10. kadencja, 58. posiedzenie, 2. dzień (28-05-2026)
Oświadczenia.
Poseł Bronisław Foltyn (tekst niewygłoszony):
Wczoraj wiceminister finansów i zarazem Szef KAS, Marcin Łoboda, oficjalnie zdementował na konferencji prasowej wszelkie spekulacje i pogłoski na temat działań Krajowej Administracji Skarbowej wobec osób, które zajmują się zbieraniem butelek. Po kilkudniowych konsultacjach w Ministerstwie Finansów wyszedł do dziennikarzy i triumfalnie oznajmił: ˝Samodzielne zbieranie i oddawanie butelek do butelkomatów nie stanowi działalności gospodarczej!˝.
Brawo! Na to czekała cała polska społeczność zbieraczy. Od kilku dni bowiem eksperci ostrzegali, że proceder zbierania butelek i odbierania nie swoich kaucji może być potraktowany przez urzędników z całą bezwzględnością. W efekcie zbieracze mogli narazić się na spore konsekwencje, np. na zarzut prowadzenia niezgłoszonej działalności gospodarczej czy przysporzenia, które powinno być rozliczane jako przychód z innych źródeł w rocznym PIT-36.
Pomijając już fakt, że sama dyskusja na temat opodatkowywania i ścigania zbieraczy butelek jest tak absurdalna, że może mieć miejsce chyba tylko w Polsce (bo nigdzie na świecie nie znajdziecie tak skomplikowanego systemu podatkowego), to wciąż pozostaje pytanie: czy ta luźna wypowiedź wiceministra Łobody jest wiążącym stanowiskiem MF, czy tak się tylko panu ministrowi wydaje? Na koniec pan minister dodał bowiem: ˝Inaczej wygląda sytuacja, gdyby butelki zbierali wynajęci do tego celu pracownicy. Jeśli to jest w wersji zorganizowanej, kiedy mamy osoby, które dla nas zbierają, to takie rzeczy na pewno będą opodatkowane˝.
Mała więc rada dla zbieraczy: uważajcie na siebie podczas pracy i absolutnie nie zbierajcie butelek we dwójkę czy w trójkę, bo wtedy może nie być litości.
Takie oto mamy problemy w Polsce AD 2026.
Przebieg posiedzenia