10. kadencja, 58. posiedzenie, 1. dzień (27-05-2026)
10. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu wsparcia przedsiębiorstw żeglugowych oraz stworzenia warunków ich funkcjonowania pod polską banderą (druk nr 2549).
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury Arkadiusz Marchewka:
Dziękuję, panie marszałku.
Dziękuję państwu posłom za tę dyskusję. Co najważniejsze - i co jest chyba najistotniejszym przesłaniem tego projektu ustawy - jest to projekt, który wszystkich łączy, jeśli chodzi o kwestie związane z przywróceniem polskiej bandery na nasze statki handlowe. A o wszystkich sprawach, które mogą zostać zmienione, jestem gotowy rozmawiać. To jest pierwsze czytanie.
Odpowiadając na pytania państwa posłów, zacznę od tego, co pojawiało się też w wystąpieniach klubowych. Zacznę od pierwszego wystąpienia pana posła Płażyńskiego. Panie pośle, chcę powiedzieć jasno: deklaruję z tej mównicy pełną, konstruktywną pracę nad realizacją tego projektu w kolejnym czytaniu. Jeżeli jakieś rzeczy można udoskonalić, to o nich rozmawiajmy, bo przesłanie tej ustawy jest raczej oczywiste i wszyscy się z nim kierunkowo zgadzamy. Moim zdaniem tu nie ma miejsca na niepotrzebne różnice, bo cel tej ustawy jest dla wszystkich jasny. Natomiast chciałbym zwrócić uwagę, panie pośle, na to, że to za czasów rządu Prawa i Sprawiedliwości wprowadzono zwolnienie z PIT-u po przepracowaniu 183 dni na morzu. Panie pośle, dla jasności: rząd PiS nie zwolnił marynarzy pływających na statkach obszarowych z płacenia podatku PIT. Ale nie będę się tego czepiał.
(Poseł Krystyna Sibińska: Amnezja.)
Pan poseł Szymański. Bardzo dziękuję za uwagi i przedstawienie zalet. Bardzo mnie cieszy, że z 5 minut wystąpienia pan poseł praktycznie 4 minuty mówił o zaletach - co też świadczy o tym, że generalne przesłanie tej ustawy jest słuszne - i deklarował konstruktywną pracę na dalszych etapach w tym zakresie.
Pan poseł Skalik mówił o tym, że to wina pana premiera, że statki zostały przeflagowane.
(Poseł Włodzimierz Skalik: Między innymi, między innymi.)
Chcę tylko powiedzieć panu posłowi, że proces przeflagowywania statków rozpoczął się w roku 1991, gdy ze statków Polskiej Żeglugi Morskiej zaczęła znikać polska bandera. Często nawet miało to miejsce w związku z wnioskami marynarzy, którzy chcieli więcej zarabiać, mówiąc wprost. Ostatni statek należący do największego polskiego armatora, czyli Polskiej Żeglugi Morskiej, został przeflagowany w 2004 r. Ta flaga, którą pokazywałem, była właśnie z tego statku.
Pan poseł Tumanowicz mówił o kwestiach związanych z płaceniem podatku tonażowego. Panie pośle, rzeczywiście w wytycznych Komisji Europejskiej są dozwolone trzy środki pomocowe dla wspierania europejskiej żeglugi. To podatek tonażowy, zwolnienie marynarzy z podatku PIT i ubezpieczenia społeczne na preferencyjnych warunkach. Dzisiaj polskie firmy posiadające statki, jeżeli pływają pod banderą np. Cypru, Malty, Portugalii, płacą ten podatek tonażowy, czyli podatek dużo bardziej korzystny.
Pani posłanka Czechak mówiła o tym, że to może mieć negatywny skutek dla budżetu państwa. Nie, pani poseł, będzie wręcz odwrotnie. Jeżeli przedsiębiorcy, nawet polscy przedsiębiorcy, nie płacą tych podatków wcale, bo płacą podatek tonażowy za granicą, to osobiście wolę, aby płacili w Polsce niższy podatek. To samo ma miejsce ze zwolnieniem z podatku PIT. Ci, którzy pływają pod banderą np. cypryjską, np. Polska Żegluga Morska, są z tego podatku PIT zwolnieni, niezależnie od tego, czy przepracują 183 dni. Więc chcemy po repatriacji, po powrocie tej działalności do Polski, zachować dla polskich armatorów równie konkurencyjne warunki jak te, jakie dzisiaj mają za granicą.
Pani posłanka Kulpa zadała bardzo podobne pytanie o kwestię związaną z ewentualną rezygnacją z płacenia podatków w Polsce. Dzisiaj te podatki w Polsce w ogóle nie są płacone. Powtórzę to, co powiedziałem przed chwilą: obniżenie tych stawek podatkowych i tak będzie korzystne dla budżetu państwa, bo dzisiaj te pieniądze w ogóle nie wpływają, a kiedy statki będą zarejestrowane w Polsce, to będą wpływać te niskie podatki. Jeszcze raz powtórzę: w przypadku takiego statku, masowca, który ma 200 m długości i 13 tys. t pojemności, według obecnych warunków, które obowiązują w Polsce, armator musiałby rocznie płacić ponad 0,5 mln zł. Dzięki tym przepisom zapłaci zaledwie 15 tys., czyli 96% mniej, niż obecnie miałby płacić pod polską banderą.
Pan poseł Sachajko pytał, jakiej liczby statków należących do polskich armatorów może to dotyczyć. Największy polski armator, czyli Polska Żegluga Morska, ma w swojej flocie ponad 50 jednostek, więc w sumie do polskich armatorów należy ok. 80 statków, tych, które są uznawane za statki pełnomorskie. I tutaj chciałbym zwrócić uwagę i zaznaczyć, że te nowe przepisy podatkowe będą obowiązywały od początku nowego roku, bo tak to jest z przepisami podatkowymi, że one powinny funkcjonować przez cały rok podatkowy.
Chciałbym jednak zaznaczyć, że ten proces przywracania polskiej bandery nie będzie procesem, który wydarzy się automatycznie na wszystkich jednostkach. Dlaczego? Dlatego, że niektóre jednostki pływają pod banderą Bahamów, niektóre pod banderą Cypru, niektóre pod banderą Portugalii, i na różnych jednostkach są np. ustanowione hipoteki. Statki są budowane z kredytu, więc banki zabezpieczają swój interes i ryzyko właśnie hipotekami na tych statkach. Ale są statki, które takich hipotek nie posiadają, więc z punktu widzenia działalności armatorów najłatwiejszy proces będzie wtedy, kiedy będą te statki, które są wolne od hipotek i wszelkiego rodzaju zabezpieczeń. W przypadku innych ten proces będzie trwał dłużej. Ale przyszły rok jest tym rokiem, kiedy chcemy rozpocząć proces przywracania polskiej bandery na statki naszych armatorów, i będzie to proces, który, tak jak powtarzam, rozpocznie się w 2027 r. Wtedy będą obowiązywać najistotniejsze przepisy, które pozwolą na funkcjonowanie niskich podatków, co jednocześnie poprawi pozycję konkurencyjną polskiej bandery.
Pani posłanka Krystyna Sibińska pytała o sytuację marynarzy. Pierwszy filar przywracania polskiej bandery, jakim było przyjęcie przez nasz rząd i parlament - za co dziękuję - ustawy o tym, aby marynarze mogli korzystać z ubezpieczenia społecznego na preferencyjnych warunkach, od stycznia już działa. Do tej pory, nawet jeżeli marynarze płacili dobrowolne składki na ZUS, mieli tylko ubezpieczenie emerytalne i rentowe. Dzięki ustawie, którą wprowadziliśmy, do tego zyskują ubezpieczenie wypadkowe i chorobowe i, co więcej, mają gwarancję otrzymania po zakończeniu pracy minimalnej emerytury. Może to nie są sprawy, o których powinienem mówić, ale sam miałem taką sytuację, że mój ojciec na statku stracił zdrowie, wrócił do domu i dostał emeryturę blisko 700 zł. Pamiętam te czasy, byłem młodym chłopakiem. Takie działania zdecydowanie poprawiają sytuację marynarzy i zwiększają ich bezpieczeństwo socjalne. Przepraszam za osobiste wtrącenie, ale doświadczyłem tego na własnej skórze i wiem, jak kwestia bezpieczeństwa socjalnego marynarzy jest istotna. 20 tys. marynarzy obecnie praktycznie tego nie posiada. Dzięki temu, że mogą teraz płacić składki na to ubezpieczenie na dobrowolnych i preferencyjnych warunkach, zdecydowanie ta sytuacja się poprawia.
Pan poseł Matuszewski mówił o tym, kiedy to zostało przeflagowane. Ja bym tutaj z panem posłem się nie zgodził, bo według informacji, które posiadamy, to pierwsze statki, które zostały przeflagowane... Proces rozpoczął się w 1991 r. i to był rząd pana premiera Olszewskiego. Wtedy wiceministrem odpowiedzialnym za gospodarkę morską w jego rządzie był kpt. Sulatycki, jeśli dobrze pamiętam, ale wydaje mi się, że to jest sprawa do naprawienia dzisiaj, a nie do ustalania kto, kiedy, czy to był 1991 r., 1993 r. To jest dzisiaj trochę mniej istotne.
Podsumowując: ustawa ma charakter nie tylko istotny dla spraw związanych z interesem gospodarczym i prestiżem, ale także jest to ewidentny element bezpieczeństwa państwa. Po 30 latach przywracamy warunki, które sprawią, że wywieszanie na polskich statkach handlowych biało-czerwonej flagi będzie znów opłacalne. Sprawiamy, że polska bandera nie będzie już obciążeniem, ale symbolem silnego morskiego państwa, które ma swoje żeglugowe interesy na morzach i oceanach całego świata. Dziękuję za tę konstruktywną dyskusję, bo ona jest bardzo potrzebna. Tak jak wspomniałem na początku, deklaruję pełne wsparcie przy pracach w drugim czytaniu nad tą ustawą. Jeżeli możemy zrobić cokolwiek, aby była ona lepsza, to rozmawiajmy o tym. Natomiast kierunkowo myślę, że wszyscy jesteśmy przekonani do tego, że powrót biało-czerwonej flagi, polskiej bandery na polskie statki to jest nasza strategiczna sprawa o charakterze narodowym. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia