10. kadencja, 55. posiedzenie, 3. dzień (16-04-2026)

18. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Obrony Narodowej oraz Komisji Zdrowia o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o utworzeniu Uniwersytetu Medycznego w Łodzi (druki nr 2404 i 2435).

Poseł Jarosław Sachajko (tekst niewygłoszony):

    Stanowisko

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Trzeba uczciwie powiedzieć: uporządkowanie finansowania kształcenia wojskowych lekarzy to jest kierunek potrzebny. Skoro projekt porządkuje przekazywanie środków z MON dla Uniwersytetu Medycznego w Łodzi i ma zabezpieczyć ciągłość finansowania żołnierzy studentów, to może wzmocnić system kształcenia lekarzy na potrzeby Sił Zbrojnych. Państwo potrzebuje więcej lekarzy, w tym lekarzy w mundurze.

    Ale na tym kończy się dobra wiadomość, bo gdy patrzymy szerzej na politykę zdrowotną PSL, to widzimy festiwal niespełnionych obietnic. W swoim programie PSL wpisało aż 17 zdrowotnych zobowiązań. Dziś trudno wskazać choć jedną z tych obietnic dowiezioną w pełni. Zamiast oddłużenia szpitali samorządowych mamy dalszy wzrost ich zadłużenia. Na koniec marca 2025 r. ich zobowiązania sięgały 8 775 mln zł, czyli o 50%, więcej niż w 2023 r. Zamiast poprawy dostępu do specjalistów mamy wydłużenie średniego czasu oczekiwania na wizytę z 3,7 miesiąca w 2023 r. do 4,2 miesiąca. Zamiast stabilizacji opieki okołoporodowej mamy spadek liczby porodówek z 406 w 2010 r. do 305 w 2025 r., a sam 2025 r. przyniósł zamknięcie 27 oddziałów położniczych.

    I jeszcze minister Leszczyna próbowała przekonywać, że nie zamknęła żadnego kierunku lekarskiego, tylko przyznała zerowe limity przyjęć. Tyle że zerowy limit oznacza w praktyce brak naboru na dany rok. To nie jest sukces. To nie jest rozwój kadr medycznych. To jest urzędnicza sztuczka językowa. Według doniesień o limitach na rok 2025/2026 sześć uczelni wypadło z listy rekrutacji.

    PSL obiecywało ratować ochronę zdrowia, a nie potrafiło zatrzymać ani rosnących długów szpitali, ani zapaści porodówek, ani długich kolejek. Obiecywaliście więcej medyków, łatwiejsze specjalizacje, wsparcie dla pacjentów i bezpieczeństwo systemu. A dowieźliście chaos, PR i tłumaczenia, że zerowy limit to niby nie jest zamknięcie. Pacjenci nie leczą się propagandą. Szpitale nie spłacają długów konferencjami prasowymi. Kobiety nie urodzą dzieci na konferencjach ministerstwa.

    Dlatego mówię jasno: tę ustawę należy poprzeć, bo zabezpiecza finansowanie kształcenia wojskowych lekarzy, ale nie wolno pozwolić, żeby PSL przykrywało nią swoją kompromitację w ochronie zdrowia. Jedna techniczna, potrzebna zmiana nie wymazuje całej listy złamanych obietnic i całej skali zaniedbań.

    W rozdziale I: Pakt dla zdrowia PSL wpisał 17 obietnic zdrowotnych:

    1. Zwiększenie wydatków publicznych na służbę zdrowia do 7% PKB.

    2. Stop centralizacji i oddłużenie szpitali samorządowych.

    3. Darmowe leki, szczepienia i opieka dentystyczna dla dzieci.

    4. Polska Fundacja Zdrowia.

    5. Podniesienie wysokości wynagrodzeń pracowników ochrony zdrowia o 30%.

    6. Koniec kolejek do lekarzy specjalistów.

    7. Podniesienie limitów przyjęć studentów na studia medyczne.

    8. Ułatwienie otwarcia i ukończenia specjalizacji medycznych.

    9. Zwiększenie kształcenia w specjalnościach niezbędnych dla sprawnego działania systemu.

    10. Rozwój krajowego rynku leków i wyrobów medycznych.

    11. Ustawa o bezpieczeństwie zawodowym pracowników ochrony zdrowia i ograniczenie zjawiska wieloetatowości.

    12. Ustawa o bezpieczeństwie pensjonariuszy i pracowników ośrodków opieki długoterminowej.

    13. Utworzenie Narodowego Instytutu Chorób Zakaźnych i reforma Państwowej Inspekcji Sanitarnej.

    14. Zmiana modelu finansowania oddziałów zakaźnych.

    15. Zwiększenie liczby lekarzy ze specjalizacją z chorób zakaźnych, a także pielęgniarek epidemiologicznych.

    16. Utworzenie krajowej agencji rezerw dla szpitalnictwa.

    17. Europejski Plan Walki z Rakiem.


Przebieg posiedzenia