10. kadencja, 60. posiedzenie, 2. dzień (18-06-2026)

18. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Spraw Zagranicznych o komisyjnym projekcie uchwały w sprawie uczczenia 35. rocznicy podpisania Traktatu między Rzecząpospolitą Polską a Republiką Federalną Niemiec o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy (druki nr 2713 i 2714).

Poseł Zbigniew Rau:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Na posiedzeniu Komisji Spraw Zagranicznych, podczas prac nad projektem uchwały z okazji 35. rocznicy podpisania polsko-niemieckiego traktatu o dobrym sąsiedztwie, większość koalicyjna odrzuciła poprawki złożone przez Prawo i Sprawiedliwość. Jedna z tych poprawek wzywała stronę niemiecką do pełnej realizacji postanowień traktatu wobec Polonii w Niemczech oraz eliminacji faktycznych skutków dekretu Göringa z 1940 r., aktu pozbawiającego Polaków mieszkających w Niemczech statusu mniejszości narodowej i konfiskującego majątek polskich środowisk. Choć Niemcy odcięły się od wielu aktów prawnych III Rzeszy w stosunku do Polaków w Niemczech, to właśnie w tym stosunku w dalszym ciągu bronią skutków dekretu Göringa. Polacy nie mają w Niemczech statusu mniejszości narodowej. Skonfiskowany przez nazistów majątek Związku Polaków w Niemczech, obejmujący nieruchomości i środki finansowe zgromadzone przez organizacje polonijne okresu międzywojennego, nie został do dziś zwrócony. (Oklaski)

    Należy też podkreślić rażącą asymetrię w realizacji zobowiązań traktatowych. Polska wypełniła swoje zobowiązania wobec mniejszości niemieckiej w 100% i przeznacza corocznie setki milionów złotych na naukę języka, działalność kulturalną i organizacje tejże mniejszości. Tymczasem strona niemiecka, bogatsza i będąca stroną sprawczą II wojny światowej, przeznacza na rzecz Polonii środki 20-krotnie mniejsze. Po powrocie obecnej koalicji do władzy jednostronnie przywrócono wszystkie przywileje mniejszości niemieckiej w Polsce, nie uzyskując w zamian żadnych ustępstw ze strony Berlina.

    Prawo i Sprawiedliwość sprzeciwia się podejściu obecnego rządu, który w projekcie uchwały jako szczególnie pilny program wskazuje wypłatę odszkodowań dla żyjących więźniów nazistowskich obozów i więzień. Jest to wyłącznie gest obliczony na udzielenie Niemcom rozgrzeszenia minimalnym kosztem wobec 40 tys. wciąż żyjących byłych więźniów, których liczba maleje z każdym tygodniem, podczas gdy całościowa skala polskich strat wojennych jest nieporównywalnie większa. (Dzwonek) Według szacunków specjalistów...

    Jeszcze trzy zdania, panie marszałku, bo rzecz jest poważna.

    ...realne odszkodowania za straty osobowe, majątkowe i gospodarcze wyrządzone Polsce w czasie II wojny światowej i 45 lat komunizmu będącego jej konsekwencją wynoszą co najmniej 6 mln zł. Niemcy są najbogatszą gospodarką Unii Europejskiej. Jeżeli chcą być autorytetem moralnym, muszą rozliczyć się z przeszłością adekwatnie do skali zbrodni.

    Korzystając jeszcze z uprzejmości pana marszałka, pozwolę sobie na jedną osobistą dygresję. Jest to moja trzecia kadencja w polskim parlamencie. Nigdy dotąd nie byłem świadkiem takiej bezrefleksyjności, uporu i serwilizmu, jakie w czasie obrad nad tą uchwałą zaprezentowała strona rządowa. A zatem zrozumiałe, że posłowie Prawa i Sprawiedliwości opuścili salę obrad przed głosowaniem nad tą uchwałą. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia