10. kadencja, 58. posiedzenie, 2. dzień (28-05-2026)

16. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych oraz Komisji do Spraw Deregulacji o rządowym projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu dokonania deregulacji w zakresie energetyki (druki nr 2578 i 2606).

Poseł Anna Gembicka (tekst niewygłoszony):

    Pytania

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Ten projekt przewiduje rozwiązanie, które ma spowodować, że rachunek za energię elektryczną ma być bardziej czytelny dla odbiorcy. Obywatel ma w prosty sposób zobaczyć łączną kwotę do zapłaty, koszt obrotu energią, koszt dystrybucji i okres obowiązywania umowy. Skoro już mówimy o większej przejrzystości rachunków, to trzeba powiedzieć jasno: to jest za mało. Polacy nie potrzebują tylko prostszego rachunku. Polacy potrzebują uczciwego rachunku za prąd.

    Dlatego przy okazji tej ustawy warto poszerzyć zakres informacji przekazywanych odbiorcom o rozwiązania, które znalazły się w projekcie przygotowanym przez prof. Przemysława Czarnka. Chodzi o to, żeby na rachunku wprost pokazać, jaka część kosztów energii wynika z systemu ETS, z opłat za emisję CO2 i z unijnej polityki klimatycznej.

    Bo dzisiaj obywatel widzi kwotę do zapłaty, ale nie widzi pełnej prawdy o tym, skąd ta kwota się bierze. A jeśli rząd mówi o transparentności, to nie może zatrzymać się w połowie drogi. Transparentność nie może polegać tylko na ładniejszym opisaniu rachunku. Transparentność musi oznaczać pokazanie realnych źródeł kosztów. Dlatego pytam: Czy rząd poprze rozszerzenie tego projektu o zasadę uczciwego rachunku za prąd? Czy Polacy dowiedzą się wreszcie, ile w ich rachunkach kosztuje ich system ETS i polityka klimatyczna Unii Europejskiej? Czy rząd boi się pokazać obywatelom pełną prawdę?

    Skoro rachunek ma być prosty, to niech będzie też uczciwy. Skoro ma być czytelny, to niech pokazuje nie tylko, ile płacimy, ale również dlaczego płacimy tak dużo.


Przebieg posiedzenia