10. kadencja, 60. posiedzenie, 1. dzień (17-06-2026)
5. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o zastawie rejestrowym i rejestrze zastawów oraz ustawy - Prawo o ruchu drogowym (druki nr 2498 i 2639).
Poseł Sławomir Zawiślak:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Po raz kolejny stajemy przed projektem, który przedstawiany jest jako techniczne usprawnienie działania państwa. I po raz kolejny okazuje się, że pod hasłem usprawnienia kryje się dokładnie to samo co zawsze: więcej automatyzacji, więcej informatyzacji, więcej wiary w system, ale mniej odpowiedzialności człowieka. Rząd mówi nam dziś: nie martwcie się państwo, nie trzeba będzie wydawać postanowień, doręczać pism, prowadzić postępowań, wystarczy adnotacja w systemie. I właśnie to powinno budzić największą ostrożność. Bo obywatel nie zawiera umowy z systemem teleinformatycznym, nie prowadzi działalności gospodarczej z tym systemem, nie dochodzi swoich praw przed systemem. Obywatel ma do czynienia z państwem, urzędem i sądem. Jeśli przez lata państwo prowadziło rejestr w sposób powodujący narastanie setek tysięcy starych wpisów, to nie jest to problem obywatela. To jest problem państwa, który trzeba mądrze rozwiązać.
Jakie problemy powstają w związku z procedowanym projektem? Ograniczenie prawa do kontroli sądowej przez zastąpienie postanowienia adnotacją, brak doręczenia informacji stronie, której prawo może mieć realne znaczenie majątkowe, ryzyko błędnej adnotacji i niejasna ścieżka naprawy błędu. Największy problem zgłosił Sąd Najwyższy. Wskazał, że brak postanowienia, doręczenia i zaskarżenia może budzić wątpliwości na tle art. 45, art. 78, art. 175 i art. 176 konstytucji. Projektodawca tych uwag nie uwzględnił. Pomimo ww. ryzyk proponuje się rozwiązanie ustawowe polegające na tym, że gdzieś w systemie pojawi się adnotacja, a obywatel ma uznać sprawę za załatwioną. W uzasadnieniu czytamy też o wielkich kosztach informatyzacji i modernizacji systemów, integracji z CEPiK. Znowu wydajemy kolejne miliony złotych, wprowadzamy nowe rozwiązania informatyczne. A przecież słyszymy od lat, że państwo cyfrowe jest tańsze, prostsze, miało też być bliżej obywatela. Tymczasem jest dokładnie odwrotnie. Decyzje dotyczące praw obywatela, przedsiębiorcy coraz częściej zapadają nie w gabinecie urzędnika ponoszącego odpowiedzialność, lecz w bezdusznym systemie.
Dlatego jako koło parlamentarne Konfederacja Korony Polskiej nie kwestionujemy potrzeby uporządkowania rejestru zastawów, kwestionujemy filozofię działania państwa. Państwo powinno być prostsze, tańsze, bliższe obywatelowi. Przede wszystkim powinno brać odpowiedzialność za własne błędy, zamiast ukrywać je za ekranem komputera.
Przebieg posiedzenia