10. kadencja, 58. posiedzenie, 1. dzień (27-05-2026)

5. i 6. punkt porządku dziennego:


   5. Sprawozdanie Komisji Nadzwyczajnej o rządowym projekcie ustawy o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu (druki nr 2110 i 2593).
   6. Sprawozdanie Komisji Nadzwyczajnej o rządowym projekcie ustawy - Przepisy wprowadzające ustawę o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu (druki nr 2111 i 2594).

Poseł Anna Maria Żukowska:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Chciałabym przede wszystkim podziękować pani przewodniczącej Pasławskiej za dobrą współpracę nad tą ustawą i za to porozumienie - natomiast nie zmieni pani powodów, dla których przyszłam do polityki. Ale teraz nie o tym.

    To jest ustawa, która chroni rodziny. Bo takie rodziny, rodziny jednopłciowe, w Polsce istnieją.

    (Poseł Piotr Kaleta: Nie ma, nie istnieją.)

    Prawo jest po to, żeby rozpoznawać potrzeby społeczne, zjawiska społeczne, a nie udawać, że one nie istnieją. Chowanie głowy w piasek to nie jest żadna odpowiedź, to nie jest żadne rozwiązanie. Adekwatna potrzeba poczucia bezpieczeństwa jest czymś właściwym każdemu człowiekowi, niezależnie od tożsamości czy orientacji psychoseksualnej. Osoby żyjące w związkach zarówno jednopłciowych, jak i różnopłciowych - bo przecież to rozwiązanie jest dedykowane także takim parom - chcą mieć poczucie, że państwo stoi po ich stronie, że daje im możliwość funkcjonowania w sposób bezpieczny. To słowo już wielokrotnie pojawiało się na sali posiedzeń. Bezpieczeństwo to nie tylko bezpieczeństwo w sensie militarnym. Chodzi o ochronę granic, jak najbardziej, ale wszyscy chcemy mieć poczucie, że państwo chroni także nas, tę najmniejszą, podstawową komórkę społeczną, że chroni nasze dzieci. Dziecko może znaleźć się w takiej sytuacji, że jako rodzic umrzemy, odejdziemy z tego świata i ono pozostanie osierocone przez jedną osobę albo przez dwie - bo i z tą drugą osobą wychowuje się przez całe życie, zna ją i czuje się przy niej bezpiecznie.

    Chciałabym, żeby więcej rozwiązań znalazło się w tym projekcie. Tak się nie stało. Nie jest to na pewno rozwiązanie marzeń społeczności LGBT+, niemniej jednak jest pierwszym, historycznym rozwiązaniem, dużym krokiem naprzód. To rozwiązanie przeszło, teraz trwa drugie czytanie - coś takiego jeszcze się nie wydarzyło. Mam nadzieję, że to konserwatywne rozwiązanie uzyska większość podczas głosowania w tej sali i uzyska też przychylność pana prezydenta Nawrockiego, dlatego że ono nikomu niczego nie zabiera. Ono nie jest żadnym zagrożeniem dla nikogo, ale jest ułatwieniem w przypadku podstawowych czynności, ułatwieniem funkcjonowania w życiu społecznym i w państwie. Z tego względu jest potrzebne, bo każdy może urządzać swoją rodzinę tak, jak chce, a państwo nie powinno się do tego wtrącać. Powinno dawać możliwości, z których skorzysta ten, kto chce z nich skorzystać. Nikogo się nie zmusza i nie będzie zmuszało ani do zawarcia związku partnerskiego, ani do innych możliwości dotyczących funkcjonowania w takiej czy innej rodzinie. Proszę więc nie opowiadać, że to jest jakiekolwiek zagrożenie czy dla państwa, czy dla rodziny, bo jest wręcz odwrotnie. To jest bardzo patriotyczny, konserwatywny projekt, bo cóż jest bardziej konserwatywnego niż stały, wieloletni albo, czego wszystkim życzę, dożywotni związek, w którym jesteśmy z ukochaną, bliską osobą? Ta ustawa jest o miłości, o tych, którzy się kochają i chcą ze sobą żyć oraz wiedzieć, że państwo nie traktuje ich gorzej niż tych, którzy mają taką możliwość prawną, żeby zalegalizować funkcjonowanie swojej rodziny, swojego związku. Dlatego bardzo gorąco do państwa apeluję o przychylność dla tego rozwiązania, które jest naprawdę bardzo ostrożne, wypracowane w konsensusie i powiedziałabym, że wręcz konserwatywne. Mam ogromną nadzieję, że ci, którzy od wielu lat czekają na jakikolwiek krok w tej sprawie, jakiekolwiek rozwiązanie, ucieszą się z tego. Chciałabym też, żebyśmy my wszyscy, jako parlamentarzyści i parlamentarzystki, pokazali, że mamy szacunek do każdego człowieka i zagłosowali za tym projektem ustawy. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia