10. kadencja, 58. posiedzenie, 1. dzień (27-05-2026)

5. i 6. punkt porządku dziennego:


   5. Sprawozdanie Komisji Nadzwyczajnej o rządowym projekcie ustawy o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu (druki nr 2110 i 2593).
   6. Sprawozdanie Komisji Nadzwyczajnej o rządowym projekcie ustawy - Przepisy wprowadzające ustawę o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu (druki nr 2111 i 2594).

Poseł Maja Ewa Nowak:

    Szanowna Pani Marszałek! Pani Minister! Wysoka Izbo! Zakończył się kolejny etap prac nad projektem ustawy o statusie osoby najbliższej i umowie o wspólnym pożyciu. Jest to projekt potrzebny, odpowiedzialny i głęboko ludzki. Nie jest on wymierzony przeciwko małżeństwu. Nie odbiera nikomu żadnych praw, wręcz przeciwnie. Daje elementarne bezpieczeństwo tym obywatelom i obywatelkom, którzy od lat żyją razem, tworzą wspólnoty życiowe, wspólnie pracują i prowadzą gospodarstwa domowe. Wspólnie ponoszą odpowiedzialność za codzienność i za wszystkie codzienne sprawy, a mimo to dla państwa pozostają prawie niewidzialni.

    Dzisiaj w Polsce setki tysięcy obywateli i obywatelek żyją w trwałych związkach bez odpowiedniej ochrony prawnej. W sytuacjach nagłych, trudnych, dramatycznych - takich jak choroba, śmierć partnera czy związane z tym dziedziczenie, wypadek czy dostęp do informacji medycznej - okazuje się, że osoba, z którą ktoś spędził kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt lat życia, formalnie pozostaje dla państwa obca, zupełnie obca. Państwo nie może odwracać wzroku od takich sytuacji. Projekt ustawy odpowiada właśnie na te problemy. Daje możliwość zawarcia umowy o wspólnym pożyciu, ustanawia status osoby najbliższej, reguluje kwestie majątkowe, dziedziczenie, prawo do informacji medycznej czy reprezentacji partnera. To rozwiązania praktyczne, potrzebne i od dawna obecne w wielu państwach europejskich.

    Godność obywatela nie może zależeć od tego, kogo kocha i jaką formą prawną to sankcjonuje. Państwo demokratyczne ma obowiązek chronić wszystkich swoich obywateli, także tych, a być może nawet najbardziej, zwłaszcza tych, którzy przez lata byli przez to państwo pomijani, pomijani przez ustawodawców. To nie jest kwestia ideologii, to nie jest kwestia polityki, to jest kwestia odpowiedzialności państwa wobec obywateli.

    Przeciwnicy projektu mówią dzisiaj, że jest to zamach na instytucję małżeństwa, ale przecież ta ustawa nikomu małżeństwa nie odbiera ani nie zabrania. Małżeństwo nadal pozostaje w polskim porządku konstytucyjnym szczególnie chronione. Fakt ochrony małżeństwa nie może oznaczać odmawiania jakiejkolwiek ochrony innym formom wspólnego życia. Państwo ma możliwość i powinno chronić różne wspólnoty obywateli.

    Ten projekt zmniejsza istniejącą obecnie nierówność, pozwala ludziom uporządkować sprawy codzienne bez konieczności tworzenia skomplikowanych pełnomocnictw, umów czy obchodzenia istniejących luk prawnych. Dziś wiele par zmuszonych jest do funkcjonowania w stanie ciągłej niepewności prawnej, mimo że faktycznie prowadzą wspólne gospodarstwo domowe i ponoszą wspólną odpowiedzialność za życie rodzinne.

    Silne państwo to nie takie państwo, które mówi obywatelom, jak mają żyć. Silne państwo to takie państwo, które daje ludziom bezpieczeństwo, stabilność i poczucie godności. Ta ustawa właśnie temu służy. Nie zmusza nikogo do zmiany swoich przekonań, nie narusza wolności sumienia, ale pozwala tysiącom ludzi żyć spokojniej i bezpieczniej. Musimy pamiętać, że Polska jest częścią europejskiej wspólnoty prawnej i mierzy się z koniecznością dostosowania swoich rozwiązań do standardów ochrony praw człowieka oraz orzecznictwa europejskich trybunałów. Ten projekt jest też odpowiedzią na wyroki Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i standardów, które z nich płyną.

    Jako Polska 2050 proponujemy, żeby odłożyć na bok polityczne emocje, które także dzisiaj tutaj słychać, i spojrzeć na konkretne ludzkie historie, na ludzi, którzy chcą po prostu mieć prawo odwiedzić partnera w szpitalu, decydować o swoim życiu i czuć, że państwo ich dostrzega. Mówienie dzisiaj, że osoby żyjące w związku partnerskim i związki partnerskie są kwestią polityczną, jest naprawdę dużym nadużyciem. Jestem przekonana, że jeżeli stanę ja albo ktoś inny stanie na tej mównicy za kilka lat, kiedy ustawa już będzie obowiązywać, wielu z państwa, którzy dzisiaj ją krytykujecie, skorzysta z ochrony, którą ona daje, i z tego poczucia bezpieczeństwa.

    (Poseł Jarosław Sachajko: Dlaczego pani tak źle życzy?)

    Dlatego jako Klub Parlamentarny Polska 2050 popieramy ten projekt ustawy i głosujemy za odpowiedzialnością, za bezpieczeństwem obywateli i za sprawiedliwością dla wszystkich. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia