10. kadencja, 60. posiedzenie, 2. dzień (18-06-2026)

19. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny (druk nr 2644).

Poseł Bartłomiej Pejo:

    Panie Marszałku! Pani Minister! Szanowni Państwo! Polska jest w tym momencie w sytuacji wielkiej budżetowej zapaści. Tutaj chyba nikt nie ma wątpliwości. Tempo zadłużania, w jakie wpędziliście nas razem ze swoimi poprzednikami, jest największe w historii. Każdy rok to niemal 300 mld zł dodatkowego deficytu. I w tej sytuacji, gdy cały czas słyszymy, jak wiele pieniędzy brakuje dla ochrony zdrowia, dla wojska, postanawiacie, szanowni państwo, dofinansować pseudoartystów, bo tak trzeba nazwać rzecz po imieniu. (Oklaski) Tak, pseudoartystów. Bo jak inaczej nazwać patocelebrytę Jasia Kapelę, któremu tu obecna pani minister ze swojego resortu wypłaciła 60 tys. zł? Pani minister Cienkowska zaskakuje nas bardzo często swoimi fantastycznymi pomysłami. Mamy nowy podatek od smartfonów, mamy dopłaty do patostreamerów, a teraz chcecie państwo , by pracownicy na minimalnej pensji dopłacali do emerytur artystów, których tak naprawdę nikt nie chce oglądać i słuchać. (Oklaski)

    Wprowadzacie kryterium dochodowe 125% minimalnego wynagrodzenia, zapominając, że artyści mają zapewniony przywilej 50% kosztów uzyskania przychodu. Wprowadzacie komisję opiniującą, która ma decydować o tym, czy ktoś dostanie dopłatę do emerytury czy nie dostanie. Tworzycie etaty dla swoich kolegów, którzy będą mogli, rozpoznając wnioski, dorabiać sobie duże kwoty.

    Kolejna grupa, która krzyczy, że należy się jej ta ustawa, to artyści, którzy zarabiali przez dekady miliony złotych, a teraz płaczą, że nie odłożyli sobie na emeryturę i dostają grosze. To jest po prostu bezczelne. I tak uważa ponad 80% Polaków.

    Proponowany projekt ustawy wprowadzający dopłaty i emerytury dla wybranej grupy twórców jest skrajnie niesprawiedliwy. Każdego dnia obywatele naszego kraju podejmują pracę, uczciwie odprowadzając składki, i biorą pełną odpowiedzialność za swoją przyszłość. Podczas gdy dzisiaj proponujecie państwo im, aby z własnych ciężko zarobionych pieniędzy sponsorowali osoby, które przez lata unikały myślenia o swojej przyszłości. Musimy otwarcie i bez hipokryzji nazwać rzeczy po imieniu. Jeśli czyjaś twórczość nie znajduje odbiorców i nie pozwala na samodzielne utrzymanie, to nie mamy do czynienia z zawodem artysty, lecz z prywatnym hobby, które nie powinno być dotowane przez państwo. (Oklaski)

    Tworzenie dzieł, których nikt nie chce oglądać ani kupować, nie daje nikomu moralnego ani prawnego mandatu do sięgania do kieszeni podatników. Czas najwyższy powiedzieć: dość systemowemu przepalaniu pieniędzy Polaków przez resort kultury.

    (Głos z sali: O matko!)

    (Poseł Alicja Łuczak: Nie krzycz!)

    (Poseł Witold Tumanowicz: Nie krzyczy.)

    (Poseł Dariusz Matecki: Krzycz!)

    Dość okradania Polaków! Składam wniosek formalny o odrzucenie projektu. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia