10. kadencja, 60. posiedzenie, 2. dzień (18-06-2026)
18. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Spraw Zagranicznych o komisyjnym projekcie uchwały w sprawie uczczenia 35. rocznicy podpisania Traktatu między Rzecząpospolitą Polską a Republiką Federalną Niemiec o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy (druki nr 2713 i 2714).
Poseł Marek Krząkała:
Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Dzisiejsza debata odbywająca się w rocznicę podpisania traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy między Polską a Niemcami powinna być okazją do odpowiedzialnej refleksji nad polską racją stanu i miejscem naszego kraju w Europie.
Powiedzmy jasno, że zagrożeniem dla Polski nie są ani Niemcy, ani Unia Europejska. Jest nim agresywna polityka Rosji, działania destabilizacyjne Białorusi oraz próby rozbijania jedności Zachodu. Tymczasem z prawej strony od lat słyszymy narrację, według której naszym głównym problemem mają być Niemcy i Unia Europejska. Pytam więc, czy konflikt z naszym największym partnerem gospodarczym i jednym z kluczowych sojuszników w Europie zwiększa bezpieczeństwo Polski? Czy wzmacnia naszą pozycję w Unii? Czy pomaga skutecznie wspierać Ukrainę i przeciwstawiać się rosyjskim zagrożeniom? Odpowiedź brzmi: nie. Relacje polsko-niemieckie nie są kwestią sympatii czy antypatii. Są kwestią polskiej racji stanu. Naszym zadaniem było i jest odwrócenie sojuszy w przyszłości i to nam się udało.
(Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: O traktacie mów, a nie o stosunkach.)
Wicemarszałek Piotr Zgorzelski:
Pani poseł, po raz kolejny panią proszę, żeby pani nie przeszkadzała.
Poseł Marek Krząkała:
Dziś od jakości współpracy Warszawy i Berlina zależy siła Europy, bezpieczeństwo energetyczne, rozwój infrastruktury oraz zdolność do reagowania na zagrożenie ze Wschodu. Oczywiście współpraca nie oznacza bezkrytyczności. Polska ma pełne prawo przypominać o błędach niemieckiej polityki wobec Rosji, o potrzebie godnego upamiętnienia polskich ofiar II wojny światowej czy o niezrealizowanych w pełni postanowieniach traktatowych. Jednak właśnie dlatego potrzebujemy dialogu, a nie politycznej wojny. Nie idźcie drogą prowokatora i pseudopatrioty Bąkiewicza.
(Poseł Dariusz Matecki: Mów po niemiecku.)
Pytaliście wczoraj, po co jest ta uchwała. Jest dla młodego pokolenia.
(Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Panie marszałku, jak można dyskredytować Polaków?)
Jest po to, by młodzi Niemcy, którzy nie czują się moralnie zobowiązani do przeprosin za błędy swoich pradziadków, nie wstępowali do AfD, czyli Alternatywy dla Niemiec, która jest tak bliska PiS-owi i Konfederacji. Chodzi o to, żeby AfD nigdy w Niemczech nie doszła do władzy. Dzisiaj Polska...
(Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Też na papieroska z Putinem pójdziesz?)
Nie jest mnie pani w stanie obrazić, pani poseł.
(Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Pan mnie też nie.)
Wicemarszałek Piotr Zgorzelski:
Pani poseł.
Poseł Marek Krząkała:
...potrzebuje silnej Unii Europejskiej, silnego NATO i trwałego partnerstwa ze Stanami Zjednoczonymi.
(Poseł Dariusz Matecki: Które zwalczacie.)
Potrzebuje również dojrzałych i odpowiedzialnych relacji z Niemcami.
(Poseł Dariusz Matecki: Na kolanach.)
Potrzebuje ich nie dlatego, że zawsze się zgadzamy, ale właśnie dlatego, że w sprawach najważniejszych dla naszego bezpieczeństwa musimy i potrafimy współpracować mimo różnic.
(Poseł Dariusz Matecki: Jakie macie różnice?)
W obliczu wojny za naszą granicą odpowiedzialna polityka wymaga budowania zaufania między sojusznikami. Każde podsycanie nieufności - proszę tutaj spojrzeć - między państwami Zachodu osłabia Europę i wzmacnia tych, którzy chcą jej podziału. Dlatego potrzebujemy dziś mniej resentymentów (Dzwonek), a więcej strategicznego myślenia. Bezpieczeństwo Polski buduje się nie przez izolację, lecz przez sojusze.
Już kończę, panie marszałku.
Nie przez konflikty, lecz przez skuteczność. Nie przez resentyment, lecz przez odpowiedzialność. I ta uchwała w rocznicę podpisania traktatu daje temu wyraz.
Dlatego klub Koalicji Obywatelskiej będzie głosował za przedmiotową uchwałą. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia