10. kadencja, 60. posiedzenie, 1. dzień (17-06-2026)

6. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie oraz ustawy o grach hazardowych (druki nr 2597 i 2641).

Poseł Anna Gembicka (tekst niewygłoszony):

    Pytania

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Procedujemy nad projektem dotyczącym działalności pożytku publicznego i wolontariatu. W teorii mówimy więc o wsparciu społeczeństwa obywatelskiego, o organizacjach pozarządowych, o ludziach, którzy poświęcają swój czas, energię i często własne pieniądze, żeby robić coś dobrego dla innych.

    Ale patrząc na praktykę obecnej koalicji rządzącej, trzeba zapytać wprost: Czy według państwa prawo do działalności społecznej mają wszyscy, czy tylko ci, którzy są ideologicznie i politycznie wygodni dla władzy? Bo mamy w Polsce tysiące organizacji, które nie chodzą na salony, nie mają swoich znajomych w ministerstwach, nie pasują do wielkomiejskiego, liberalnego wzorca aktywizmu, ale wykonują ogromną pracę. To koła gospodyń wiejskich, ochotnicze straże pożarne, lokalne stowarzyszenia, kluby sportowe, fundacje i organizacje działające przy parafiach, świetlicach, szkołach, na terenach wiejskich i w małych miejscowościach.

    Dlatego pytam: Czy te organizacje będą traktowane równo? Czy środki publiczne trafią także na wieś, do małych gmin i lokalnych wspólnot, czy znowu, jak za poprzednich rządów Platformy, główny strumień pieniędzy popłynie do dużych ośrodków, dużych organizacji i środowisk bliskich obecnej władzy? Czy rząd przedstawi analizę, ile środków z programów wspierania społeczeństwa obywatelskiego trafia do organizacji wiejskich i małomiasteczkowych?

    Społeczeństwo obywatelskie nie kończy się na wielkich miastach. Na polskiej wsi działają fantastyczni ludzie i państwo ma obowiązek ich wspierać, a nie dzielić organizacje na swoje i nie swoje.


Przebieg posiedzenia