10. kadencja, 58. posiedzenie, 2. dzień (28-05-2026)

16. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych oraz Komisji do Spraw Deregulacji o rządowym projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu dokonania deregulacji w zakresie energetyki (druki nr 2578 i 2606).

Poseł Marcin Skonieczka:

    Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W odniesieniu do poprzednich wystąpień, chciałbym przypomnieć, że jeśli chodzi o węgiel, to Polska dopłaca miliardy, chyba 9 mld rocznie, do wydobycia węgla. Jest to chyba najbardziej dotowany sektor. Za czasów PiS-u importowaliśmy znaczne ilości węgla z Rosji, oczywiście było to jeszcze przed wojną. To jest jedna kwestia. Druga kwestia jest taka, że jeśli chodzi o system ETS, to pamiętajcie państwo, że Polska otrzymuje dochody z tego systemu. Te dochody powinny być przeznaczone na transformację systemu energetycznego, żebyśmy się uniezależnili od importowania właśnie surowców kopalnych, czy to z Rosji, jak było wcześniej, czy też z krajów arabskich. Kryzys w cieśninie Ormuz pokazał, że...

    (Poseł Krzysztof Gadowski: Panie pośle, ustawa jest o deregulacji, a nie o...)

    Tak, ale chciałem się odnieść do tego, co było mówione, żeby te argumenty zbić.

    Rzeczywiście chciałbym teraz przedstawić stanowisko klubu parlamentarnego odnośnie do projektu ustawy, który właśnie ma na celu deregulację. Jak już było powiedziane wcześniej, intencje są jasne. Chodzi o uproszczenie przepisów, zniesienie barier, nadmiernych regulacji, niepotrzebnej biurokracji. Chodzi o to, żeby energetyka była bardziej zrozumiała dla obywatela, bardziej elastyczna dla przedsiębiorców i lepiej przygotowana do wyzwań transformacji energetycznej. I tutaj kilka zmian omówię. Było to już przytaczane, ale warto pewne rzeczy powielić. Pierwsza istotna kwestia dotyczy uproszczenia rachunków za energię elektryczną. Dzisiaj jest tak, że te rachunki są rzeczywiście skomplikowane, wielu obywateli ich nie rozumie. Jest tam dużo takich pozycji technicznych, jest wiele opłat, jest skomplikowany układ. Czasami trudno ustalić, jaka jest właśnie realna...

    (Poseł Witold Tumanowicz: Pozycja do zapłaty jest całkiem prosta. I jest duża.)

    Tak, ale nie zawsze jest to czytelne. Chodzi o to, żeby było jeszcze prościej, żeby było wskazane, ile kosztuje energia, ile kosztuje dystrybucja. Mam nadzieję, że to zwiększy czytelność.

    Druga kwestia, która też już była omawiana, dotyczy cyfryzacji komunikacji z przedsiębiorstwami energetycznymi. I tutaj projekt ustawy wprowadza zasadę, że podstawową formą komunikacji, taką domyślną, ma być komunikacja elektroniczna. Ale oczywiście, co bardzo ważne, pozostawia obywatelowi wybór. Osoby starsze, osoby wykluczone cyfrowo albo osoby, które po prostu nie chcą otrzymać korespondencji w formie elektronicznej, nadal będą mogły korzystać z korespondencji papierowej. Natomiast w tym punkcie zastanawiam się, czy rzeczywiście trzeba to regulować ustawą, ponieważ z doświadczenia wiem, że firmy energetyczne bardzo mocno zachęcają do tego, żeby otrzymywać faktury elektroniczne. Nie mam danych, ale wydaje mi się, że znaczna część społeczeństwa już z tych faktur korzysta. Wprowadzenie elektronicznej formy jakby domyślnie i wymaganie od obywateli oświadczenia, czy chcą jednak w formie papierowej, może spowodować pewne niedogodności dla obywateli. Nad tą zmianą bym się jeszcze zastanowił.

    Trzecia kwestia dotyczy rynku ciepła i odbiorców przemysłowych. Dzisiaj te przepisy są bardzo sztywne. Firmy przemysłowe często nie mogą indywidualnie negocjować warunków zakupu ciepła, bo wszystko jest objęte systemem taryfowym. W efekcie część przedsiębiorców odłącza się od systemów ciepłowniczych i buduje własne źródła ciepła. Projekt wychodzi im naprzeciw: daje większą elastyczność, umożliwia indywidualne rozliczenia tam, gdzie obie strony tego oczekują. Oczywiście nie dotyczy to gospodarstw domowych. To jest rozwiązanie korzystne zarówno dla przedsiębiorców, jak i dla środowiska.

    Czwarta istotna zmiana dotyczy magazynów ciepła i chłodu - bo wskazane są te dwa rodzaje. Dzisiaj coraz częściej magazynowanie jest potrzebne, aby wykorzystać energię produkowaną m.in. przez OZE. Ta ustawa wprowadza jasną definicję magazynów ciepła i magazynów chłodu oraz otwiera drogę do ich pełniejszego wykorzystania w systemach ciepłowniczych.

    Są też oczywiście inne zmiany, inne rozwiązania, takie jak uproszczenie zasad funkcjonowania kogeneracji, ograniczenie nadmiernej sprawozdawczości, co wprost jest deregulacją, uproszczenie procedur inwestycyjnych czy wprowadzenie jasnych terminów montażu układów pomiarowo-rozliczeniowych, czyli liczników. Ustawa zakłada, że to będzie 21 dni od dnia zawarcia umowy, poinformowania o jej zawarciu, więc to rozwiązanie bardzo korzystne dla klientów. Są też doprecyzowane zasady dotyczące OZE. Chodzi głównie o produkcję ciepła z energii elektrycznej pochodzącej z odnawialnych źródeł energii.

    Wysoka Izbo! To jest praktyczny projekt, który w wielu miejscach usuwa bariery. Potrzebujemy dziś państwa bardziej elastycznego, bardziej przyjaznego i mniej opresyjnego. Dlatego Klub Parlamentarny Centrum pozytywnie ocenia kierunek proponowanych zmian. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia