10. kadencja, 58. posiedzenie, 2. dzień (28-05-2026)

13. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej o rządowym projekcie ustawy o związku metropolitalnym w województwie pomorskim (druki nr 2446 i 2560).

Poseł Krzysztof Szymański:

    Szanowna Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Procedujemy dziś drugie czytanie rządowego projektu ustawy o związku metropolitalnym w województwie pomorskim. Już podczas pierwszego czytania zwracaliśmy uwagę na kilka fundamentalnych problemów tego projektu. Po pierwsze, na konieczność zachowania rzeczywistej podmiotowości wszystkich samorządów tworzących tę metropolię. Po drugie, na ryzyko trwałej dominacji największych ośrodków miejskich nad mniejszymi gminami. Po trzecie, na dodatkowe koszty oraz obowiązkowe składki nakładane na samorządy, które już dziś zmagają się z ogromną presją finansową. I wreszcie, po czwarte, na najważniejszą naszym zdaniem wadę tego projektu: zamiast stworzenia precyzyjnego narzędzia do integracji transportu, infrastruktury, planowania przestrzennego otrzymamy nową, rozbudowaną warstwę administracji publicznej.

    Gdyby projekt dotyczył wyłącznie transportu publicznego, kolei, infrastruktury drogowej, mobilności miejskiej czy planowania przestrzennego, można byłoby prowadzić bardzo rzeczową dyskusję o jego zasadności. Tego rodzaju współpraca metropolitalna jest po prostu potrzebna. Mieszkańcy oczekują sprawnego transportu, wspólnych biletów, skoordynowanej infrastruktury i racjonalnego planowania przestrzennego. Ale ten projekt idzie znacznie dalej. Tworzy się nowy poziom władzy samorządowej z własnym urzędem, własnym zarządem, własną administracją, możliwością tworzenia spółek, nowych jednostek organizacyjnych i własnym, bardzo szerokim katalogiem kompetencji. Do tego dochodzą obowiązkowe składki dla gmin i kolejne koszty funkcjonowania całego aparatu instytucjonalnego.

    I właśnie tutaj pojawia się nasz zasadniczy sprzeciw. Bo pierwotny problem, który miał zostać rozwiązany, jest w gruncie rzeczy dużo prostszy: transport, mobilność, infrastruktura i planowanie przestrzenne. Nie potrzeba do tego tworzenia wielopoziomowego aparatu administracyjnego o kompetencjach sięgających niemal każdej dziedziny funkcjonowania samorządu. W projekcie pojawiają się przecież kolejne obszary działalności: polityka zatrudnienia, centra usług społecznych, szkolnictwo wyższe, edukacja, kultura, centra usług wspólnych, działania w zakresie klimatu i środowiska, polityka gospodarcza, energetyka, a nawet możliwość dalszego rozszerzania katalogu kompetencji tego związku.

    To oznacza, że nie tworzycie już wyłącznie instrumentu koordynacji transportowej, tylko nowy ośrodek administracyjny, który będzie stopniowo przejmował kolejne kompetencje od gmin i powiatów.

    Natomiast z satysfakcją odnotowujemy, że w toku prac komisji wprowadzono zasadę tzw. podwójnej większości przy podejmowaniu uchwał zgromadzenia związku metropolitalnego. Jest to krok w dobrą stronę i odpowiedź na część zgłaszanych wcześniej przez nas obaw. Sam fakt wprowadzenia mechanizmu podwójnego głosowania pokazuje, że nawet autorzy projektu dostrzegli ryzyko dominacji największych miast nad mniejszymi samorządami.

    Jednocześnie uważamy, że obecny kompromis nadal nie daje wystarczających gwarancji ochrony mniejszych gmin. Dlatego apelujemy, aby wymóg poparcia obejmował co najmniej 50% członków zgromadzenia, a nie 40%, jak przewidziano obecnie. Rozumiemy oczywiście, że największe miasta odpowiadają za znaczną część populacji całego obszaru metropolitalnego, ale mechanizm podwójnej większości miał zostać wprowadzony właśnie po to, aby chronić najmniejsze gminy przed dominacją największych graczy. Skoro taki jest sens tej regulacji, to nie powinniśmy osłabiać jej znaczenia argumentem dotyczącym wyłącznie liczby mieszkańców, bo nie taki był pierwotny zamysł podwójnego głosowania.

    Podobnie oceniamy kwestię składek członkowskich. Odnotowujemy, że po zgłaszanych przez nas uwagach wprowadzono mechanizm stopniowego dochodzenia do pełnych składek w pierwszych latach funkcjonowania związku. To częściowe złagodzenie obciążeń dla samorządów, szczególnie mniejszych gmin. Jednak w naszej ocenie nie rozwiązuje to problemu zasadniczego. Nadal oczekujemy całkowitej rezygnacji ze składek członkowskich, ponieważ samorządy już dziś funkcjonują pod ogromną presją finansową, a proponowany mechanizm oznacza jedynie rozłożenie nowych kosztów w czasie.

    Podsumowując: nie jesteśmy przeciwnikami współpracy samorządów - wręcz przeciwnie, uważamy, że współpraca w zakresie infrastruktury, transportu czy planowania przestrzennego jest potrzebna i może być korzystna dla mieszkańców Pomorza - ale współpraca nie może oznaczać tworzenia kolejnego szczebla administracji, wyposażonego w coraz szersze kompetencje, własny aparat urzędniczy i możliwość stopniowego przejmowania kolejnych obszarów życia publicznego. Oczekujemy ograniczenia kompetencji związku (Dzwonek) metropolitalnego do rzeczywistych zadań infrastrukturalnych i transportowych oraz silniejszego zabezpieczenia pozycji mniejszych samorządów. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia