10. kadencja, 57. posiedzenie, 4. dzień (15-05-2026)

42. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z realizacji w 2025 r. ustawy z dnia 24 marca 1920 r. o nabywaniu nieruchomości przez cudzoziemców wraz ze stanowiskiem Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych (druki nr 2420 i 2478).

Poseł Sławomir Zawiślak:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Pani Minister! Omawiane sprawozdanie formalnie dotyczy wykonywania ustawy o nabywaniu nieruchomości przez cudzoziemców, ale realnie pokazuje ono smutną prawdę: że państwo polskie traci strategiczną kontrolę nad rynkiem nieruchomości. Najważniejszym problemem jest pozorność systemu kontroli nabywania nieruchomości w Polsce. Mimo potrzeby formalnych zezwoleń, widzimy wzrost ich liczby, a liczne wyłączenia powodują, że znaczna część transakcji odbywa się bez realnego nadzoru państwa.

    Sprawozdanie wskazuje na rosnącą aktywność cudzoziemców na rynku nieruchomości, szczególnie obywateli Ukrainy, którzy są liderami wielu grup transakcji, oraz na wzrost zakupów gruntów i transakcji realizowanych przez spółki posiadające nieruchomości. Dokument obnaża to, że w Polsce brakuje strategicznej polityki ochrony mieszkań i gruntów, w tym rolnych, o czym świadczą protesty rolników. Brakuje też kluczowych definicji dotyczących nieruchomości strategicznych, terenów wrażliwych czy koncentracji własności. Jest za to bardzo duże podporządkowanie regulacji mechanizmom unijnym.

    Najważniejsze jest jednak to, czego w tym sprawozdaniu nie ma. Rząd liczy transakcje, ale nie analizuje ich konsekwencji. Brakuje oceny długofalowych skutków społecznych i gospodarczych dla obywateli. Nie ma analizy wpływu tych procesów na ceny mieszkań i nieruchomości. Nie ma analizy wpływu na dostępność gruntów dla Polaków. W konsekwencji rosną ukryte koszty społeczne. Pojawia się wzrost cen nieruchomości oraz presja inwestycyjna. Wypychanie obywateli polskich z rynku mieszkaniowego również staje się coraz częstsze - prasa pisała o wielotysięcznych zakupach mieszkań w Polsce przez firmy zagraniczne.

    Polacy oczekują, by państwo realizowało obowiązek ochrony polskich strategicznych zasobów, ziemi, mieszkań oraz obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa gospodarczego obywateli. Mieszkanie nie jest zwykłym towarem spekulacyjnym. Dla milionów Polaków to podstawa, jeśli chodzi o bezpieczeństwo życiowe. Polacy mają dziś coraz większy problem z dostępem do mieszkań, a rolnicy i przedsiębiorcy - z dostępem do ziemi i nieruchomości. W wielu państwach Unii Europejskiej funkcjonują mechanizmy ograniczające spekulacyjny wykup mieszkań i gruntów oraz chroniące obywateli przed wypychaniem z rynku nieruchomości. Stosują one narzędzia administracyjne, podatkowe i planistyczne. W Polsce natomiast słyszymy, że nic się nie da zrobić, bo jest Unia Europejska i wolny rynek.

    Prawda jest taka, że państwo, które traci kontrolę nad własną ziemią, mieszkaniami i strategicznymi nieruchomościami, przestaje być państwem suwerennym. Dlatego potrzebujemy realnej analizy skutków ekonomicznych, ochrony rynku mieszkań i ziemi, większej kontroli nad obrotem strategicznymi nieruchomościami oraz polityki, która będzie chroniła obywateli, a nie tylko nimi administrowała. Zapewnić ją może jedynie prawdziwy polski rząd. Konfederacja Korony Polskiej mówi: Polska musi być gospodarzem własnego rynku nieruchomości. Źle przygotowane sprawozdanie pokazuje, że system działa, ale działa przeciwko Polakom, dlatego Koło Poselskie Konfederacji Korony Polskiej będzie głosowało za jego odrzuceniem.


Przebieg posiedzenia