10. kadencja, 59. posiedzenie, 1. dzień (09-06-2026)
4. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o osobistych kontach inwestycyjnych (druk nr 2580).
Poseł Klaudia Jachira:
40 sekund.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Idea oszczędzania jest mi bardzo bliska. Pewnie zarówno dlatego, że moi rodzice nie oszczędzali, a moi dziadkowie jak najbardziej. I mam porównanie, co się bardziej opłaca. Istnieje też inna stara mądrość, która mówi, że pieniądz niezainwestowany to nie pieniądz. Pytanie tylko, jak zachęcić naród do oszczędzania. I w tej materii Polacy, owszem, są nieufni. Ale też nie dziwię się, bo niejednokrotnie sparzyliśmy się na polityce fiskalnej poszczególnych rządów: wysokiej inflacji za PiS-u czy obecnej dziurze budżetowej, którą nie wiadomo jak załatać. Oby znowu nie naszymi oszczędnościami.
Proponowane tu osobiste konta inwestycyjne zachęcają do zainwestowania 100 tys. zł w polską giełdę i w polskie firmy. Ale tutaj, panie ministrze, pojawia się pierwsze ważne pytanie: Jak to się ma do unijnej swobody przepływu kapitału? W zamian za to wnioskodawcy obiecują zwolnienie z podatku od zysków kapitałowych, czyli tzw. podatku Belki. Niestety, pojawia się podatek od wartości aktywów (Dzwonek) płacony również w latach, w których inwestor ponosi straty. Szczerze, panie ministrze, szanowni państwo, brzmi to dosyć skomplikowanie, jako kolejny skomplikowany instrument finansowy. Dlatego podstawowe, najważniejsze pytanie: Czy zamiast tworzyć kolejny instrument finansowy narzucający de facto, w co ludzie powinni inwestować i że musi to być polska giełda, nie lepiej zmienić, ograniczyć podatek Belki od zysków kapitałowych przy jednoczesnym ograniczeniu rozdawnictwa, tak żeby nie powiększać dziury budżetowej?
Przebieg posiedzenia