10. kadencja, 57. posiedzenie, 4. dzień (15-05-2026)
43. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku akcyzowym oraz niektórych innych ustaw (druk nr 2396).
Poseł Marcin Józefaciuk (tekst niewygłoszony):
Stanowisko
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Rozpatrujemy dziś projekt dotyczący podwyższenia stawek akcyzy na alkohol oraz przeznaczenia części dodatkowych wpływów na ochronę zdrowia i przeciwdziałanie uzależnieniom.
Warto spojrzeć na ten temat uczciwie. W Polsce alkohol jest po prostu bardzo tani i bardzo łatwo dostępny. Promocje typu: 8 + 8 gratis, alkohol sprzedawany praktycznie przez całą dobę, ogromna liczba punktów sprzedaży - to stało się czymś niemal normalnym. A przecież nie mówimy o zwykłym produkcie spożywczym. Mówimy o substancji, która odpowiada za ogromną część problemów zdrowotnych, przemocy domowej, wypadków drogowych, kryzysów psychicznych i rozpadu rodzin. Według danych przywoływanych w uzasadnieniu projektu za przeciętne miesięczne wynagrodzenie można było kupić w 2020 r. 201 butelek wódki 0,5 1, a w 2024 r. już 238 butelek. To pokazuje skalę problemu. Rosną wynagrodzenia, ale alkohol przez lata stawał się coraz bardziej dostępny ekonomicznie - szczególnie dla młodych ludzi.
Projekt zakłada podwyższenie stawek akcyzy na alkohol etylowy, piwo, wino, cydr, napoje fermentowane oraz wyroby pośrednie o 15% w 2026 r. i o kolejne 10% w 2027 r. Ten kierunek należy ocenić pozytywnie, bo polityka zdrowotna państwa nie może polegać wyłącznie na leczeniu skutków uzależnień - musi także ograniczać skalę problemu wcześniej.
Światowa Organizacja Zdrowia od lat wskazuje politykę cenową jako jedno z najskuteczniejszych narzędzi ograniczania spożycia alkoholu, szczególnie wśród osób najmłodszych, które są najbardziej wrażliwe na cenę. Pozytywne jest również to, że część dodatkowych wpływów ma trafiać do NFZ na psychiatrię, leczenie uzależnień oraz działania profilaktyczne. Bo dziś koszty społeczne alkoholizmu ponoszą wszyscy. Ponoszą je dzieci wychowujące się w rodzinach z problemem alkoholowym. Ponoszą je ofiary przemocy. Ponoszą je przeciążone oddziały psychiatryczne i ratunkowe. Ponoszą je także samorządy, szkoły i cały system ochrony zdrowia.
Jednocześnie trzeba pamiętać, że sama podwyżka akcyzy nie rozwiąże problemu. Państwo musi równolegle prowadzić realną politykę profilaktyczną, wspierać leczenie uzależnień i ograniczać agresywny marketing alkoholu. Bo problemem nie jest wyłącznie cena. Problemem jest również to, że alkohol w Polsce stał się produktem skrajnie znormalizowanym i wszechobecnym.
Przebieg posiedzenia