10. kadencja, 60. posiedzenie, 3. dzień (19-06-2026)
25. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks karny (druk nr 2081).
Poseł Witold Tumanowicz:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Padły tutaj różnego rodzaju zarzuty, ale chciałbym na samym początku przyłączyć się do podziękowań dla służb, bo rzeczywiście należy...
(Sekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha: Nie ma żadnego wniosku o odrzucenie.)
Jest wniosek Lewicy.
(Sekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha: Nie ma, wycofali.)
Wycofali? To bardzo dziękuję, bo słyszałem, że klub Lewicy złożył na piśmie taki wniosek o odrzucenie. Skoro został wycofany, to bardzo za to dziękuję, bo dzięki temu będziemy mogli dalej procedować nad tym projektem.
Wracając, chcę powiedzieć, że chciałbym się przyłączyć do słów pana ministra, czyli podziękowań dla służb, bo naprawdę, to są ludzie, którzy ofiarnie pracują na rzecz tego, aby pilnować naszego bezpieczeństwa. Warto, żeby z tej mównicy wielokrotnie padało to, jak bardzo jesteśmy za to wdzięczni. Szczególnie przy takiej ustawie warto o tym powiedzieć, więc bardzo dziękuję za to przypomnienie.
Co do meritum, to było tutaj sporo zarzutów do ustawy. Bardzo się cieszę, że nie ma tego wniosku o odrzucenie, bo będziemy mogli dalej nad tą ustawą pracować, doprecyzowywać ją i ulepszać. Poseł Ćwik mówił o... Tak naprawdę nie tylko on, ale przewijała się tutaj kwestia kary obligatoryjnej, kary w wysokości 100 tys. zł, właściwie tak bardzo mocno osadzonej. Tak, jest to moim zdaniem rzecz do poprawy. Natomiast chodzi też o to - niezależnie od tego, w jaki sposób będzie sformułowany przepis, czy to będzie kwestia stawek grzywny, jak zwróciła uwagę pani poseł Dolniak - żeby ostatecznie ta kara była nie mniejsza niż 100 tys. zł. Dlaczego? Ponieważ jest to naprawdę bardzo dochodowy proceder. Ta kara musi bardzo odstraszać. W tym zakresie, niezależnie od tego, jak będziemy analizować, jak poprawić ten przepis, mimo wszystko to powinna być naprawdę dotkliwa kara.
(Poseł Anna Schmidt: A dlaczego nie więcej, panie pośle?)
Właśnie dlatego mówię, że może nawet warto byłoby sformułować to w taki sposób: niemniej niż. I to jest faktycznie do poprawy. To jest kwestia naprawdę do pracy w komisji. Bardzo dziękuję, że taka praca będzie podjęta.
Kwestia przepadku mienia. Chciałbym też zwrócić uwagę, że była podnoszona kwestia, co w sytuacji, gdy samochód jest np. wynajmowany. Właśnie dlatego jest też zapis o równowartości mienia. Można byłoby zarządzić po prostu przepadek równowartości mienia, gdyby to mienie oczywiście nie należało do osoby, która popełniła przestępstwo. Oczywiście to, kto się przyczynił do tego typu przestępstwa, już należy do sądu.
Były takie pytania, jeśli chodzi o kwestie dotyczące pilotów czy samochodów, które jadą gdzieś przodem. To jest już decyzja sądu, które narzędzia rzeczywiście służyły bezpośrednio do tego, aby to przestępstwo popełnić.
Poseł Józefaciuk pytał o dane, na jakiej podstawie wyliczyliśmy te 100 tys. To jest kwestia, która rzeczywiście jest dość arbitralnie postawiona. My po prostu chcemy, żeby rzeczywiście kara była po prostu na tyle dotkliwa, żeby po prostu dany proceder się nie opłacał.
Pani poseł Czechak pytała, czy mamy analizy dotyczące tego, czy będzie to skuteczne. Mam nadzieję, że tak. Skoro kara jest tak wysoka, to powinna odstraszać już samą jej wysokością.
Pan poseł Lorek pytał o samochody używane, czy pilot także będzie ukarany. Już odpowiadałem, że będzie to decyzja sądu.
Pan poseł Orliński zwracał uwagę na te 100 tys., żeby to było tak osadzone. I szczerze też się przychylam do tego, żeby w toku prac komisji to doprecyzować, poprawić.
