10. kadencja, 58. posiedzenie, 1. dzień (27-05-2026)
9. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji do Spraw Deregulacji oraz Komisji Edukacji i Nauki o rządowym projekcie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z wynikami ewaluacji jakości działalności naukowej za lata 2022-2025 (druki nr 2500 i 2566).
Poseł Marcin Józefaciuk (tekst niewygłoszony):
Stanowisko
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Dzisiejszy projekt dotyczy skutków ewaluacji jakości działalności naukowej za lata 2022-2025 oraz tego, co stanie się z doktorantami i postępowaniami doktorskimi w sytuacji, gdy uczelnia albo instytut utraci część swoich uprawnień. I trzeba przyznać, że problem jest realny, bo za ocenami, kategoriami i parametrami stoją konkretni ludzie: doktoranci, którzy od kilku lat prowadzą badania, osoby będące w trakcie przewodów doktorskich, młodzi naukowcy, którzy często podporządkowali tej drodze dużą część swojego życia.
Państwo nie może doprowadzić do sytuacji, w której człowiek dowiaduje się nagle, że jego uczelnia straciła uprawnienia, a on sam zostaje z niepewnością dotyczącą swojej przyszłości naukowej. Dlatego sam kierunek projektu zasługuje na poparcie.
Dobrze, że projekt przewiduje możliwość kontynuowania rozpoczętych postępowań doktorskich mimo uzyskania przez podmiot kategorii B. Dobrze również, że uwzględniono sytuację doktorantów szkół doktorskich oraz kwestie kosztów postępowań przenoszonych do innych podmiotów, bo doktorant nie powinien ponosić konsekwencji zmian systemowych, na które nie miał żadnego wpływu.
Jednocześnie ten projekt pokazuje także coś znacznie szerszego. Pokazuje, jak duże emocje i niepewność budzi obecny system ewaluacji jakości działalności naukowej. W samym uzasadnieniu projektu rząd wprost przyznaje, że do ministerstwa trafiały liczne uwagi i krytyczne opinie wobec skutków obecnego systemu oceny jakości działalności naukowej.
Tutaj pojawia się bardzo ważne pytanie: Czy problemem są wyłącznie skutki ewaluacji, czy może sam model oceny nauki w Polsce? Bo środowisko akademickie od lat zwraca uwagę na nadmierną parametryzację, presję punktową i coraz większe oderwanie części systemu od realnej jakości badań, dydaktyki oraz rozwoju młodych naukowców. Nauka nie może być sprowadzona wyłącznie do tabel, algorytmów i punktów. Zwłaszcza że skutki tych ocen bardzo mocno wpływają później na ludzi, ich kariery i stabilność całych jednostek naukowych.
Projekt ma charakter epizodyczny i osłonowy. Być może jest dziś potrzebny, ale równocześnie powinien być sygnałem, że sam system ewaluacji wymaga poważniejszej i spokojnej rozmowy ze środowiskiem naukowym. Bo dobra nauka potrzebuje jakości, stabilności i zaufania, a nie ciągłego poczucia niepewności.
Przebieg posiedzenia