10. kadencja, 58. posiedzenie, 2. dzień (28-05-2026)

19. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu o poselskim projekcie uchwały w sprawie upamiętnienia 90. rocznicy deportacji ludności polskiej do Kazachstanu (druki nr 2470 i 2570).

Poseł Marcin Józefaciuk (tekst niewygłoszony):

    Stanowisko

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Dzisiejsza uchwała dotyczy upamiętnienia 90. rocznicy deportacji ludności polskiej do Kazachstanu przeprowadzonej przez władze sowieckie w 1936 r. To jedna z tych kart historii, o których przez lata mówiło się zdecydowanie za mało. A przecież mówimy o dziesiątkach tysięcy ludzi, którzy zostali wyrwani ze swoich domów, przewiezieni tysiące kilometrów od miejsca zamieszkania i zmuszeni do życia w skrajnie trudnych warunkach.

    Projekt przypomina, że deportacje objęły co najmniej 70 tys. osób, głównie Polaków mieszkających na terenach ówczesnej sowieckiej Ukrainy przy granicy z Polską. Ludzi uznanych przez system totalitarny za zagrożenie. Deportowano ich nie za konkretne czyny i nie za przestępstwa, ale za pochodzenie, kulturę i narodowość.

    W projekcie opisano także dramatyczne warunki życia deportowanych: step kazachstański, brak schronienia, prowizoryczne osady i ogromną śmiertelność wśród deportowanych rodzin. Właśnie dlatego dobrze, że Sejm chce dziś o tym pamiętać. Pamięć historyczna nie powinna bowiem dotyczyć wyłącznie wielkich bitew i politycznych liderów. Powinna dotyczyć także zwykłych ludzi. Rodzin i dzieci. Ludzi, którzy tracili domy, bliskich i całe dotychczasowe życie.

    Jednocześnie przy takich uchwałach warto zachować spokojny i godny ton. Celem powinno być przede wszystkim upamiętnienie ofiar oraz przypomnienie historycznej prawdy, a nie budowanie kolejnych współczesnych podziałów czy wykorzystywanie historii wyłącznie do bieżących sporów politycznych.

    Projekt przypomina również, że wielu deportowanych Polaków nigdy nie mogło wrócić do ojczyzny, a część ich potomków nadal mieszka w Kazachstanie. To pokazuje, jak długie i wielopokoleniowe skutki mają działania systemów totalitarnych. Być może właśnie dlatego takie uchwały są potrzebne. Mają przypominać, do czego prowadzi państwo oparte na strachu, przymusie i odczłowieczeniu ludzi.


Przebieg posiedzenia