Było tutaj także oskarżenie ze strony pana ministra oraz posła Romowicza odnośnie do tego, dlaczego do tej pory nie złożyliśmy autopoprawki do tego projektu. Powiem tak, niejednokrotnie także ustawy rządowe poprawialiśmy na etapie pracy w komisjach. Co więcej, poprawialiśmy je nie tylko merytorycznie, ale także legislacyjnie. Dość powiedzieć, że w przypadku druku nr 762, tj. rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks pracy, 20 poprawek przeszło na etapie drugiego czytania. To były poprawki, jak sobie wypisałem, jedna redakcyjna, językowa, trzecia merytoryczna, czwarta redakcyjna, piąta legislacyjna, szósta merytoryczna, legislacyjna, redakcyjna, dziewiąta legislacyjna, uzupełnienie np. błędnego odesłania, legislacyjna, korekta numeracji przepisu, znowu legislacyjna korekta odnośnie do numeracji przepisu, językowo-merytoryczna, legislacyjna, usunięcie zbędnego odesłania do art. 13. Chciałbym zwrócić uwagę na to, bo już nie będę dalej wymieniał, że naprawdę rządowe projekty także nie są tak dobrze napisane, jakby się wydawało, a macie dużo większe zaplecze. Naprawdę zarzut, że ustawa jest do poprawy, jest o tyle chybiony, że właśnie po to ją tutaj składamy, żeby nad nią pracować. Po to tutaj jesteśmy jako Wysoka Izba, żeby właśnie pracować nad tymi ustawami. Co więcej, mamy także izbę wyższą. Przecież Senat także jest do tego powołany, aby poprawiać ustawy, w których są różnego rodzaju usterki. Naprawdę zarzut, że ustawa jest na tym etapie nie dość dobrze, precyzyjnie napisana, jest chybiony. Gdyby od samego początku była dobrze napisana, to po co byłaby nasza praca? Równie dobrze moglibyśmy od razu przejść do trzeciego czytania. To jest, moim zdaniem, wyłącznie zagranie pod publiczkę, żeby skrytykować ten pomysł. Skoro nie można go skrytykować merytorycznie, i bardzo się cieszę, że wszyscy tutaj mówili, że jest potrzeba tych zmian, to trzeba zaatakować właśnie tak legislacyjnie, językowo, że nie jest to do końca precyzyjnie napisane.
Natomiast chciałbym zwrócić uwagę na to, że z kolei pani poseł Lisowska zarzuciła, że nie było konsultacji co do tej ustawy. Przepraszam bardzo, ale każda ustawa poselska, każdy projekt jest konsultowany społecznie. Każdy. Można sobie wejść na stronę internetową, można sobie sprawdzić, jakie są konsultacje, jakie są wyniki, dane statystyczne. Pani poseł Lisowska, jak się korzysta z ChatGPT odnośnie do tego, aby analizować ustawę, to trzeba jednak trochę bardziej precyzyjnie sprawdzać, co z tego wynika. Zarzut, że ustawa nie była konsultowana, kiedy wisiała przez wiele tygodni na stronie internetowej i każdy obywatel miał możliwość się wypowiedzieć na jej temat, każdy miał możliwość, żeby zagłosować, jest naprawdę po prostu niepoważny. Co więcej, jest to zupełne niezrozumienie tego, jak wygląda praca parlamentarna w Polsce, praca w naszej Izbie. Chciałbym zwrócić uwagę na wyniki tych konsultacji i je tutaj przytoczyć, bo sobie spisałem. Są one jednoznaczne i pokazują bardzo wyraźne poparcie dla proponowanych zmian. Ponad 90% uczestników konsultacji uznało, że przyjęcie tej ustawy jest potrzebne. Równie wysoki odsetek respondentów pozytywnie ocenił rozwiązania zawarte w samym projekcie. To oznacza, że poparcie nie dotyczy wyłącznie ogólnej idei zmian, ale także konkretnych przepisów, które proponujemy. Co szczególnie istotne, znaczna część uczestników wskazała, że regulacje zawarte w projekcie dotyczą ich bezpośrednio, więc mamy do czynienia z odpowiedzią na realny problem dostrzegany przez obywateli, a nie z tworzeniem prawa dla samego tworzenia prawa. Respondenci nie wskazali również przekonujących alternatyw. Jedynie niewielki odsetek uznał, że problem można rozwiązać inaczej niż poprzez proponowaną ustawę. Większość osób zajmujących stanowisko w tej sprawie była przeciwnego zdania. Pozytywnie oceniono także skutki społeczne, gospodarcze, finansowe i prawne proponowanych zmian. W żadnych z tych obszarów nie pojawił się znaczący sprzeciw. Wręcz przeciwnie, zdecydowanie dominowały odpowiedzi potwierdzające trafność przedstawionej oceny skutków regulacji. Konsultacje nie ujawniły również nowych i istotnych zagrożeń ani nieprzewidzianych konsekwencji projektu. Zdecydowana większość uczestników nie wskazała dodatkowych skutków ani grup podmiotów, które miałyby zostać pominięte przez projektodawców. Dlatego wyniki konsultacji społecznych stanowią jeszcze dodatkowy argument za przyjęciem tej ustawy, oczywiście przyjęciem po pracach w komisji. Oczywiście, że tak, nie uchylamy się od tej pracy, nawet jeśli nie złożyliśmy poprawek na poziomie autopoprawki, ale naprawdę jest jeszcze praca w komisji, możemy to doprecyzować.
Widać, że społeczeństwo, że Polacy, że obywatele chcą tej ustawy, chcą zmian, chcą czuć się bezpiecznie i chcą wiedzieć, że przemytnicy ludzi będą karani tak mocno, żeby się przestało to opłacać w Polsce. Dlatego apeluję o to, abyśmy pracowali dalej nad tą ustawą. Cieszę się, że nie ma wniosku o odrzucenie i mam nadzieję, że ostatecznie przyjmiemy tę potrzebną ustawę. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia