10. kadencja, 60. posiedzenie, 1. dzień (17-06-2026)

9. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o instrumentach wspieranego podejmowania decyzji (druk nr 2645).

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Jestem nie tylko szczęśliwy, ale przede wszystkim dumny, że w polskim Sejmie mogę zaprezentować i przedstawić przełomowy projekt, a takim niewątpliwie jest projekt ustawy znoszący w Polsce instytucję ubezwłasnowolnienia.

    Dlatego na wstępie chciałbym podziękować nie tylko oczywiście pracownikom ministerstwa, których trwający 2 lata wysiłek zwieńczony jest tym projektem ustawy, ale przede wszystkim licznym - mówię to nie bez kozery - przedstawicielom organizacji pozarządowych, różnych instytucji, ruchów i inicjatyw, które przez lata w Polsce podnosiły ten problem i domagały się zniesienia tej archaicznej instytucji, jaką jest ubezwłasnowolnienie.

    Dzisiaj przystępujemy do prac, które są zwieńczeniem wysiłku tysięcy polskich rodzin, organizacji pozarządowych, prawników, których łączyło przede wszystkim jedno: to, żeby ta bezduszna instytucja, która jest nastawiona wyłącznie na to, żeby nie widzieć w osobie chorej czy osobie z niepełnosprawnościami człowieka, tylko rozwiązanie prawne... Wydaje się, że jesteśmy na dobrej drodze, żeby raz na zawsze w polskim systemie tę sytuację uporządkować i naprawić.

    Jak wspomniałem, apele i dążenia do tego, żeby polski system przeszedł tę, i mówię o tym bez przesady, rewolucję legislacyjną, były podnoszone przez lata. Już mniej więcej od 2 dekad Polska była formalnie wzywana do tego, żeby usunąć z polskiego systemu przepisy, które dyskryminują osoby starsze, osoby chore, osoby z niepełnosprawnościami, w szczególności jako strona konwencji nowojorskiej zawartej w 2006 r. I tak też się w tym momencie dzieje. Ta potężna ustawa z szeregiem przepisów zmieniających to jest rewolucja w naszym systemie. To jest rewolucja w naszym systemie, gdyż pojęcie ubezwłasnowolnienia przewija się w setkach przepisów, w dziesiątkach aktów prawnych. Nie mówimy o jednej zmianie, dwóch, o zastąpieniu prostej instytucji inną instytucją. Mówimy o gruntownej reformie w całym polskim systemie.

    Z Kodeksu cywilnego, z art. 11, jednego z podstawowych, fundamentalnych przepisów całego systemu prawa cywilnego, zniknie w ogóle określenie powiązania zdolności do czynności prawnych dla osoby na rzecz ograniczenia się, że pełna zdolność do czynności prawnych przysługuje każdej osobie pełnoletniej. Bo czymże jest instytucja ubezwłasnowolnienia? To jest orzeczenie sądowe, które stwierdza, że osoba pełnoletnia z uwagi na swój stan zdrowia zostaje pozbawiona częściowo, a najczęściej całkowicie, zdolności do czynności prawnych. Przekładając to na język potoczny, chodzi o to, że mocą orzeczenia sądowego już nie będzie mogła sama o sobie nigdy zadecydować, tylko ktoś za nią. To jest uprzedmiotowienie tego procesu, choć przychodzi mi mówić z trudnością w ten sposób o osobach, które są naszymi obywatelkami i obywatelami. Często się o tym projekcie mówi, że jest progodnościowy, że przywraca godność osobom, które dzisiaj mogą czuć, że w tej godności mogą być ograniczane przez instytucje państwowe. Nie chcę oceniać, czy to jest określenie na wyrost, czy to jest określenie zasadne, ale na pewno z jakiegoś powodu ten projekt jest tak określany.

    Czymże zostanie zastąpiona instytucja ubezwłasnowolnienia orzekanego dzisiaj przez sądy okręgowe bardzo często w postępowaniu z udziałem prokuratora? Zostanie zastąpiona instrumentami wspierania przy podejmowaniu decyzji przez te osoby. Nie tylko zostanie zastąpiona jedna instytucja sądowa inną instytucją sądową, o czym za chwilkę. Ten projekt wprowadza, i od tego chciałbym zacząć, w ogóle nową formułę pełnomocnictwa do naszego systemu, pełnomocnictwa rejestrowego, pełnomocnictwa, które jest odpowiedzią na absolutny brak tego rozwiązania w systemie, jest odpowiedzią na bardzo realny i bardzo często spotykany w polskich instytucjach problem. Nowe pełnomocnictwo rejestrowe będzie formą pełnomocnictwa, które dla swojej ważności będzie wymagało formy aktu entarialnego, w którym to na przyszłość będzie można wskazać osobę, która w razie zaistnienia okoliczności uniemożliwiających podejmowania samodzielnych decyzji będzie mogła daną osobę reprezentować w sprawach majątkowych, w podejmowaniu decyzji medycznych, w występowaniu przed organami administracji, przed sądami. Dlaczego to jest tak istotne? Nagminnie zdarza się, że w przypadku zdarzeń losowych, choroby nagłej albo innych okoliczności stan zdrowotny osoby nagle na tyle się pogarsza, że nie jest ona w stanie o sobie zadecydować. Dzisiaj dopiero w tych okolicznościach uruchamia się cała procedura. To kto ma teraz za tę osobę zadecydować? Ta osoba? Inna? Na jakiej podstawie trwa poszukiwanie? Często to rodzi sytuacje sporne, często wymaga zaangażowania sądu, a ta osoba chora, osoba starsza, będąca ofiarą wypadku, będąca ofiarą choroby typu udar, leży i czeka na rozstrzygnięcie tej sprawy. Dlatego to może niewinnie brzmiące hasło: pełnomocnictwo rejestrowe jest tak istotne, od niego się zaczyna. Bo to jest zupełna nowość w naszym systemie, która być może w wielu przypadkach uratuje ludziom życie, bo pozwoli bez zbędnej zwłoki podejmować decyzje także w zakresie ochrony zdrowia, ratowania życia osobie, która tego pełnomocnictwa udzieliła. Tak jak wspomniałem, to oczywiście będzie wymagało formy aktu notarialnego. Obowiązek sporządzania będzie spoczywał na notariuszach. Będzie prowadzony rejestr tych pełnomocnictw. Sama istota i formuła jest w pełni zabezpieczona.

    Wracam do samej instytucji ubezwłasnowolnienia. Ona zostanie zastępiona de facto trzema, a w praktyce dwoma rozwiązaniami. Z jednej strony wprowadzamy do systemu instytucje asystenta prawnego i kuratora wspierającego. Mówi się o nich łącznie, gdyż istota tych dwóch instytucji jest do siebie zbliżona, a jedynie źródło ustanowienia je różni. Asysta prawna to będzie forma umowy łączącej osobę wymagającą wsparcia, takiego fizycznego, faktycznego, przy podejmowaniu różnego rodzaju decyzji, zawieraniu umów, podejmowaniu rozstrzygnięć. To jest umowa oparta na dobrze znanym systemie prawa cywilnego - na umowie o charakterze zlecenia.

    Analogicznym rozwiązaniem będzie już ustanowiona przez sąd instytucja kuratora wspierającego. Natomiast tą kluczową instytucją, tym kluczowym rozstrzygnięciem będzie instytucja kuratora reprezentującego, który będzie ustanowiony przez sąd w sytuacji, kiedy zaistnieją okoliczności, kiedy dana osoba nie będzie władna kierować własnym postępowaniem i podejmować we własnym imieniu rozstrzygnięć, a nie ustanowiła pełnomocnika i nie zostało sporządzone pełnomocnictwo rejestrowe. Kurator reprezentujący, co istotne, będzie przez sąd wybierany, po pierwsze, na czas określony, z góry określony przepisami prawa, na lat 5, z możliwością ustanowienia go przez sąd na okres 10-letni, kiedy stan osoby, dla której ten kurator jest ustanowiony, nie rokuje w ocenie sądu i w wyniku przeprowadzonego postępowania, że w okresie krótszym stan zdrowia ulegnie radykalnej poprawie. Więc tu już mamy nowe rozwiązanie, ale jednocześnie zabezpieczenie tych praw. Po drugie, osobą, która może być tym kuratorem reprezentującym, co do zasady będzie osoba najbliższa - czy to rodzina, czy osoba, która wspiera tę osobę w prowadzeniu gospodarstwa domowego, taka osoba, która w ocenie sądu da największą rękojmię do tego, żeby w sposób rzetelny, prawidłowy zabezpieczyć interesy osoby wymagającej kuratora. Oczywiście wskazania mogą być różne - czy to przez samą osobę wymagającą wsparcia, czy to przez członków rodziny spośród kandydatów czy kandydata - jednak zawsze ostateczna decyzja, zawsze ostatnie zdanie będzie należało do sądu. Sąd może się kierować tylko i wyłącznie dobrem osoby, która takiego kuratora będzie potrzebowała.

    Co równie istotne, to orzeczenie sądu będzie mogło być bardzo różnorodne i będzie mogło obejmować szeroki profil działania, kwestie majątkowe, kwestie zdrowotne, wszystko, co możemy sobie wyobrazić, jeżeli chodzi o prowadzenie spraw życiowych danej osoby. Ale będzie mogło być także ograniczone do konkretnego rodzaju czynności. To również będzie przedmiotem oceny sądu.

    Może się wydawać, że to jest być może zbyt kazuistycznie sformułowany przepis, że sąd będzie mógł w każdym przypadku dopasowywać zakres, osobę, wszystko. Ktoś może pomyśleć, czy to nie potrwa długo, czy to jest bezpieczne dla danej osoby. Tak, to jest przede wszystkim taka formuła i takie przepisy są przygotowane przede wszystkim i wyłącznie dla zapewnienia jak najszerszej i jak najbardziej rzetelnej ochrony osób wymagających kuratora, ale jednocześnie, co jest naszą intencją, tylko w takim zakresie, kiedy ona tego wsparcia potrzebuje. Chodzi o to, żeby nie doprowadzać do sytuacji, że osoba częściowo potrzebuje wsparcia, częściowo jest w stanie samodzielnie podejmować decyzje, a ustanowienie kuratora ograniczałoby ją całkowicie. Istotą tych rozwiązań jest bowiem samostanowienie każdej osoby, bez względu na to, czy jest chora, bez względu na to, ile ma lat. Ale tak dalece, na ile ona może sama o sobie stanowić, tak dalece prawo powinno ją chronić i zabezpieczać realizację jej praw.

    Dlatego ta konstrukcja, o której dzisiaj mówimy, nad którą będziemy przez najbliższe miesiące pracować w Sejmie, jest rewolucją w polskim systemie. Jestem z Torunia, którego symbolem jest Mikołaj Kopernik, dlatego też nie boję się powiedzieć, że mówimy o pewnym kopernikańskim przewrocie w systemie prawa cywilnego, w systemie prawa rodzinnego. Ta ustawa po 2-letnim okresie prac rządowych trafia szczęśliwie do Sejmu, gdzie będziemy nad nią pracować, mam nadzieję (Dzwonek), w bardzo dobrym duchu, ponad podziałami politycznymi i z zaangażowaniem organizacji pozarządowych. Na etapie prac rządowych wielokrotnie daliśmy temu wyraz, że jesteśmy gotowi na każde uwagi, na każdy głos w dyskusji, bo sprawa jest zbyt poważna, żeby jakikolwiek głos lekceważyć. Dlatego chciałbym zapewnić z mównicy sejmowej wszystkich tych, którzy chcą aktywnie uczestniczyć w tych pracach i chcą jeszcze zabrać głos albo rozwiać swoje wątpliwości, że jesteśmy do państwa dyspozycji. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia