10. kadencja, 60. posiedzenie, 3. dzień (19-06-2026)

25. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks karny (druk nr 2081).

Poseł Anna Gembicka (tekst niewygłoszony):

    Pytania

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Państwo polskie musi dawać jasny komunikat: przemyt ludzi, zarabianie na nielegalnej migracji i organizowanie przerzutu przez granicę nie może być opłacalnym biznesem.

    Jeżeli ktoś dla pieniędzy pomaga łamać polską granicę, to kara musi być realna. Nie symboliczna. Nie taka, którą przemytnik wpisuje sobie w koszty działalności. 100 tys. zł grzywny, przepadek narzędzi przestępstwa i przepadek pojazdu - to jest kierunek, który uderza tam, gdzie ten proceder naprawdę boli: w pieniądze.

    Ale przy tej okazji trzeba zadać pytanie obecnemu rządowi: Po której stronie wy właściwie stoicie? Po stronie polskich żołnierzy, funkcjonariuszy Straży Granicznej i Policji, czy po stronie tych, którzy od lat usprawiedliwiali nielegalne przekraczanie granicy?

    Bo ten sam rząd, na prośbę środowisk pseudoaktywistów, powołał w prokuraturze zespół do spraw badania działań ludzi, którzy bronili polskiej granicy. Zamiast ścigać przemytników i organizatorów nielegalnej migracji, stworzono mechanizm, rozliczania tych, którzy stali na pierwszej linii obrony państwa. To jest hańba.

    Dlatego pytam: Ilu przemytników ludzi zostało realnie pozbawionych majątku? Ile samochodów użytych do przerzutu migrantów przejęło państwo? Ile środków zabezpieczono od gangów migracyjnych? I dlaczego w Polsce szybciej organizuje się specjalne zespoły do spraw badania działań obrońców granicy niż do bezwzględnego uderzenia w tych, którzy na nielegalnej migracji zarabiają?

    Polska granica to nie linia do negocjacji z aktywistami. Polska granica to granica państwa. Kto ją łamie dla pieniędzy, musi ponosić dotkliwe konsekwencje. A kto jej broni, powinien mieć wsparcie państwa, a nie prokuratora za plecami.


Przebieg posiedzenia