10. kadencja, 60. posiedzenie, 1. dzień (17-06-2026)

10. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki o komisyjnym projekcie uchwały w sprawie uczczenia 80-lecia działalności Ludowych Zespołów Sportowych (druki nr 2624 i 2637).

Poseł Marek Matuszewski:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość mam zaszczyt zabrać głos i przedstawić stanowisko klubu w debacie nad projektem uchwały w sprawie uczczenia 80-lecia działalności Ludowych Zespołów Sportowych.

    80 lat to czas, który obejmuje całe pokolenia Polaków. Od 1946 r. ludowe zespoły sportowe były obecne w życiu setek tysięcy rodzin, przede wszystkim tych z mniejszych miejscowości i terenów wiejskich, gdzie przez długie lata brakowało nowoczesnej infrastruktury sportowej, wykwalifikowanej kadry i instytucjonalnego wsparcia aktywności fizycznej. LZS-y ten lukę wypełniały. To właśnie w lokalnych klubach działających w strukturach tej organizacji wielu Polaków po raz pierwszy wziąło udział w zawodach, po raz pierwszy poczuło sportową rywalizację i po raz pierwszy odkryło własne możliwości. Część z nich trafiła później na największe areny, na igrzyska olimpijskie, na podium mistrzostw świata i Europy, ale zdecydowana większość pozostała tam, gdzie zaczynała, tj. w swoich wsiach i małych miastach. To właśnie ich codzienny udział w życiu lokalnych wspólnot był prawdziwym owocem tej działalności.

    Chciałbym przy tej okazji zwrócić uwagę na coś, o czym w tego rodzaju debatach mówi się zbyt rzadko. Takie organizacje jak LZS nie istnieją dzięki budynkom ani paragrafom. Istnieją dzięki ludziom, działaczom, trenerom, instruktorom, nauczycielom wychowania fizycznego i rodzicom wożącym dzieci na treningi w sobotnie poranki. Prawie wszyscy z nich to wolnotariusze, którzy przez 8 dekad poświęcali swój cenny czas nie dlatego, że musieli, ale dlatego, że rozumieli wartość wspólnoty i aktywność. Tym wszystkim osobom należą się szczególnie podziękowania. Podziękowania należą się też dzieciom i młodzieży, którzy od pokoleń chętnie się angażują. Bez ich chęci i zaangażowania nic z tego, o czym dzisiaj mówimy, nie byłoby możliwe. W tym miejscu chciałbym podziękować również samorządom. To one w ogromnej mierze biorą na siebie ciężar finansowej działalności.

    Chciałbym także zwrócić się do rządu z konkretnym apelem. Panie ministrze, ludowe zespoły sportowe, żeby mogły dalej się rozwijać, potrzebują realnych środków finansowych. To się po prostu opłaca. Społeczeństwo wysportowane to w przyszłości mniejsze wydatki na służbę zdrowia. W dawnych czasach sport był znacznie bardziej powszechny niż dzisiaj. Do tej powszechności trzeba dziś na nowo zachęcać. Potrzebne są środki na wynajem boisk i hal, na wyjazdy na zawody. Apeluję do ministerstwa oraz marszałków województw, aby pochylili się nad tym tematem i bardziej zdecydowanie, w sposób ekonomicznie odczuwalny wsparli LZS-y. Także procedury aplikacji do różnych programów z Ministerstwa Sportu i Turystyki oraz urzędów marszałkowskich powinny być bardziej przyjazne, tj. prostsze, bo wiele małych klubów LZS-ów nie jest w stanie spełnić kryteriów tam zawartych. W czasach, w których aktywność fizyczna młodzieży systematycznie spada, wsparcie dla LZS-ów powinno być większe, a nie mniejsze. Organizacja ta krzewi kulturę fizyczną, ale dziś boryka się z bardzo poważnymi problemami ekonomicznymi. (Dzwonek)

    Niezależnie od ocen różnych okresów historycznych, w których LZS-y działały, ich rzeczywisty wkład w sport, edukację i aktywizację społeczną stanowi trwały element doświadczeń kolejnych pokoleń Polaków. Klub Prawo i Sprawiedliwość poprze ten projekt uchwały. Dziękuję bardzo.


Przebieg posiedzenia