10. kadencja, 58. posiedzenie, 2. dzień (28-05-2026)

11. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Poseł Wioletta Maria Kulpa:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Wejście do prywatnych mieszkań dziennikarzy mediów prawicowych, niezależnych. Skąd były znane adresy zamieszkania? Asystentka prezesa TV Republika skuta kajdankami przez policjantów w nieoznakowanych mundurach, bez nazwisk i numerów identyfikacyjnych. Niestawiająca oporu drobna kobieta podtrzymywana przez policjanta za ramię jak najgorszy przestępca. Wejście siłowe do rodzinnego mieszkania prezydenta Nawrockiego.

    Informacja z wczorajszego dnia: minister Kierwiński obwieścił sukces, a polega on na tym, że znaleziono dwóch dwudziestolatków, którzy traktowali telefony i SMS-y zawiadamiające służby ratunkowe jako żart. Dla nich to była podobno zabawa - patrzenie, jak w mediach różne siły polityczne się nawzajem oskarżają. Czyli mamy rozumieć, że dwóch młodych chłopców rozegrało państwo polskie, ministra Kierwińskiego i premiera Tuska? To mamy państwo z dykty. Miał to być rzekomy wywiad rosyjski, służby na zlecenie Putina, a mamy dwóch młodych chłopców. Czy tak ma wyglądać nasze bezpieczeństwo?

    Tymczasem cała koalicja 13 grudnia szczuła przez cały czas, że PiS atakuje strażaków, policję, że rzekomo sami dzwonimy, aby zwrócić na siebie uwagę. Takie to mamy wymysły. Tworzyli to hejterzy związani z obecną koalicją rządzącą. Atakowało się ofiarę, a nie nieudolność tej władzy i ministra Kierwińskiego. To była czysta nagonka. Ale nie da się tego przykryć żadnymi oszczerstwami, po prostu daliście ciała.

    To była prowokacja. A co w sytuacji faktycznego zagrożenia? Bo gdy chodziło o skradziony samochód pana Tuska, to posypały się głowy. Gdy chodziło o starszą panią, która zamieściła wpis na Jerzego Owsiaka, to służby następnego dnia weszły do jej mieszkania i ekspresowo przedstawiono jej akt oskarżenia. Czy minister Kierwiński nadal ma pełne zaufanie premiera, skoro podległe mu służby nie radzą sobie z zapewnieniem podstawowego bezpieczeństwa wewnętrznego? Jeśli dziś, w czasie pokoju, państwo polskie nie potrafi ochronić obywateli przez falą chaosu wywołanego anonimowymi prowokacjami, to kto ma uwierzyć, że w chwili prawdziwego zagrożenia Polska będzie bezpieczna? To już nie jest tylko kwestia politycznego sporu, to pytanie o realne bezpieczeństwo państwa i obywateli.

    Kolejne fałszywe alarmy, anonimowe prowokacje, interwencje służb w prywatnych mieszkaniach osób publicznych. Państwo wygląda na bezradne. (Dzwonek) Jak to możliwe, że przez kilkanaście dni państwo polskie nie potrafi ustalić sprawców fałszywych alarmów?

    Wicemarszałek Dorota Niedziela:

    Dziękuję bardzo.

    Poseł Wioletta Maria Kulpa:

    Minister Kierwiński do dymisji.


Przebieg posiedzenia