10. kadencja, 58. posiedzenie, 1. dzień (27-05-2026)

8. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji do Spraw Deregulacji oraz Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o pracowniczych planach kapitałowych oraz ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (druki nr 2497 i 2565).

Poseł Jarosław Sachajko:

    Dziękuję bardzo.

    Szanowna Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Rozpatrywany projekt ma charakter techniczny, ale dotyczy ważnej sprawy: obowiązków pracodawców w systemie pracowniczych planów kapitałowych. Projekt przewiduje, że wezwania do podmiotów zatrudniających, które nie zawarły umowy o zarządzanie PPK, będą przekazywane elektroniczne. Polski Fundusz Rozwoju ma wysyłać wezwanie do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, a ZUS udostępni te informacje na profilu informacyjnym. Wezwanie będzie uznawane za skuteczne w dniu odbioru albo po 14 dniach od dnia udostępnienia, nawet jeżeli nie zostanie odebrane.

    Co do zasady, kierunek zmian można ocenić pozytywnie. Państwo powinno ograniczać papierową korespondencję, przyspieszać procedury i wykorzystywać narzędzia elektroniczne. Jeżeli administracja ma systemy cyfrowe, to powinny one upraszczać życie przedsiębiorcom, a nie mnożyć koszty i obowiązki. Pozytywnie należy też ocenić to, że koszty obsługi wezwań przez ZUS oraz koszty zmian w systemie teleinformatycznym mają być pokryte przez Polski Fundusz Rozwoju. To ważne, bo nie wolno nakładać na ZUS nowych zadań bez jasnego źródła finansowania. Projekt może również zwiększyć skuteczność systemu PPK. Jeżeli pracodawca nie zawarł wymaganej umowy, powinien być sprawnie wezwany do wykonania obowiązku albo do wyjaśnienia sprawy.

    Ale moje poparcie musi być umiarkowane, ponieważ projekt niesie poważne ryzyko dla małych firm. Duże przedsiębiorstwa mają działy kadr, księgowość i prawników. Mikrofirmy, rodzinne zakłady, organizacje pozarządowe czy osoby starsze prowadzące działalność często nie mają takiego zaplecza. Jedna osoba obsługuje klientów, podatki, ZUS, kadry, księgowość i kolejne systemy elektroniczne.

    Największym problemem jest fikcja doręczenia. Po 14 dniach pismo będzie uznane za doręczone, nawet gdy przedsiębiorca go faktycznie nie przeczytał. Dla małej firmy takie przeoczenie może oznaczać poważne konsekwencje, choć nie wynika to ze złej woli, lecz z przeciążenia biurokracją. Elektronizacja nie może być pułapką proceduralną. Dlatego potrzebne są bezpieczniki: powiadomienie SMS-em, mailem, prosta informacja dla małych firm, kampania wyjaśniająca oraz mechanizm naprawczy w przypadku awarii systemu.

    Podsumowując, kierunek jest racjonalny. Mniej papieru, sprawniejsza komunikacja i jasne finansowanie kosztów to dobre rozwiązania. Ale trzeba pamiętać o małych pracodawcach, którzy nie mają sztabu pracowników i księgowych. Dlatego prosiłbym pana ministra o rozszerzenie tego systemu o powiadamianie przynajmniej SMS-em. Dziękuję.


Przebieg posiedzenia