10. kadencja, 56. posiedzenie, 2. dzień (29-04-2026)

9. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Poseł Witold Tumanowicz:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Minister! Ale chyba nie ma pani minister...

    Wicemarszałek Szymon Hołownia:

    Jest pani minister Sowińska.

    Poseł Witold Tumanowicz:

    Jest pani minister Sowińska. Bardzo się cieszę, bo chciałem zdążyć jeszcze zadać to pytanie, póki pani minister Hennig-Kloska wciąż piastuje swoją funkcję, ale mam nadzieję, że w czwartek uda się ją odwołać.

    Do rzeczy. Z informacji ujawnionych w przestrzeni publicznej wynika, że w systemie kaucyjnym kumulują się setki milionów złotych niewypłaconych kaucji. Jednocześnie resort przyznaje, że nie dysponuje pełnymi danymi o przepływie tych środków. Co więcej, wiemy, że podmioty bezpośrednio zainteresowane funkcjonowaniem systemu same dostarczają ministerstwu wybrane dane i analizy. Mamy więc sytuację, w której państwo nie prowadzi własnej, niezależnej ewidencji, tylko opiera się na informacjach od podmiotów, które mają oczywisty interes w tym, jak te pieniądze są liczone i wykazywane. To rodzi fundamentalne pytanie o wiarygodność całego systemu. Bo jeśli dane o setkach milionów złotych pochodzą od podmiotów, które mogą na tych środkach korzystać, to gdzie jest realny nadzór państwa? Czy ministerstwo posiada jakiekolwiek niezależne, audytowane dane dotyczące skali środków z nieodebranych kaucji, czy opiera się wyłącznie na informacjach przekazywanych przez zainteresowane podmioty, które dodatkowo korzystają na tym, gdy cały system jest wadliwy? Dlaczego państwo dopuściło do sytuacji, w której pieniądze obywateli funkcjonują w praktyce poza pełną kontrolą publiczną?


Przebieg posiedzenia