10. kadencja, 58. posiedzenie, 1. dzień (27-05-2026)

10. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu wsparcia przedsiębiorstw żeglugowych oraz stworzenia warunków ich funkcjonowania pod polską banderą (druk nr 2549).

Poseł Kacper Płażyński:

    Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Kierunkowo zmiany są dobre, to trzeba zauważyć. Zmieniła się trochę kwestia regulacji unijnych. Za naszych czasów, kiedy wprowadzaliśmy możliwość rozliczenia się na podstawie podatku tonażowego, to dotyczyło tylko polskiej bandery, ale rzeczywiście regulacje unijne w tym zakresie się zmieniły. Teraz te regulacje muszą być szersze, nie tak korzystne jak za naszych czasów, ale jest to w pewien sposób zrozumiałe. Nie mamy na to do końca wpływu, panie ministrze.

    Więc to są zmiany, które rzeczywiście mają sprawić, że nie będziemy zostawać z tyłu. Nie będziemy odstawać od warunków w tych sektorach, jakie mają nasi konkurenci z innych państw unijnych.

    Panie ministrze, tutaj jest zasadnicze ˝ale˝. Ja nie rozumiem tego, nie potrafię tego sobie wyjaśnić, dlaczego poprzez tę ustawę państwo zmierzacie w kierunku konfliktowania marynarzy między sobą? Dlaczego poprzez tę nowelizację państwo część marynarzy chcecie uwolnić od płacenia podatku dochodowego, a znaczną część polskich marynarzy chcecie w dalszym ciągu tym podatkiem obciążać, czyniąc oczywistą asymetrię w zakresie sposobu, w jaki są traktowani marynarze, którzy pracują na offshore, którzy pracują w ramach badań naukowych przy realizacji inwestycji. To nie jest mała grupa marynarzy, panie ministrze, bo to jest grupa marynarzy, która dzisiaj wynosi 2-3 tys., a w przyszłości, już po wykonaniu szeregu tych inwestycji farm wiatrowych na polskim Morzu Bałtyckim, może wynosić nawet 10 tys. Ja tego nie mogę zrozumieć, drogi panie ministrze, bo to jest po prostu niesprawiedliwe. To jest niesprawiedliwe wobec tych ludzi, którzy w znacznej mierze rzeczywiście budują polski local content. Ostatnio jest to termin bardzo modny w debacie publicznej i słusznie, że jest modny. Tylko czemu jest tylko modny, a potem, jak przechodzimy do rozmowy o konkretach, to przy takiej istotnej ustawie chce się pomijać interes części polskich marynarzy. Ci marynarze, jak zobaczą, że mają dużo lepsze możliwości zarobkowania w innych branżach, to mogą zdecydować się zostawić dotychczasowych armatorów, w dużej mierze czy przede wszystkim właśnie polskich armatorów. Z drugiej strony, panie ministrze, ostatnio mieliśmy w komisji gospodarki, nie było wtedy pana na posiedzeniu tejże komisji, dyskusję na temat niesprawiedliwego, dyskryminacyjnego podejścia urzędów skarbowych do tego, w jaki sposób traktują marynarzy, którzy znajdują się w identycznej sytuacji prawnej, ale od jednych urzędy skarbowe domagają się zwrotu czy zapłaty zaległego ich zdaniem opodatkowania, od innych się tego nie domagają, w zależności od jurysdykcji konkretnych urzędów skarbowych. I to mimo że przez lata wykształcona już była pewna praktyka, że marynarzy się w tym zakresie nie obciąża.

    Drogi Panie Ministrze! W tej sytuacji, kiedy ta ustawa w takiej formie przejdzie przez polski Sejm, to będziemy mieć jeszcze bardziej różnorodną sytuacje. Myślę, że dyrektorzy urzędów skarbowych po prostu zgłupieją i to będzie gehenna dla znacznej liczby polskich marynarzy, którzy wypływając w morze, nie będą wiedzieć tak naprawdę, na czym w danym momencie stoją. Dlatego ta ustawa, mimo że zmierza w dobrym kierunku, wymaga naprawy oczywistych błędów. Nie wiem w ogóle, jak to jest możliwe, że one w tym druku, panie ministrze, się znalazły.

    Panie Ministrze! Jedna, bardzo ważna rzecz: pan wywiesił polską banderę, rzeczywiście piękny symbol naszej państwowości. Naszej, mam nadzieję, kiedyś rzeczywistej ekspansji na morzach i oceanach. Ale znowu, byliśmy ostatnio na posiedzeniu komisji gospodarki morskiej dotyczącym fatalnej sytuacji w polskiej żegludze bałtyckiej, którą w 2013 r. zostawialiśmy z dochodem ponad 8 mln zł, a obecnie znajduje się pod kreską na 70 mln zł. Nie było tam pana ministra. Niestety, miał pan ważniejsze rzeczy w Szczecinie, kongres morski. Rozumiem, że kongres morski jest ważny, na którym zresztą byli też przedstawiciele PŻB i którzy też nie przyjechali, o zgrozo, na to posiedzenie komisji, żeby wyjaśnić fatalną sytuację, kondycję tej spółki. To drugi nasz największy armator, który - mam taką nadzieję - kiedyś będzie znowu pływał pod polską banderą. Ale obawiam się, panie ministrze, że do czasu, kiedy te rzeczywiście dobre przepisy, te i przyszłe, mam nadzieję, wejdą w życie (Dzwonek), my możemy po prostu mieć dużo mniej statków, które będą mogły pod tą polską banderą pływać, jeżeli dalej będziecie państwo lekceważyć strukturalne problemy finansowe albo je tworzyć, bo to wy rządzicie od 2 lat.

    Tak więc, panie ministrze, bardzo proszę o refleksję, na pewno będziemy składać poprawki. Mam nadzieję, że po prostu, jeżeli chodzi o polskich marynarzy, sprawiedliwości stanie się zadość. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia