10. kadencja, 60. posiedzenie, 2. dzień (18-06-2026)
11. punkt porządku dziennego:
Pytania w sprawach bieżących.
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Cyfryzacji Michał Gramatyka:
Szanowny Panie Marszałku! Państwo Ministrowie! Panowie Posłowie! Panie Posłanki! Największym nieporozumieniem w tej dyskusji jest nazywanie tych wielkich firm, które zarabiają na nas pieniądze, social mediami, czyli mediami społecznościowymi. One ani nie budują społeczności, ani nie są mediami. To tak naprawdę są algorytmy, mechanizmy, które poprzez formatowanie i targetowanie reklam zarabiają pieniądze na zainteresowaniu użytkowników. No i pół biedy, jeżeli ci użytkownicy są dorośli, dlatego że oni oceniają, co jest dla nich dobre i co chcą oglądać, a co nie do końca jest dla nich dobre i czego oglądać nie chcą. Większy problem jest wtedy, kiedy z takich właśnie przedsięwzięć korzystają dzieci, które nie zdają sobie sprawy z tego, że są po prostu towarem, że są wpuszczane do jakiegoś świata, w którym za pośrednictwem algorytmów, tzw. sztucznej inteligencji, generuje się im treści tylko po to, żeby je w tym świecie utrzymać, bo im dłużej utrzymamy dziecko w takim świecie, tym więcej ono zobaczy reklam i tym więcej jedna czy druga wielka firma technologiczna na tym zarobi. A więc właściwym postawieniem tego problemu byłoby: na jakich zasadach takie wielkie firmy technologiczne mogą w Polsce prowadzić taki biznes? Ja nie mam tutaj najmniejszych wątpliwości, że powinniśmy zadbać o to, żeby po pierwsze, przestrzegały one własnych regulaminów. Przypomnę, że każda z tych dużych firm ma w regulaminie zapisane, że nie może tam wejść dziecko, które ma mniej niż 13 lat. Żadna z tych wielkich firm nie przestrzega swoich własnych regulaminów, bo przecież nie jest dla nich istotne dobro dzieci, tylko istotne jest dla nich dobro ich własnych dolarów, które na tych dzieciach zarabiają. Polski Sejm rozpoczął już dawno tę dyskusję, ona prowadzona jest właśnie w komisji dzieci i młodzieży, bardzo dobrej, bardzo merytorycznej komisji, która bardzo często właśnie referuje do uzależnień cyfrowych. Natomiast w rządzie trwają również prace nad przygotowaniem ustawy, która będzie precyzowała, jaki powinien być próg dostępu do tych właśnie, nazwałbym to, kanałów algorytmicznych sprzedaży reklam powiązanych z jakąś wizją budowania społeczności. Przy czym prace polskiego rządu i polskiego Sejmu to tylko jeden element tej układanki. Kolejnymi są Digital Services Act, czyli akt o usługach cyfrowych Parlamentu Europejskiego, rozporządzenie o rynkach cyfrowych, pewne reguły RODO, pewne reguły związane ze wspólnym cyfrowym rynkiem. Oprzyrządowanie prawne się tworzy. Myślę, że po wakacjach te rozwiązania wejdą do Sejmu. Bardzo dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia