10. kadencja, 60. posiedzenie, 2. dzień (18-06-2026)
19. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny (druk nr 2644).
Poseł Artur Szałabawka:
Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! Lewacy, lewacy, lewacy, świetnie to wymyśliliście. Nieźle, naprawdę nieźle koalicja 13 grudnia wykombinowała, jak spłacić długi wyborcze wobec tzw. artystów. Powiem w skrócie, jak to wygląda. Wygląda to tak: dana osoba imprezuje, korzysta z życia, jest młoda, high life, chrzanić biedę, życie jak w Madrycie i naturalnie nie płaci składek. Później przychodzi starość. I co? Trzeba namalować kolejny obraz, najlepiej szkalujący Kościół, przedstawiający kobiecą pochwę, męskie genitalia w jakiegoś psa wsadzone, jeszcze genitalia, wiadomo, jakieś obrzydlistwo, a później, uśmiechając się do komisji, lewackiej, komunistycznej komisji, powiedzieć: Jestem biednym artystą, dajcie mi emeryturę.
To jest obrzydliwe. To jest obrzydliwe i to może wywołać niepokoje społeczne, bo ludzie za tym nie są.
(Głos z sali: Bardzo obrzydliwe to jest to, co pan mówi.)
Nie było do tej pory w Polsce ustawy łamiącej tak drastycznie (Dzwonek) solidarność społeczną. To jest po prostu skandal. Zróbcie umowy o pracę dla artystów, dajcie im godnie żyć, a nie działajcie tak, jak działacie. Lewacy.
Przebieg posiedzenia