10. kadencja, 60. posiedzenie, 1. dzień (17-06-2026)

7. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo wodne (druki nr 1941 i 2633).

Poseł Piotr Głowski:

    Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Zacznę od tego, co tutaj, na sali się wydarzyło. Był taki moment, w którym pan poseł Sachajko powiedział, że panie posłanki Pawliczak i Gromadzka go obrażały. Myślę, że stwierdzały fakty i przedstawiały swoje opinie, więc nie słyszałem tutaj niczego, co byłoby obraźliwe.

    Padło kilka bardzo ważnych pytań. Np. takie, czy abolicja jest fair. Ona jest fair dlatego, że równo traktuje wszystkich obywateli: i tych, którzy przeszli normalną ścieżkę, złożyli wszystkie dokumenty i wykopali studnie, i tych, którzy z różnych przyczyn, czasami z powodu niewiedzy, a czasami dlatego, że przejęli pewne rzeczy, które już były i są zastałe, nie mając dokumentacji, eksploatowali takie miejsca. Ta druga grupa cały czas była poddana presji gigantycznych kar i z oczywistych względów bała się zgłaszać i legalizować takie obiekty, bo ryzyko kary wynoszącej milion pewnie mroziło jej działania.

    Było też pytanie, kto jest autorem. Do dokumentu, który otrzymał marszałek, zawartego w druku nr 1941, dołączona jest dokładnie cała lista autorów. Są to posłowie Koalicji Obywatelskiej, którzy złożyli taki projekt, taką propozycję. A o kulisach powstania mówiła pani posłanka Gromadzka zarówno w komisji, jak i tutaj. Był jeden bardzo nagłośniony przypadek, chodzi o rolnika, który otrzymał bardzo dotkliwą karę za takie użytkowanie. W związku z tym uznaliśmy, że niezależnie od kalendarza politycznego, wyborczego trzeba doprowadzić do sytuacji, w której, po pierwsze, takie osoby, które w sposób niewinny, z powodu nieświadomości, różnych powodów eksploatują tak wodę, będą miały szansę na to, żeby doprowadzić swoje miejsca poboru wody do stanu prawnego, który jest zapisany w ustawie, zresztą właśnie tej, którą PiS przegłosował.

    Pytanie o stanowisko rolników. Myślę, że wystarczyło być na posiedzeniu komisji, kiedy był moment, w którym dziękowano za tego typu inicjatywę. To rolnicy, przedstawiciele bardzo różnych środowisk podchodzili do nas i mówili, że cieszą się, że to w końcu wchodzi w życie, bo to daje im szansę legalnego działania, co jest dla wielu osób bardzo ważne.

    Na koniec powiem, iż chodzi tu też o całą masę braku wiedzy albo niedoczytania. Rozmawiamy o tym, że część z tych studni, o których była tutaj mowa, wymaga tych dokumentów. Pozwolenie wodnoprawne jest wymagane dla urządzeń wodnych do poboru wód podziemnych na potrzeby zwykłego korzystania z wód z ujęć o głębokości powyżej 30 m. I w art. 33 Prawa wodnego jest mowa o tym, że zwykłe korzystanie z wód przysługuje właścicielowi gruntu w zakresie korzystania z wód stanowiących jego własność oraz z wód podziemnych znajdujących się na jego gruncie. Zwykłe korzystanie w celu zaspokojenia potrzeb własnego gospodarstwa domowego obejmuje pobór wód podziemnych lub wód powierzchniowych w ilości średniorocznie nieprzekraczającej 5 m3 na dobę. Tak więc wszystko, co jest powyżej - te dwa warunki muszą być spełnione - jeżeli chodzi zarówno o głębokość, jak i o 5 m3, to tak naprawdę kwestia pozwolenia wodnoprawnego. Więc mając nadzieję, że... Zostały zgłoszone poprawki, odbędzie się posiedzenie komisji. To, jak ma działać ta ustawa, zostanie jeszcze raz być może dokładnie wyjaśnione przez wnioskodawców. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia