10. kadencja, 60. posiedzenie, 3. dzień (19-06-2026)
27. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o systemie ochrony zdrowia oraz o zmianie niektórych innych ustaw (druk nr 2673).
Poseł Elżbieta Burkiewicz:
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Zabierając głos w dyskusji nad projektem z druku sejmowego nr 2673, na wstępie chcę zadeklarować rzecz fundamentalną: Klub Parlamentarny Centrum zgadza się, że obecny model funkcjonowania polskiej ochrony zdrowia wyczerpał swoją formułę i wymaga głębokich, odważnych zmian. Rozumiemy wyzwania, przed jakimi stoimy. Jednak wnikliwa analiza przedłożonego projektu ustawy zmusza nas do postawienia kilku kluczowych pytań, na które w tym dokumencie wciąż brakuje odpowiedzi.
Po pierwsze, gdzie w tym projekcie jest pacjent? Projekt z druku nr 2673 bardzo drobiazgowo rozpisuje nowe struktury zarządzania, tabele, schematy organizacyjne. Niestety niemal całkowicie milczy o efektach zdrowotnych. Chcemy usłyszeć od autorów projektu twarde gwarancje. W jaki sposób zmiany przełożą się na skrócenie kolejek do lekarzy i do lekarzy specjalistów? Gdzie są mechanizmy, które zapewnią Polakom lepsze wyniki leczenia i łatwiejszy dostęp do nowoczesnej medycyny? Sama zmiana szyldów na gabinetach dyrektorskich nikogo jeszcze nie wyleczyła.
Po drugie, kryteria wyboru tzw. szpitali wiodących. Projekt zakłada stworzenie sieci placówek wiodących i przekazanie im potężnych kompetencji. Pytamy więc: Jakie będą obiektywne kryteria ich wyboru? Czy o statusie szpitala wiodącego decydować będą twarde wskaźniki jakościowe, doświadczenie kliniczne i skuteczność zespołu medycznego, czy też - czego się obawiamy - pozycja administracyjna i układy polityczne? W ochronie zdrowia nie może być miejsca na uznaniowość. Niemniej konsolidacja szpitali i łączenie szpitali w sieci jest w naszej ocenie dobrym kierunkiem.
Po trzecie, reforma organizacyjna nigdy nie zastąpi reformy jakościowej. Możemy narysować najpiękniejsze schematy organizacyjne całego systemu, ale jeżeli na oddziałach fizycznie zabraknie lekarzy, pielęgniarek czy ratowników medycznych, a system nie zaoferuje im odpowiednich zachęt do pozostania w publicznej ochronie zdrowia, to pacjent przy łóżku szpitalnym nie odczuje żadnej zmiany. Bo ludzie leczą chorych, nie paragrafy.
Ciekawą propozycją jest w naszej ocenie możliwość odliczeń w PIT wydatków poniesionych na prywatne leczenie, rehabilitację czy wyroby medyczne. Również abonamenty medyczne, które mogłyby być zwolnione z podatku dochodowego dla pracowników, są ciekawym kierunkiem.
Wysoka Izbo! W Polsce zbyt długo, przez całe dekady, utożsamialiśmy bezpieczeństwo zdrowotne obywateli z kurczowym trzymaniem się istniejącej, często archaicznej mapy szpitali. Czas zerwać z tym mitem. Prawdziwe bezpieczeństwo zdrowotne to nie bliskość betonowych murów z napisem: szpital, ale powszechny dostęp do szybkiego i skutecznego leczenia. Jeżeli intencją autorów projektu z druku nr 2673 jest racjonalna koncentracja najbardziej skomplikowanych, wysokospecjalistycznych świadczeń w najlepszych, najlepiej wyposażonych ośrodkach, to Klub Parlamentarny Centrum mówi: tak, to jest kierunek słuszny i nowoczesny. Jednak ten proces musi być oparty na absolutnej transparentności, mierzalnej jakości i jasnych kryteriach medycznych, a nie na arbitralnych decyzjach urzędników w zaciszu gabinetów.
Klub Parlamentarny Centrum mimo uwag, jakie mamy do omawianego projektu, jest za skierowaniem go do komisji sejmowej. Bardzo dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia