10. kadencja, 58. posiedzenie, 1. dzień (27-05-2026)

9. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji do Spraw Deregulacji oraz Komisji Edukacji i Nauki o rządowym projekcie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z wynikami ewaluacji jakości działalności naukowej za lata 2022-2025 (druki nr 2500 i 2566).

Poseł Łukasz Schreiber:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Dzisiaj było dużo, jak prawie nigdy, dyskusji o polskiej nauce - w tej Izbie i nie tylko. Mieliśmy protest naukowców. Mamy ustawę, którą wniosło Prawo i Sprawiedliwość, o zwiększeniu finansowania na polską naukę do 3% PKB w ciągu 8 lat. Mamy wreszcie dyskusję nad tym dość nieszczęsnym projektem ustawy. Dlaczego mówię: dość nieszczęsnym, i to już po dyskusji w komisji? Dlatego że 2,5 roku nie wystarczyło ministerstwu na to, aby zmienić i na nowo opracować system, który uważa za zły, bo taka jest tego konsekwencja. System jest zły po 2,5 latach, w związku z tym trzeba wdrożyć mechanizmy, które przedłużą jego finansowanie i które zrobią wyjątki od jego funkcjonowania. Taki jest plan. Dlatego musimy jasno powiedzieć, że ten projekt powinien zostać oceniony krytycznie, ponieważ nie naprawia żadnych wad systemu ewaluacji, za to tworzy kolejny wyjątek od jego skutków. Osłabia spójność systemu i standard jakościowy B+, no i wreszcie osłabia przewidywalność prawa.

    Wysoka Izbo! Ten projekt nazywa się deregulacją, ale w istocie jest to dewaluacja: dewaluacja kategorii naukowych, dewaluacja progu B+ i dewaluacja zaufania do państwa jako twórcy stabilnych reguł. Ta ustawa nie naprawia systemu ewaluacji nauki, a jedynie ma zawieszać część jego skutków. Jest tak, jak mówiłem, albo ten system jest wadliwy -wtedy należy go naprawić, zaproponować zmiany - albo jest wiarygodny, wtedy należy respektować jego konsekwencje. Rząd proponuje rozwiązanie pośrednie, zachowuje system, ale osłabia jego działanie tam, gdzie skutki są niewygodne. Rząd mówi tak: kategoria B to za mało, aby wszczynać nowe postępowania doktorskie. Ale jednocześnie mówi jasno: kategoria B wystarczy, aby przez kilka lat kończyć stare postępowania. Jak by na to nie patrzeć, nie jest to spójna polityka.

    Chcę, żeby to wybrzmiało jeszcze raz, chociaż mówiłem to także na posiedzeniu połączonych komisji, przede wszystkim Komisji Edukacji i Nauki: nie kwestionujemy potrzeby ochrony doktorantów, to jest jasne. Kwestionujemy sposób, w jaki rząd tę ochronę organizuje - przez osłabienie standardu jakościowego, a nie przez sprawny transfer postępowań, monitoring jakości i uczciwe finansowanie. OSR mówi, że projekt nie ma skutków finansowych. Ale ten sam projekt nakłada obowiązek pokrycia kosztów postępowań w innych podmiotach. To nie jest brak kosztów, to jest przerzucenie kosztów poza tabelę OSR. Ustawa dotyczy 163 szkół doktorskich, ponad 18 tys. doktorantów, 257 podmiotów z uprawnieniami doktoryzującymi i 655 toczących się postępowań. Nie można udawać, że taka regulacja nie ma skutków organizacyjnych. Rząd nie przedstawia także twardych mierników sukcesu. Skuteczność ma być oceniana na podstawie sygnałów ze środowiska. To nie jest ewaluacja prawa, tylko nasłuchiwanie, czy problem nie zrobił się zbyt głośny, tak jak dzisiaj to widzieliśmy. Ustawa nie rozwiązuje problemu ewaluacji, ona kupuje czas do 2030 r. Pytanie, jak ten czas zostanie wykorzystany.

    Wysoka Izbo! Czy faktycznie powinno być tak w państwie prawa, że najpierw tworzymy surowy system oceny, potem boimy się jego skutków, a następnie uchwalamy wyjątek od skutków własnego systemu? Czy tak chcemy? Można by tu zadać szereg pytań do ministerstwa. Natomiast zadawałem je w komisji i na większość z nich odpowiedzi nie otrzymałem, więc cały czas czekam chociaż na pisemną odpowiedź albo też dzisiaj. Ten projekt powinien zostać, co powtarzam, skierowany do zasadniczej przebudowy w komisji, ponieważ w obecnym kształcie jest niespójny, słabo uzasadniony i oparty na pozornej OSR. Należy żądać i żądamy od rządu przedstawienia poprawionej wersji, wreszcie przedstawienia nowego systemu ewaluacji, jeżeli jest to potrzebne. Usłyszeliśmy w komisji, że prace trwają. Przekaz jest chyba jasny: to nie jest deregulacja, to jest doraźne (Dzwonek) rozmontowanie konsekwencji ewaluacji.

    W związku z tym Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość składa wniosek o odrzucenie projektu. Dziękuję.


Przebieg posiedzenia