10. kadencja, 60. posiedzenie, 2. dzień (18-06-2026)

15. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu o poselskim projekcie uchwały w sprawie upamiętnienia bohaterów wydarzeń Czerwca 1976 roku w Radomiu, Płocku i Ursusie (druki nr 2417 i 2540).

Poseł Roman Fritz:

    Wysoka Izbo! Wszystkie dywagacje historyczne już były w zasadzie przedstawione, więc nie będę się powtarzał. Natomiast chciałbym oczywiście parę punktów naświetlić, dlatego że to, co się wydarzyło w czerwcu 1976 r. w Polsce, miało swoje znaczące konsekwencje dla wyborów wielu ludzi i środowisk. Dziwię się, że akurat pan poseł Marek Suski, z całym szacunkiem, był sprawozdawcą klubu PiS, a nie kolega Antoni Macierewicz, były minister obrony narodowej, ponieważ to właśnie Antoni Macierewicz współtworzył, czy właściwie zakładał, Komitet Obrony Robotników we wrześniu 1976 r., o ile dobrze pamiętam. Ludzie typu Antoni Macierewicz, Piotr Naimski, ale też przecież Jacek Kuroń, a potem Adam Michnik i cała ta lewica laicka, tak to nazwijmy, również zasilili to środowisko, które zostało wówczas, czyli w latach 1976-1977, naznaczone na jedyną słuszną opozycję antykomunistyczną. Ale wtedy kształtowała się też dalsza część opozycji antykomunistycznej, m.in. w następnym roku, czyli w 1977 r., założono Wolne Związki Zawodowe - zwłaszcza chyle czoło przed śp. Kazimierzem Świtoniem, który zakładał w bardzo trudnych warunkach WZZ na Górnym Śląsku. Ale byli też inni i były też inne środowiska, które zupełnie inaczej potraktowały ten moment czasowy, tę cezurę czasową dotyczącą czerwca 1976 r. - nawiązuję do wypowiedzi pani poseł Wandy Nowickiej. Proszę państwa, jeśli chodzi o Lewicę, o to, jak się zachowała i kto wówczas zasilał szeregi Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, to już w następnym roku, czyli w 1977 r., do PZPR wstąpiły takie tuzy obecnej polityki, jak chociażby szef Kancelarii Sejmu Marek Siwiec, były prezydent Rzeczypospolitej Aleksander Kwaśniewski, a troszeczkę później, bo już w stanie wojennym albo tuż po 1983 r., do PZPR wstąpił obecny marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. To są wybory ludzi i nie mówię tego, żeby kogokolwiek krytykować, po prostu stwierdzam fakty. Myślę, że taka informacja każdemu się przyda.

    Jeszcze raz powtarzam: cześć i chwała bohaterom, chylę czoła przed wszystkimi, którzy wówczas, w czasach naprawdę strasznego komunizmu, protestowali w Radomiu, Płocku i Ursusie. W czasach, kiedy rządziło państwo robotnicze i wszystko było dla robotników: Gierek, propaganda sukcesu, złota dekada, a tutaj protestują ludzie, bo nie mają co jeść. Bardzo dziękuję.


Przebieg posiedzenia