10. kadencja, 60. posiedzenie, 3. dzień (19-06-2026)
Oświadczenia.
Poseł Paweł Śliz:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! 13 czerwca 1906 r. Jordana Park, piłka w mieście, niesie się wieść. Nowe reguły, jest pięknie, jest piękna gra, jest już drużyna, ta w pasy - to Cracovia. Wszystkiego dobrego, Cracovio, w 120 lat twojego istnienia.
120 lat to piękny wiek. Kiedy myślimy o takiej rocznicy, przed oczami stają nam wielkie daty historyczne, mecze i mistrzowskie tytuły. Jednak dla mnie - i wierzę dla wielu z kibiców Cracovii - Cracovia to przede wszystkim ludzie, wspomnienia i emocje, które zostają w sercu na całe życie. Dlatego w tym wyjątkowym dniu jubileuszu 120-lecia naszego kochanego klubu zamiast oficjalnych i podniosłych słów chciałbym przekazać coś bardzo osobistego.
W moim domu Cracovia była od zawsze. To nie był tylko klub sportowy, któremu się kibicuje w weekendy. To była część naszej codzienności. Wszystko zaczęło się od mojego dziadka, który zaszczepił w nas tę miłość. Potem pałeczkę przejął mój tata. Dla niego te pasy były czymś absolutnie wyjątkowym. Nie ograniczył się do siedzenia na trybunach, oddał klubowi mnóstwo swojej energii, czasu i serca, angażując się bezpośrednio w jego codziennie działanie i pracę. Dorastałem w atmosferze, gdzie biało-czerwone barwy były symbolem dumy, wierności i po prostu częścią naszej rodziny i tożsamości. Dziś to ja przekazuję tą wierność i miłość do tego klubu mojemu synowi.
Z całego serca gratuluję wszystkim, którzy przez te 120 lat budowali i nadal budują społeczność Cracovii. Obecnym władzom, trenerom, zawodnikom, ale przede wszystkim kibicom. To wy sprawiacie, że klub żyje i ma tak niezwykłą duszę. Życzę wszystkim, aby ul. Kałuży zawsze była miejscem pełnym ciepła, sportowej radości i dumy. Niech kolejne lata przynoszą nam nie tylko sukcesy na boiskach, ale przede wszystkim poczucie (Dzwonek), że wciąż jesteśmy jedną wielką, wielopokoleniową rodziną. Z ciepłym pozdrowieniem, serdecznym uściskiem, z pasiastym sercem - 1906 lat i jeszcze więcej.
Przebieg posiedzenia