklaski)

    (Głos z sali: O Jezu...)

    Omawiane projekty to nie jest porządkowanie życia, ale to jest budowanie równoległego małżeństwa, tylko bez słowa: małżeństwo, za to z pełnym zapleczem rejestrów, zaświadczeń, ulg, skutków prawnych rozlanych po dziesiątkach ustaw. Robi się to nie dlatego, że dla państwa to jest w tej chwili najpilniejszy problem, tylko dlatego, że komuś politycznie i ideologicznie zależy na rozmiękczaniu instytucji małżeństwa. Projekt sam przyznaje, że skutkiem zawarcia tej umowy ma być uzyskanie statusu osoby najbliższej w związku i wpisu do rejestru prowadzonego przez kierownika urzędu stanu cywilnego. Czyli co? Mamy mieć quasimałżeństwo, neomałżeństwo w rejestrze stanu cywilnego, ale bez stanu cywilnego? Projekt wpycha umowę w samo serce prawa małżeńskiego. To jest właśnie tworzenie niebezpiecznej hybrydy.

    Teraz sedno: projekt celowo rozjeżdża standard małżeństwa. W uzasadnieniu pada wprost, że w małżeństwie wspólne pożycie i wierność stanowią fundamenty. A tu ustawodawca chce w ich miejsce dać szacunek i lojalność. Pojęcia otwarte, ułomne i miękkie. Innymi słowy, fundament małżeństwa jest przedstawiany jako coś zbyt twardego, a państwo ma oferować lżejsze, wygodniejsze alternatywy. To nie jest neutralność. To jest polityka, która mówi ludziom: małżeństwo to przeżytek. My wam damy słodki substytut. Potem dochodzimy do tego, co jest najbardziej niebezpieczne społecznie. Dziedziczenie i wojny rodzinne. W samym opisie projektu wskazuje się testament jako załącznik do umowy oraz szczególny mechanizm ograniczania zachowku względem spadkobiercy testamentowego. To jest przepis, który będzie paliwem dla sporów i poczucia krzywdy w rodzinach, bo dotyka jednej z najbardziej konfliktogennych instytucji prawa spadkowego. Zamiast porządkować relacje, wkładacie nową minę prawną, która będzie wybuchać po śmierci, kiedy emocje są największe i kiedy spór jest najbrudniejszy. Tworzycie konstrukcję, która w dorosłych sprawach udaje drugi tor małżeństwa. Ale gdy chodzi o dobro dziecka, stabilność, jednoznaczną ochronę, zostawiacie lukę, gorszy standard i ryzyko niepewności prawnej.

    (Poseł Marcin Józefaciuk: Poprawkę będzie trzeba złożyć.)

    I jeszcze jeden skandaliczny wątek. Projekt zakłada zawarcie umowy bez względu na płeć. Dochodzimy do pytania, które powinno zamknąć dyskusję w państwie z gigantyczną dziurą budżetową: o koszt. W perspektywie 2036 r. saldo ubytków w sektorze finansów publicznych to ponad 2 mld zł. To wszystko dzieje się w kraju, w którym każda złotówka na zdrowie, bezpieczeństwo, demografię i realne wsparcie rodziny jest na wagę złota. A wy dokładacie ustawę, której motor napędowy jest oczywisty. Ulgi i przywileje mają sprawić, żeby ludzie wybierali nową konstrukcję zamiast małżeństwa, bo projekt sam przyznaje, że wspólne rozliczanie się to bardzo silna zachęta.

    W państwie poważnym małżeństwa się wzmacnia, bo one są instytucją stabilizującą dla dzieci, dla dziedziczenia, dla zobowiązań, dla odpowiedzialności. A tu mamy projekt, który mówi: małżeństwo jest za twarde, damy wam coś innego. Do tego dorzucacie ulgi, rejestry, zaświadczenia, przerabiacie pół systemu prawnego. Dla ideologicznej walki z małżeństwem poświęcacie spójność prawa, budżet, spokój rodzin, bezpieczeństwo dzieci, a na końcu - zaufanie ludzi do państwa, które nie chce ich chronić, tylko ich przestawiać na nowe tory.

    W imieniu zdrowego rozsądku i odpowiedzialności za państwo składam wniosek o odrzucenie tych projektów w pierwszym czytaniu. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia