10. kadencja, 58. posiedzenie, 1. dzień (27-05-2026)

3. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Gospodarki i Rozwoju oraz Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka o rządowym projekcie ustawy o szczególnych rozwiązaniach w zakresie rozpoznawania spraw dotyczących zawartych z konsumentami umów kredytu denominowanego lub indeksowanego do franka szwajcarskiego (druki nr 1758 i 2369).

Poseł Adam Gomoła:

    Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Przede wszystkim na ten projekt ustawy chcę patrzeć jako ekonomista. Ekonomista, który widzi, że dzisiaj polski system sądownictwa jest nieefektywny i zakorkowany dziesiątkami tysięcy spraw. Liczby mówią same za siebie. Od 2017 r. do sądu wpłynęło blisko pół miliona spraw oznaczonych symbolem 049 cf. Na koniec I kwartału 2025 r. wciąż pozostawało do załatwienia niemal 196 tys. z nich. Efekt jest taki, że w sądach apelacyjnych spory o franki stanowiły pod koniec tego kwartału aż 75% wszystkich spraw, a w okręgowych - blisko 50%. Zwykły obywatel czy przedsiębiorca czekający na rozstrzygnięcie sporu gospodarczego stoi dziś w gigantycznym zatorze, bo system po prostu nie wyrabia.

    W tej Izbie nie musimy już dyskutować o tym, kto ma rację. Standardy wyznaczył Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W I kwartale 2025 r. sądy oddalały zaledwie 3% powództw frankowych. Skoro orzecznictwo jest w pełni ujednolicone, a stany faktyczne są wysoce powtarzalne, musimy zoptymalizować procedury i ściągnąć z sędziów zbędną biurokrację. Ten projekt robi to w sposób niezwykle pragmatyczny.

    Po pierwsze, wprowadzamy automatyzm. Wstrzymanie obowiązku spłaty rat następuje z mocy prawa, ex lege, w momencie doręczenia pozwu bankowi. To zdejmuje z biurek sędziów konieczność rozpatrywania dziesiątek tysięcy wniosków o zabezpieczenie i zażaleń, a konsument zyskuje natychmiastową ochronę i spokój. Z ekonomicznego punktu widzenia musimy też spojrzeć na kwestię odsetek ustawowych za opóźnienie, które obecnie wynoszą 10,75%. Przy tak wysokich stopach procentowych zasądzane kwoty drastycznie rosną, co stanowi wręcz pokusę promowania zachowań niesprzyjających szybkości postępowania. Skrócenie czasu procesów, a tym samym szybsze zasądzenie roszczeń, automatycznie rozwiąże problem pompowania tych kosztów.

    Po drugie, stawiamy na twardą ekonomikę procesową i uwolnienie etatów. Projekt pozwala orzekać w sądach apelacyjnych w składzie jednego sędziego oraz daje możliwość przesłuchiwania świadków i stron na piśmie. Dajemy też narzędzia, by całą relację z bankiem rozliczyć w jednym procesie. Poszerzamy czas na zgłoszenie zarzutu potrącenia oraz powództwa wzajemnego aż do zamknięcia rozprawy lub wydania wyroku w II instancji.

    Po trzecie wreszcie, wprowadzamy racjonalne bodźce finansowe, co z punktu widzenia ekonomii zawsze działa najlepiej. Jeśli strony zreflektują się i wycofają sprawę z sądu, w ciągu 6 miesięcy od wejścia w życie ustawy otrzymają zwrot połowy opłaty sądowej. To jasny i opłacalny sygnał. Dogadajcie się, zamiast blokować wokandę.

    Wysoka Izbo! To jest nowoczesne techniczne prawo, które rozwiązuje konkretny, mierzalny problem i wreszcie odblokowuje państwo dla wszystkich obywateli w tych sprawach, które faktycznie wymagają rozstrzygnięcia. Dlatego jako Klub Parlamentarny Polska 2050 w pełni popieramy ten projekt i rekomendujemy dalszą pracę nad nim. Dziękuję bardzo.


Przebieg posiedzenia