10. kadencja, 53. posiedzenie, 1. dzień (11-03-2026)

1. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Polityki Społecznej i Rodziny o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2250 i 2252).

Poseł Artur Jarosław Łącki:

    Wysoka Izbo! Pani Marszałek! Pani Minister! Polska gospodarka potrzebuje co roku, chyba łatwo można powiedzieć, kilku milionów pracowników sezonowych. Duża rzesza tych pracowników sezonowych pracuje w rolnictwie. Potrzebna jest przy zbiorach przysłowiowych szparagów i innych rzeczy. Tam są umowyzlecenia.

    (Poseł Joanna Borowiak: Teraz będzie umowa o pracę?)

    Wszystkie te umowy-zlecenia można już teraz... Bo przesłanka mówi o tym, że może ktoś inny wykonywać tę umowę-zlecenie. Rolnik sobie nie wyobraża, że z kimś podpisuje umowę, a ktoś inny przyjdzie za niego robić. Musi ten, bo to ma być silny chłop i koniec. I teraz pytanie, czy Państwowa Inspekcja Pracy pójdzie do rolników i będzie im zmieniała te umowy. Nie. Bo rolników wszyscy chronią: PSL, Koalicja Obywatelska, PiS - wszyscy.

    (Głos z sali: PSL-u już nie ma.)

    Czy pójdzie do dużych przedsiębiorców? Nie. Dlatego że duży przedsiębiorca ma zatrudnionych różnych prawników i zniszczy inspekcję pracy w sądzie. (Dzwonek) Pójdzie do drobnego, tego, który zatrudnia dwie osoby, trzy osoby, cztery osoby...

    (Poseł Joanna Borowiak: Ale pan poseł i tak zagłosuje za, bo się pan boi Tuska.) (Dzwonek)

    Wicemarszałek Monika Wielichowska:

    Pani poseł...

    Poseł Artur Jarosław Łącki:

    I zniszczy tego przedsiębiorcę...

    Wicemarszałek Monika Wielichowska:

    Dziękuję bardzo, panie pośle.

    Poseł Artur Jarosław Łącki:

    ...bo on nie będzie miał ani pieniędzy, ani czasu, ani siły na użeranie się z Państwową Inspekcją Pracy.

    Wicemarszałek Monika Wielichowska:

    Panie pośle, bardzo dziękuję.

    Poseł Artur Jarosław Łącki:

    Ta ustawa...

    (Poseł Joanna Borowiak: A jak pan zagłosuje?)

    Może byście trochę przestały gadać, moje panie.

    (Wicemarszałek wyłącza mikrofon, poseł przemawia przy wyłączonym mikrofonie, oklaski)


Przebieg posiedzenia