10. kadencja, 58. posiedzenie, 1. dzień (27-05-2026)
Oświadczenia.
Poseł Anna Gembicka (tekst niewygłoszony):
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! To, co dzieje się w ostatnich dniach, nie jest już zwykłym incydentem. To jest seria wydarzeń, która powinna zapalić wszystkie czerwone lampki w demokratycznym państwie prawa.
Służby wchodzą do mieszkań związanych z dziennikarzami Telewizji Republika. Służby próbują wejść do mieszkania byłego szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Służby wchodzą do mieszkania rodzinnego prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. I za każdym razem słyszymy podobne tłumaczenie: fałszywe zgłoszenie, pomyłka, procedury, przypadek. Tylko że jeżeli raz można mówić o przypadku, to przy kolejnych takich sytuacjach mamy już do czynienia albo z kompletną kompromitacją państwa, albo z czymś jeszcze groźniejszym.
Dlatego trzeba powiedzieć jasno: albo ta władza toleruje działania, które uderzają w dziennikarzy, opozycję i otoczenie prezydenta RP, albo ta władza całkowicie straciła kontrolę nad służbami. I jedno, i drugie jest skandalem. Bo państwo, w którym służby potrafią siłowo wejść do prywatnego mieszkania, ale rządzący nie potrafią wyjaśnić, kto stoi za serią fałszywych zgłoszeń, nie daje obywatelom poczucia bezpieczeństwa. Daje im poczucie zastraszenia. To są metody, które mają wywołać efekt mrożący: żeby dziennikarz bał się pisać, żeby urzędnik państwowy bał się mówić prawdę, żeby każdy krytyk władzy wiedział, że któregoś dnia ktoś może zapukać albo wyważyć drzwi.
Bo bezpieczeństwo państwa nie polega na nękaniu ludzi niewygodnych dla władzy. Bezpieczeństwo państwa polega na ochronie obywateli przed bezprawiem. Także wtedy, gdy to bezprawie dzieje się pod szyldem państwowych procedur.
Przebieg posiedzenia