10. kadencja, 60. posiedzenie, 3. dzień (19-06-2026)

17. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Zdrowia o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz ustawy o działalności leczniczej.

Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki:

    Szanowny Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Rado Ministrów, dzisiaj bardzo mocno zdekompletowana, bo nie ma ani premiera Tuska, ani ministra Kierwińskiego. Nie ma też pani minister zdrowia. Myślę, że wiemy, dlaczego tych państwa dzisiaj podczas tej debaty nie ma.

    Szanowny Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Myślę, że wszystkim Polakom, ale w sposób szczególny polskim pacjentom, ich rodzinom, także 100 tys. Polaków, którzy w ostatnim roku stracili pracę, zostali bezrobotni - tutaj zwracam się do pana ministra Domańskiego - którzy mogą tylko marzyć o takich wynagrodzeniach, jakie miał bardzo młody działacz Platformy Obywatelskiej, który w ciągu tego roku, kiedy 100 tys. Polaków straciło pracę, zarobił 1,6 mln zł w patologicznych warunkach, do czego właściwie się państwo czy on przyznaje... Ale nie chce się do tego przyznać na koniec Donald Tusk.

    Odniosę się do tego uzasadnienia, bo tego w uzasadnieniu tej ustawy nie ma. Jaki jest prawdziwy powód, że nagle państwo na chwilę z tych wakacji, które macie na bieżąco, wróciliście i postanowiliście w bardzo szybkim czasie przedłożyć ustawę dotyczącą pewnego uporządkowania wynagrodzeń medyków, chociaż też nie chcecie słuchać opozycji, nie chcecie przyjąć poprawek, tak żeby procesy i konkursy dotyczące medyków były transparentne.

    Przechodzę do tego, co powiedział w kontekście tej ustawy premier Tusk, którego dzisiaj nie ma. Otóż cytuję: Te wynaturzenia nie mają koloru jednej partii, te wynaturzenia nie mają tylko politycznego znaczka. Czy tak jest rzeczywiście? Szanowni państwo, prześledźmy bardzo spokojnie i uczciwie tę sytuację. Szpital południowy zarządzany przez kogo? Przez prezydenta z Platformy Obywatelskiej Rafała Trzaskowskiego. On ma konkretny znaczek i jest z konkretnej partii politycznej. Kolejna rzecz. Ten młody aparatczyk partyjny, który zarobił 1,6 mln zł, to jest przecież radny Koalicji Obywatelskiej. To jest konkretne ugrupowanie, konkretna partia polityczna i konkretny znaczek. Ten młody człowiek to wychowanek nieobecnego dzisiaj ministra Kierwińskiego. Pan minister Kierwiński także jest z Platformy Obywatelskiej, Koalicji Obywatelskiej i ma konkretny znaczek.

    (Głos z sali: Nie ma przypadków.)

    Wreszcie ludzie, którzy funkcjonują i zarządzają tym szpitalem, także mają konkretne znaczki, chociażby w radzie nadzorczej. Oni także w dużej części, pewnie nie wszyscy, są powiązani z Platformą Obywatelską.

    (Głos z sali: Do rzeczy.)

    (Poseł Joanna Borowiak: Cały czas do rzeczy. Słuchaj.)

    I wychodzi polski premier, który jest szefem tego ugrupowania, Koalicji Obywatelskiej, Platformy Obywatelskiej, i mówi: Te wynaturzenia nie mają koloru jednej partii. Te wynaturzenia nie mają tylko politycznego znaczka. Panie premierze, te wynaturzenia i patologie mają znaczek Platformy Obywatelskiej i Koalicji Obywatelskiej. (Oklaski) Nie można przed tym uciekać. Zamiast dzisiaj uciekać i chować jak struś głowę w piasek, zabierać ze sobą minister zdrowia, zabierać ze sobą ministra Kierwińskiego, żeby, broń Boże, na ten temat nie dyskutować, jak najciszej nad tą trumną, powinien pan wyjść tutaj, w Wysokim Sejmie, i przeprosić Polaków, tych pacjentów, którzy nie mogą dostać się do lekarza, którzy czekają w kolejkach, których państwa nieudolne rządy odsyłały z zabiegów planowych ratujących życie i zdrowie w zeszłym roku. Także wobec tych 100 tys. Polaków, którzy stracili w ostatnim roku pracę. Nie ma pan odwagi, panie premierze Tusk, stanąć tutaj i powiedzieć: przepraszam, to jest nasza wina, to jest nasz znaczek, to jest nasza patologia, a powinien pan to zrobić. (Oklaski)

    Szanowni Państwo! Można powiedzieć, że gdyby wybory prezydenckie - co się nie stało dzięki mądrości, przezorności Polaków - wygrał kandydat Platformy Obywatelskiej i Koalicji Obywatelskiej Rafał Trzaskowski, to właściwie taki szpital, a właściwie patologię szpitala południowego mielibyśmy w całej Polsce. Cała Polska byłaby takim szpitalem południowym. Dlaczego? Dlatego że saloniki VIP-owskie dla funkcjonariuszy partyjnych, a dla reszty czekanie w kolejkach, dla reszty porody na SOR-ach i pogarda. To wychodzi z tej sprawy. Na to Polacy nie pozwolili i prezydent na to również nie pozwoli. (Oklaski)

    (Poseł Dorota Niedziela: Co ty gadasz?)

    Na koniec zwrócę się do ministra obrony narodowej pana wicepremiera Kosiniaka-Kamysza. Pan był, panie premierze, łaskaw powiedzieć do prezydenta i do opozycji, że siedzą w oślej ławce. Patrząc na pana dzisiaj, panie premierze, kiedy pan jest osamotniony, można powiedzieć, że został pan wystawiony na spalonym. Oni rozgrywają dzisiaj, Donald Tusk i jego przybocznik, tę grę, a pan został na spalonym. Dzisiaj to ława rządowa jest taką ławą, o której pan mówił. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

    (Głos z sali: Co ty gadasz, człowieku?)


Przebieg posiedzenia