10. kadencja, 58. posiedzenie, 1. dzień (27-05-2026)
4. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Edukacji i Nauki o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo oświatowe, ustawy o systemie oświaty oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2449 i 2561).
Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej Paulina Piechna-Więckiewicz:
Szanowna Pani Marszałek! Szanowne Panie Posłanki! Szanowni Panowie Posłowie! Szanowni Zebrani! Często z tej mównicy padają słowa o dzieciach, o młodzieży, o tym, że są naszym największym skarbem, że powinniśmy w szczególności i w pierwszej kolejności zadbać o ich dobrobyt, o to, żeby żyli w przestrzeni bezpiecznej, szczęśliwej, spokojnej, w której będą mogli i będą mogły realizować swoje marzenia, w której będą mogli realizować się również jako mali, może więksi, obywatele i obywatelki. Myślę, że wysłuchawszy - muszę to niestety powiedzieć - niektórych z państwa głosów, chciałabym państwu jasno i wyraźnie powiedzieć: pracuję z dziećmi i młodzieżą na co dzień, a fałsz i hipokryzję dzieci i młodzież wyczuwają szybciej niż dorośli. (Oklaski) Nie można jednym kącikiem ust mówić o dobru dziecka, jego sprawczości, o jego prawach, kiedy drugim kącikiem mówimy o tym, że każde wzmocnienie ich praw oznacza represje wobec innych. Rozumiem, że dla niektórych trudna do wyobrażenia jest sytuacja, w której wzmacniamy czyjeś prawa, a nie odbieramy tych praw innym grupom. Dla tych, którzy są wielbicielami autorytarnej szkoły, w której dzieci i młodzież praw nie mają. Oni będą słuchać tych wystąpień, są bardzo świadomi i będą wyczuwać fałsz i hipokryzję.
Ci lewicowi, radykalni aktywiści... Nic tak nie zniszczyło przez 8 lat polskiej szkoły jak ci zupełnie nielewicowi i nieaktywiści. (Oklaski) To też muszę powiedzieć: kiedy słucham słów przedstawicieli partii, która na premiera przyszłego rządu - jeżeli taki będzie mogła sformułować, to już wyroki demokracji - wyznacza byłego ministra Przemysława Czarnka, który robił to, co robił - nie będę powtarzać głosów, które padły, bo wszyscy wiemy - z autorytetem zawodu nauczyciela, z prawami uczniów, który odpowiada za to, w jaki sposób kuratoria były sfokusowane na tym, żeby dbać o światopoglądową jednomyślność wszystkich dyrektorów i nauczycieli w tym kraju...
(Poseł Józefa Szczurek-Żelazko: Do meritum.)
Tak, wtedy nauczyciele bali się. Czy to, że są lewicowi...
(Wypowiedź poza mikrofonem)
Ja na państwa nie pokrzykiwałam, szanowni państwo.
Lewicowi czy prawicowi nauczyciele - każdy nauczyciel ma prawo, tak jak dziecko i młoda osoba, do swojej tożsamości. Bo w szkole nie chodzi o politykę.
Do meritum. Szanowni państwo, odnosiliście się m.in. do referendum w Krakowie. Nie wiem, jak to miało się do procedowanego dzisiaj projektu.
(Poseł Józefa Szczurek-Żelazko: Jak pani wypowiedź.)
Ja państwu naprawdę nie przerywałam.
Zawsze polecam i mówię młodzieży, z którą rozmawiamy np. o lekcjach edukacji obywatelskiej, o przedmiocie: edukacja obywatelska, który trafił w tym roku szkolnym do polskich szkół, że musimy odnosić się z szacunkiem do osób, z którymi debatujemy na ważne tematy. A to jest ważny temat.
Chciałabym też powiedzieć, że ustawa, ta nowelizacja, która odnosi się m.in. do ustawowego skatalogowania praw i obowiązków ucznia, która odnosi się do wzmocnienia praw ucznia również poprzez stworzenie systemu, instytucji rzecznika praw ucznia...
(Poseł Józefa Szczurek-Żelazko: Pani marszałek, ale na sali jest osoba niebędąca posłem, która nie powinna tu być.)
(Poseł Włodzimierz Skalik: Bo myśli, że ma prawo.)
Wicemarszałek Monika Wielichowska:
Proszę wyjść z sali.
Dziękuję za uwagę. Nie zauważyłam. Osoba już opuściła salę.
Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej Paulina Piechna-Więckiewicz:
Rzecznik praw ucznia. Chcę to jasno i wyraźnie podkreślić: było to przez prawie 2 lata konsultowane z wieloma środowiskami, interesariuszami w systemie oświaty, organizacjami prawnouczniowskimi, młodymi ludźmi, ale też nauczycielami, dyrektorami szkół. To nie jest prawda - chcę to wyraźnie podkreślić - że ta ustawa, poza oczywiście procedurami, tokiem prac legislacyjnych, nie była konsultowana ze środowiskiem. Przykładem są różne konsultacje społeczne. Między innymi podjęliśmy prace nad ankietą, w której wzięło udział prawie 19 tys. osób, uczniów i nauczycieli. W ankiecie zawarte zostały pytania związane z oceną tego typu rozwiązań legislacyjnych. Szanowni państwo, nie jest wiedzą tajemną to, że wyniki negatywne dotyczące całościowej oceny projektu ustawy stanowiły niecałe 14%. Myślę, że to jest ważne i trzeba o tym powiedzieć. Prace nad tą ustawą trwały 2 lata. To były 2 lata konsultacji, spotkań, wsłuchiwania się w głosy każdego interesariusza i każdej interesariuszki w systemie oświaty.
Chcę zwrócić uwagę na to, że państwo mówicie o tym, że mamy do czynienia między innymi z kryzysem zdrowia psychicznego wśród dzieci i młodzieży albo pytacie nas - i słusznie - o kwestię przemocy rówieśniczej i o to, jak odpowiada szkoła na wyzwania związane z tą przemocą, a jednocześnie nie chcecie państwo wprowadzać rozwiązań, które z mojego punktu widzenia - mówię o instytucji rzecznika praw ucznia - pozwolą nam przeciwdziałać tym zjawiskom, a także pozwolą dzieciom i uczniom czuć się bezpiecznie w każdej przestrzeni szkolnej. To jest hipokryzja, bo badania, a także rozmowy z uczniami i uczennicami - przecież sami o tym mówicie na posiedzeniach komisji, zawsze państwa słucham bardzo, bardzo uważnie - wskazują, że dzieci i młodzież nie we wszystkich przestrzeniach szkolnych czują się bezpiecznie. Mówią o braku uważności dorosłych, rodziców, nauczycieli i innych osób, które mają wpływ na opiekę nad nimi i wychowanie, o tym, że są lekceważeni i że ich głos jest nierównoprawny, a nawet niesłyszalny. Te głosy w ciszy zamykają się w sobie, tak jak te dzieci i młodzież, bo jeżeli za pierwszym razem nie zostaną oni wysłuchani, jeżeli ich problemy nie zostaną rozwiązane, to nie przyjdą po raz drugi ani trzeci. Są młodzi, często mali, wierzą w siłę sprawczą dorosłych.
(Poseł Alicja Łuczak: Sprawczość.)
Kiedy nie uzyskują odpowiedzi ani wsparcia, myślą: okej, to już nikt mi nie pomoże. Dla mnie jako matki dziewczynek, które są w szkole podstawowej i szkole ponadpodstawowej, ważne jest to, żeby każde dziecko w Polsce było pewne, że jest przynajmniej jeden bezpieczny dorosły w każdym systemie. Dlatego rząd pracuje nad różnymi rozwiązaniami, nie tylko w ramach nowelizacji tej ustawy. Młodzi ludzie muszą czuć się bezpiecznie, muszą być szczęśliwi, muszą wiedzieć, że mogą na nas liczyć, bez względu na poglądy i bez względu na to, który rząd funkcjonuje. Państwo doskonale o tym wiecie, że to jest warunek konieczny do tego, żeby - powtórzę jeszcze raz - można było przeciwdziałać kryzysom zdrowia psychicznego czy przemocy rówieśniczej.
Koszty tego projektu ustawy, które państwo widzicie w ocenie skutków regulacji, wynoszą rocznie ok. 5700 tys. zł. Nie sądzę, żeby przerastały one możliwości polskiego budżetu, a właściwie jestem o tym głęboko przekonana. Chciałabym też wyraźnie powiedzieć, że omawiany był również przez zespół programowania prac rządu - i jest na dalszym etapie procedowania - projekt, który przygotowaliśmy we współpracy ze związkami zawodowymi, reprezentacją nauczycieli i nauczycielek, który ma wzmocnić pozycję nauczyciela w postępowaniach dyscyplinarnych. Państwo dzisiaj też o tym mówiliście. I właśnie o tym mówię: wzmocnienie czyichś praw nie oznacza osłabiania praw drugiego człowieka. Patrzymy na każdego, kto znajduje się w systemie oświaty, jako na osobę dla tego systemu kluczową i ważną. Dlatego tak ważne są obowiązkowe rady szkół, które będą funkcjonowały wkrótce, za 2 lata. Chodzi o to, żeby rodzic nie był klientem, ale czuł, że szkoła jest też jego przestrzenią i że ma prawo oczekiwać informacji o tym, jak radzi sobie uczeń, uczennica, a jednocześnie aby rozumiał i czuł odpowiedzialność za tworzenie wspólnej przestrzeni oświatowej. Po to są nam potrzebne obowiązkowe rady.
Chciałabym też powiedzieć, panie pośle - odnoszę się do pytania pana posła Dolaty - że jeżeli chodzi o równowagę związaną ze szkołą, z wypoczynkiem, to tak naprawdę jest to rozwinięcie tylko i wyłącznie wprowadzonego w 2016 r. zapisu - za którym, jak rozumiem, pan poseł był łaskaw zagłosować - dotyczącego prawa do takiej organizacji życia szkolnego, która umożliwi zachowanie właściwych proporcji między wysiłkiem szkolnym a możliwością rozwijania i zaspokajania własnych zainteresowań. To jest ten cytowany fragment. Szanowni państwo, szkolny rzecznik nie rozstrzyga. Szkolny rzecznik to jest ktoś, kto ma mediować, kto ma wspierać. Tak, my również rozwijamy mediacje rówieśnicze, mediacje szkolne. Nasi kuratorzy i kuratorki też wspierają, ? propos, autorytet zawodu nauczyciela. Chodzi o to, żeby rozumieć. Bo my rozumiemy. Dlatego kuratorzy są apolityczni, dlatego wspierają i mówią jasno i wyraźnie: To jest też wasza przestrzeń. Pamiętajcie państwo, że oni także pracują m.in. nad mediacjami rówieśniczymi, rozwijają ten wielki projekt. Ja też się zgadzam, że to jest wspaniała inicjatywa - tak jak wsparcie rówieśnicze w dziedzinie zdrowia psychicznego, pilotaż, o którym już wielokrotnie państwu mówiłam.
Rzecznik praw dziecka. Oczywiście pani rzecznik ma określone kompetencje, my to szanujemy, współpracujemy z panią rzecznik, w każdej możliwej sprawie jesteśmy do jej dyspozycji. Rzecznik praw dziecka wspiera ten projekt. W każdym swoim wystąpieniu pani rzecznik wspierała ten projekt.
Chciałam też powiedzieć, że jeżeli chodzi o zgłoszone poprawki, to jest też odpowiedź na część państwa pytań. M.in. jeśli chodzi o odroczenie obowiązku powoływania szkolnych rzeczników praw uczniowskich do 1 września 2028 r., ministerstwo edukacji dzisiaj - a jutro w komisji musi to być oficjalnie potwierdzone - przychyla się do tej poprawki, ponieważ my rzeczywiście wsłuchujemy się, uczestniczymy, i mamy tego świadomość, w dialogu społecznym. W sprawie wyłączenia obowiązku tworzenia rad szkół i placówek w szkolnictwie niepublicznym również mamy - oczywiście do potwierdzenia jutro w komisji - pozytywne stanowisko ministerstwa edukacji. Tak samo jeżeli chodzi o odformalizowanie postępowania o wymierzenie kary. Niektóre związki zawodowe i stowarzyszenia dyrektorskie argumentują, że postępowanie to jest zbyt zbiurokratyzowane. Przyjmujemy to. Dlatego pozytywnie rekomendujemy poprawkę, która sprawia, że wszystkie kary, z wyjątkiem skreślenia z listy uczniów i przeniesienia do innej szkoły, nie będą wymierzane w drodze decyzji administracyjnej i rygorze k.p.a., lecz w procedurze znacznie mniej sformalizowanej, opartej o rozstrzygnięcie dyrektora szkoły.
Nie wiem, czy jest na sali poseł Sachajko. Nie zawsze się zgadzamy, ale jego pracę bardzo cenię. Panie pośle, trochę jestem zawiedziona, bo przy spółdzielniach uczniowskich bardzo pan wsparł projekt senacki. Mam nadzieję, że zmieni pan zdanie.
Dziękuję panu posłowi Tomaszewskiemu (Dzwonek) za przypomnienie, jak kształtują się w tej chwili pensje i wynagrodzenia nauczycieli.
Bardzo dziękuję, Wysoka Izbo, pani marszałek. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia