10. kadencja, 60. posiedzenie, 1. dzień (17-06-2026)

7. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo wodne (druki nr 1941 i 2633).

Poseł Kacper Płażyński:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Nie ma nikogo z Rady Ministrów, panie marszałku, więc mam nadzieję, że ktoś się z czasem pojawi i odpowie na pytania czy wątpliwości, które pojawią się w czasie dyskusji, bo takie wątpliwości rzeczywiście narosły od ostatniego spotkania Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej na poprzednim posiedzeniu Sejmu.

    Ustawa wydaje się w swoich założeniach słuszna. Wydaje się, że potrzeba więcej informacji o tym, jak wygląda gospodarka wodna, retencja, jak przebiegają linie poboru wody w gospodarstwach rolnych, gospodarstwach domowych i produkcyjnych. Jest wskazane, żeby państwo miało taką wiedzę i mogło do tego strategicznie podchodzić. Strategicznie - to znaczy w jaki sposób tę retencję zwiększać.

    Z drugiej jednak strony zaczęły do mnie dochodzić od zeszłego tygodnia głosy wyrażające obawy, szczególnie mam tutaj na myśli małoobszarowych rolników, wskazujące na to, że mają oni studnie niegłębinowe, że mają studnie dość płytkie, w znacznej mierze korzystające z wód powierzchniowych, opadowych. Nie są oni przekonani - ja też chciałbym takiej jasnej deklaracji ze strony Ministerstwa Infrastruktury w tej sprawie - czy potem nie będzie to oznaczać tego, że jak zgłoszą się po legalizację - w wyniku tego, że są to studnie stosunkowo stare, mają np. 100 lat, wybudowane zostały w starej technologii - to ona będzie po prostu niemożliwa. Bardzo chcielibyśmy upewnić się, że taka sytuacja jest wykluczona, że nagle nie okaże się, że legalizacja jest niemożliwa w przypadku ludzi, którzy się po nią zgłoszą, a którzy czerpią w ten sposób wodę od dziesiątków lat, od pokoleń. Będą mieli taki kłopot, że będą musieli wydrążyć nową studnię z wodnoprawnym pozwoleniem i będzie ich to kosztować wiele tysięcy złotych.

    Druga sprawa, o którą chciałbym na tym etapie zapytać ministerstwo i w której chciałbym usłyszeć od niego deklarację, dotyczy tego, czy ministerstwo po zdobyciu danych, ile tych studni jest w Polsce, mając taką solidną podstawę informacyjną, ile ich jest w Polsce - bo szacuje się, że to może być nawet 10 tys. niezarejestrowanych, niezalegalizowanych studni - nie podwyższy opłat, które dzisiaj przewiduje prawo odnośnie do czerpania wód powyżej 5 m3. Czy rząd nie ma żadnych planów co do tego? Żeby nie wydarzyła się sytuacja, że ludzie dzisiaj przychodzą z zaufaniem do aparatu państwowego, legalizują studnie tylko po to, żeby potem okazało się, że opłaty po prostu zostaną podwyższone. Wiemy, w jak dramatycznej sytuacji jest polski budżet. Finanse publiczne za koalicji premiera Donalda Tuska niestety umierają na naszych oczach. Wzrost długu publicznego jest zatrważający. Domyślam się, że może być to bardzo łakomy kąsek dla polityków, aby te opłaty znacząco podwyższać. A kolejne kilka tysięcy potencjalnych płatników być może byłoby łakomym kąskiem.

    W związku z tym są dwie konkretne sprawy. Mam nadzieję, że z czasem któryś z ministrów do nas dotrze i wyjaśni nam to dokładnie, przedstawi taką deklarację co do tych dwóch wątpliwości, panie marszałku. Szczerze mówiąc, nie wiem, dlaczego nikogo nie ma.

    Wicemarszałek Piotr Zgorzelski:

    Proszę się nie martwić, panie pośle, przedstawiciele ministerstwa są na sali. Pan minister Marchewka za chwilę wejdzie na salę.

    Poseł Kacper Płażyński:

    To jak są na sali, to witam niewidzialnego pana ministra Marchewkę. Mam nadzieję, że pytania do niego dotrą i rzeczywiście na nie odpowie. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia