10. kadencja, 60. posiedzenie, 1. dzień (17-06-2026)
9. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o instrumentach wspieranego podejmowania decyzji (druk nr 2645).
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha:
Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Przede wszystkim bardzo gorąco chciałbym podziękować za wszystkie deklaracje poparcia tego projektu. One płynęły od lewa do prawa, co pokazuje, że w bieżącym, często bardzo gorącym, sporze politycznym mamy szansę dokonania wspólnie naprawdę wielkiej rzeczy i wielkiej zmiany, pomimo że dzisiaj jeszcze stawianych jest wiele pytań, jest wiele wątpliwości, co jest naturalne z uwagi na skalę tych zmian, na wprowadzanie nowych instytucji, dzisiaj jeszcze polskiemu prawu nieznanych. Dlatego też, wielokrotnie to podkreślałem, także publicznie, ten projekt z uwagi właśnie na jego złożoność, ilość zmian w całym systemie, które są wprowadzane, jest jednym z najtrudniejszych, jak nie najtrudniejszym, który powstał w naszym resorcie w ciągu ostatnich 2 lat. On jest po prostu prawnie niezwykle trudny, złożony. Do tego dotyka spraw z ogromną dawką emocji, bo mówimy o osobach najbliższych, o rodzinach, w których tytanicznym wysiłkiem najbliższych udaje się wspierać osoby wymagające codziennej pomocy.
Przez 2 lata trwały liczne konsultacje społeczne. Uczestniczyliśmy w wielu różnych dyskusjach, konferencjach, spotkaniach właśnie po to, żeby zbierać różnego rodzaju uwagi, sugestie, ale także po to, żeby próbować wyjaśniać, na czym będzie polegała ta zmiana.
W swoim wystąpieniu na sam koniec wskazałem jednoznacznie, że ten projekt z uwagi na to, że jest tak istotny społecznie, będzie na pewno jeszcze przedmiotem licznych dyskusji, także z udziałem organizacji pozarządowych czy wszystkich uczestników zainteresowanych finalnym kształtem tej ustawy. Kolejny raz podkreślam pełną gotowość do uczestnictwa w takiej dyskusji, czy to na posiedzeniach podkomisji, która najpewniej zostanie powołana do tego, czy w ramach wysłuchania publicznego. My na każde forum jesteśmy otwarci i we wszystkich dyskusjach, które będą w parlamencie zorganizowane, będziemy na pewno uczestniczyć, będziemy odpowiadać na pytania i przyjmować także krytyczne uwagi.
Padło trochę pytań. Wydaje się, że na część już w tym momencie będę w stanie odpowiedzieć. Sądzę, że kilka uwag pewnie rozstrzygnie się w trakcie procedowania nad tym projektem. Niemniej jednak część pytań dotyczyła kwestii organizacyjnej - tego, czy sądownictwo jest przygotowane, czy nasz system jest na to gotowy. Muszę odpowiedzieć, że tak, nasz system będzie gotowy na wejście tej ustawy w życie i na wykonanie tych zadań, które zostaną powierzone polskiemu sądownictwu. Obecnie mamy, jak zostało to wskazane, ok. 100 tys. osób, w stosunku do których sądy wydały orzeczenie o ubezwłasnowolnieniu. Każdego roku tych wniosków kierowanych jest kilkanaście tysięcy, mniej więcej na równym poziomie, 8-9 tys. orzeczeń o ubezwłasnowolnieniu każdego roku jest wydawanych. I to wszystko dzieje się na poziomie sądów okręgowych, których jest niespełna 50. Rozwiązanie, o którym dzisiaj mówimy, będzie na dwóch płaszczyznach nowym wyzwaniem dla naszego sądownictwa. Po pierwsze, to konieczność przekonwersowania instytucji ubezwłasnowolnienia na instytucję wspieranego podejmowania decyzji, czyli wprowadzenia w życie tych nowych regulacji. Podkreślę, że nowe instytucje będą realizowane na poziomie sądów rejonowych, których jest blisko 400, czyli mówimy o skali jednostek w sądownictwie powszechnym, których jest wielokrotnie więcej niż sądów okręgowych, które obecnie każdego roku te kilkanaście tysięcy spraw rozpatrują. A więc te bieżące sprawy zostaną rozłożone z węższej grupy sądów okręgowych na dużą większą skalę sądów rejonowych i we właściwym czasie, czyli w okresie 5-letnim, sądy te będą musiały dokonać konwersji instytucji ubezwłasnowolnienia na instytucję kuratora, najpewniej reprezentującego. Ten okres 5-letni będzie absolutnie okresem wystarczającym, właściwym, żeby tego dokonać. Natomiast z chwilą wejścia tych przepisów w życie osoba, która jest dzisiaj ubezwłasnowolniona, będzie uzyskiwała ten status czasowo, będzie dla niej ustanowiony kurator reprezentujący tymczasowy do czasu wydania właściwego rozstrzygnięcia przez sąd rejonowy, tak żeby w pełni zapewnić kontynuację obecnego stanu prawnego, ale już w nowych realiach instytucjonalnych. Co więcej, wprowadzenie instytucji pełnomocnictwa rejestrowanego siłą rzeczy będzie oddziaływać w sposób pozytywny na sądownictwo, w tym sensie, że będzie zmniejszało wolumen kierowanych spraw o ustanowienie kuratora, gdyż właśnie z mocy udzielonego zawczasu pełnomocnictwa będzie z mocy prawa ustanowiona osoba do reprezentowania, czyli w tym sensie nie trzeba będzie już angażować sądu do wskazania i ustanowienia takiej osoby. A więc z tej strony jesteśmy do tego procesu przygotowani. Tak jak przy każdej tego typu ustawie wszystkie sądy są też konsultowane. One już dzisiaj wiedzą, z jakim zadaniem będą musiały się zmierzyć po wejściu tej ustawy w życie.
Pani przewodnicząca, pani poseł Dolniak pytała o kwestię ustanowienia kuratora i kolejności czy zasad doboru kandydatów czy wyłaniania spośród kandydatów tych osób, które kuratorem reprezentującym mogłyby zostać. W przepisach jest wskazane, że oczywiście poza tym, że musi to być osoba, która jest pełnoletnia i sama nie korzysta z instrumentu wspieranego podejmowania decyzji, to musi to być osoba w pierwszej kolejności wskazana przez osobę, która tego wsparcia wymaga - to jest pierwszy krok. Jeżeli takiej osoby nie ma, to ma być wskazana przez osoby najbliższe, przez członków rodziny. A w razie gdy taka osoba nie zostałaby wskazana, wówczas to sąd już podejmie dalej idące działania, żeby takiego kandydata wyłonić. Niemniej jednak bez względu na to, na którym z etapów będziemy, każdorazowo sąd będzie zobowiązany do dokonania oceny, czy dany kandydat daje największą rękojmię i gwarancję rzetelnego wykonywania powierzonych mu obowiązków z punktu widzenia ochrony interesów osoby wymagającej wsparcia.
Oczywiście, najczęściej to będzie członek najbliższej rodziny czy najbliższy przyjaciel. Wydaje się, jest to wręcz bardzo oczywiste, ale specjalnie nie przesądzamy z punktu widzenia przepisów ustawy, że to musi być członek rodziny, bo życie jest na tyle bogate, a indywidualna sytuacja każdego może być na tyle zróżnicowana i odmienna, że to czasami może być osoba bardzo bliska, może w drugim stopniu pokrewieństwa, a może jakaś inna, ale taka, która tę osobę zna, która się nią opiekuje, być może nawet na co dzień, i która w ocenie sądu daje największą rękojmię do tego, żeby wykonywać tę niezwykle odpowiedzialną funkcję kuratora reprezentującego.
Padło pytanie o ustanowienie asystentów czy też kilku asystentów równolegle przez osobę fizyczną. Wspominałem o tym na samym początku, że instytucja asystenta prawnego jest instytucją bazującą na przepisach o zleceniu, czyli działającą w oparciu o umowę-zlecenie. Podkreślałem też, że istotą tej umowy nie jest powierzenie komuś podejmowania za nas decyzji, bo o takiej kompetencji może zdecydować tylko sąd, ale że asystent ma tę osobę faktycznie wspierać przy podejmowaniu decyzji, czyli pomóc przeczytać, zrozumieć. Ma tej osobie towarzyszyć w sposób faktyczny, fizyczny, a nie za nią podejmować rozstrzygnięcia. Dlatego nie ma tutaj takiego realnego problemu, że jedna osoba może mieć dwóch czy trzech asystentów, bo to może też wynikać z różnych życiowych sytuacji, obowiązków zawodowych asystenta tej osoby, który nie zawsze może być u jej boku, nie zawsze może być dyspozycyjny, tak jak ta osoba tego wymaga. Ale to może być kwestia dwóch, trzech czy czterech osób, tak żeby faktycznie zawsze można było z czyjegoś wsparcia skorzystać. Finalnie to zleceniodawca, skoro mówimy o przepisach o charakterze zlecenionym, sam podejmuje decyzję, bo nie jest w takim stanie zdrowotnym, w takim stanie życiowym, że nie jest władny podejmować decyzji. Dlatego realnego problemu w tej sytuacji być nie powinno.
Były pytania o to, czy i jak sąd będzie mógł to nadzorować, pilnować wykonywania obowiązków przez ustanowionego kuratora w okresie jego umocowania, czyli w okresie 5- lub maksymalnie 10-letnim. Tak, są przepisy, które nakazują kuratorom składanie sprawozdań z wykonywania powierzonych im obowiązków, tak żeby faktycznie sąd mógł mieć rzetelny i bieżący obraz, czy ustanowiony w takim kształcie i w takim zakresie kurator rzetelnie wypełnia swoje obowiązki, ale też czy nie jest konieczna modyfikacja tej kurateli, że np. ona musi być trochę szersza albo może być zawężona z uwagi na zmiany u osoby, która tej pomocy potrzebuje.
Wydaje się, że to była chyba najistotniejsza, wspólna część pytań, które padły podczas tego wystąpienia. Wiele kwestii może mieć charakter raczej legislacyjny czy doprecyzowujący. Dziękuję pani poseł Ruseckiej za zwrócenie uwagi na kwestię zbiegu dwóch różnych instytucji. Na pewno jeszcze zwrócimy na to uwagę przed przystąpieniem do szczegółowego rozpatrzenia projektu na posiedzeniu komisji. Ale to, co wydaje się chyba najistotniejsze w dzisiejszej debacie, to to, jaki sygnał wyjdzie z Izby, a mianowicie że w polskim Sejmie jesteśmy absolutnie zgodni, że ta archaiczna instytucja ubezwłasnowolnienia powinna zostać wyeliminowana z naszego systemu i zastąpiona instytucjami, które gwarantują pełną podmiotowość każdemu obywatelowi. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia