10. kadencja, 58. posiedzenie, 1. dzień (27-05-2026)

2. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii oraz niektórych innych ustaw (druk nr 2499).

Poseł Roman Fritz:

    Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Rząd Donalda Tuska kolejny raz robi to samo co zawsze, czyli pod przykrywką dobrego celu wciska nam kolejne państwo inwigilacji i rozrostu biurokratycznego.

    Omawiany projekt z druku nr 2499 niby ma pomagać ludziom uzależnionym. Mówiąc uczciwie, w tym jednym punkcie mogę się zgodzić. Państwo powinno dawać realną szansę tym, którzy chcą wyjść z nałogu. Leczenie substytucyjne, większy dostęp do buprenorfiny - okej. Rozmawiajmy o tym jak rozsądni ludzie, ale nie na takich warunkach. Pod hasłem pomocy rząd wciska nam bowiem Centralny Wykaz Osób Objętych Leczeniem Substytucyjnym. Rejestr ludzi, którzy leczą się z uzależnienia. Dane wrażliwe. Karta identyfikacyjna. I co najważniejsze - 20 lat przechowywania tych danych. 20 lat, szanowni państwo. To jest szaleństwo. Człowiek wychodzi bowiem z uzależnienia, chce normalnie żyć, znaleźć pracę, założyć rodzinę, a państwo przez dwie dekady trzyma go w kartotece. To nie jest żadna opieka zdrowotna, to jest policyjna ewidencja danych, ewidencja chorych.

    Do tego wrzuciliście do jednej ustawy wszystko: leczenie, wojsko, Służbę Więzienną, RARS, Policję, Kodeks morski i na dodatek konopie włókniste. Klasyczna metoda premiera Donalda Tuska - zamieszać, zamotać, żeby Izba nie zdążyła wszystkiego przeanalizować.

    A najgorsze jest to, co robicie z polskimi rolnikami. Bo znowu pod pretekstem walki z narkotykami chcecie dokręcać śrubę legalnym producentom konopi włóknistych. Zamiast ścigać prawdziwych dilerów, karzecie uczciwych ludzi, którzy uprawiają to legalnie, płacą podatki i dają pracę na wsi. Typowa logika tego rządu - jak coś nie działa, to uderzmy w zwykłego Polaka.

    A my mówimy jasno i nie owijamy w bawełnę: leczenie uzależnionych - tak, pomoc człowiekowi w potrzebie - tak, ale centralny rejestr chorych na 20 lat - absolutnie nie. Biurokratyczna pętla na szyi lekarzy i podmiotów leczniczych - nie. Duszenie legalnych polskich rolników - absolutnie nie.

    Projekt bardzo szeroko deleguje kompetencje, zwiększa uznaniowość i rozbudowuje kompetencje wykonawcze organu. Chcemy wycofania tego projektu, usunięcia nadmiernych mechanizmów inwigilacji, ochrony danych pacjentów i jasnych zapisów, że legalny biznes rolny nie będzie ponosił konsekwencji nieudolności państwa.

    Szanowni Państwo! Polakowi, który chce wyjść z nałogu, trzeba podać rękę, ale nie kajdanki. Konfederacja Korony Polskiej jasno opowiada się za pomocą człowiekowi uzależnionemu, ale nie zgadzamy się na budowę państwa kartotek, rejestrów i cyfrowego nadzoru pod pretekstem (Dzwonek) bezpieczeństwa i zdrowia publicznego. Mówimy zawsze to samo: wolność - tak, państwo policyjne - nie. Dziękuję serdecznie za uwagę. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia