10. kadencja, 58. posiedzenie, 1. dzień (27-05-2026)

Oświadczenia.

Poseł Artur Szałabawka (tekst niewygłoszony):

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Koalicja 13 grudnia po raz kolejny pokazuje, że żyje w kompletnym oderwaniu od rzeczywistości zwykłych Polaków.

    Miliony obywateli każdego miesiąca ciężko pracują, uczciwie płacą składki, podatki, rachunki i pokrywają coraz wyższe koszty życia. Wielu seniorów dostaje skromne emerytury mimo kilkudziesięciu lat pracy. Okazuje się jednak, że dla tego rządu największym problemem państwa jest dziś tworzenie specjalnego systemu dopłat dla wybranych środowisk artystycznych.

    Jak zwykle w wykonaniu tej władzy nie może być normalnie. Ma być absurdalnie, biurokratycznie i ideologicznie. 15-osobowa rada programowa. 145-osobowa komisja opiniująca. Kolejne etaty, kolejne stanowiska, kolejne pieniądze na administrację i ˝ekspertów˝. Polacy naprawdę mają prawo zapytać: Czy wy jeszcze kontrolujecie skalę tego absurdu?

    Najbardziej bulwersujące jest jednak co innego. Wielu ludzi przez całe życie uczciwie odprowadzało składki. Rezygnowali z części dochodów, myśleli odpowiedzialnie o przyszłości, nie kombinowali. Tutaj warto przypomnieć słowa pana Zbigniewa Buczkowskiego, który powiedział jasno, że sam regularnie wpłacał składki na swoją emeryturę, bo wiedział, że trzeba myśleć odpowiedzialnie. Można? Można.

    Tymczasem dzisiaj państwo wysyła fatalny sygnał: nie opłacało się być odpowiedzialnym, nie opłacało się płacić składek, nie opłacało się uczciwie podchodzić do swoich obowiązków. Jeśli bowiem ktoś przez lata zarabiał duże pieniądze, nie odkładał składek, konsumował wszystko na bieżąco, a teraz ma dostać specjalne dopłaty od państwa, to jaki sygnał wysyłacie milionom Polaków?

    Państwo powinno nagradzać odpowiedzialność, pracowitość i uczciwość. Tymczasem koalicja 13 grudnia kolejny raz pokazuje, że bliższe są jej mechanizmy politycznego rozdawnictwa dla wybranych grup i środowisk. Niech nikt nie próbuje przedstawiać tego jako walki o godność artystów. Godność buduje się odpowiedzialnością za własne decyzje życiowe, a nie przerzucaniem skutków tych decyzji na podatników.

    Polacy coraz mocniej widzą, że ten rząd działa według jednej zasady: dla zwykłych obywateli zaciskanie pasa, wyższe koszty życia i kolejne obciążenia. Dla swoich środowisk: specjalne programy, rady, komisje i pieniądze publiczne. To jest polityka niesprawiedliwa społecznie i skrajnie demoralizująca.

    Powiem otwarcie: takie decyzje będą miały również konsekwencje polityczne. Społeczeństwo naprawdę ma już dość elit, które najpierw lekceważą obowiązki wobec państwa, a później wyciągają rękę po pieniądze podatników.


Przebieg posiedzenia